Kanalizacja Krotoszyna w kolejce
Wiejskie rozdanie
Tegoroczny budżet gminy Barcin pod względem inwestycji wygląda mniej imponująco niż poprzedni. W przeciwieństwie do ubiegłego roku, większość inwestycji realizowana będzie na terenach wiejskich. Największa z nich - kanalizacja Krotoszyna - na razie nie została wpisana do budżetu. Znajdzie się tam, gdy wpłyną pieniądze ze zwrotu podatku VAT za główne zadanie inwestycyjne zeszłego roku, czyli basen.
Budżet Barcina, który uchwaliła Rada Miejska podczas ostatniej sesji, zakłada dochody gminy w wysokości 44.128.869 zł, w tym dochody bieżące 41.928.869 zł, a wpływy ze sprzedaży majątku 2.200.000 zł. Wydatki w 2011 r. mają wynieść 43.965.364 zł. Nadwyżka w wysokości 163.505 zł przeznaczona jest na spłatę pożyczki zaciągniętej w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska.
Tegoroczny budżet zakłada inwestycje warte 2.036.495 zł. Przynajmniej w tej chwili, gdyż za kilka miesięcy w kasie gminnej pojawi się zwrot podatku VAT za budowę krytej pływalni, która była wykonywana w ubiegłym roku.
- Ja rozmawiałem z panem burmistrzem jeszcze w styczniu, na spotkaniu z sołtysami i zapewniał mnie, że budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej w Krotoszynie, która ma być największą inwestycją w tym roku, bo wartą jakieś 2.500.000 zł, będzie realizowana. Gdyby nie była, to gmina utraciłaby już zagwarantowane umową z Urzędem Marszałkowskim dofinansowanie ze środków europejskich tej inwestycji, a będzie to więcej niż połowa jej wartości. Dlatego ma być za kilka tygodni uchwalona poprawka do budżetu zakładająca budowę kanalizacji w Krotoszynie - powiedział sołtys Krotoszyna Piotr Niestatek.
Do tej pory mieszkający w Krotoszynie wzdłuż drogi odchodzącej od skrzyżowania z drogą wojewódzką do końca wsi, korzystają z szamb przydomowych. Wzdłuż tego odcinka powstanie około 700 m kanalizacji. Osiedle bloków popegeerowskich w Krotoszynie już wcześniej zostało przyłączone do kanalizacji publicznej. Obecna inwestycja nie będzie się wiązała z żadnymi pracami naruszającymi drogę wojewódzką.
Na razie pieniądze na inwestycje w gminie Barcin to wspomniane ponad 2.000.000 zł. Z tej sumy większość pójdzie na zadania na terenach wiejskich. Burmistrz Michał Pęziak podkreślał, że to dobrze, gdyż w ubiegłym roku były realizowane duże przedsięwzięcia przede wszystkim w mieście. Był to basen, budowa czy gruntowna modernizacja kilku ulic, budowa kompleksu boisk orlik. Teraz czas na inwestowanie na wsi.
Pomijając wspomnianą budowę kanalizacji w Krotoszynie, w budżecie wpisana została w plan finansowy termomodernizacja budynku Szkoły Podstawowej w Mamliczu, wraz z przekształceniem systemu ogrzewania. Dodajmy, że istniejący system grzewczy gazowy jest dość nietypowy pod względem technicznym i przede wszystkim nieoszczędny. Był on budowany pod koniec lat dziewięćdziesiątych, jeszcze za rządów burmistrza Mariana Jachimowicza. Nowy system grzewczy będzie też gazowy. Na inwestycję w Mamliczu w budżecie Barcina zapisano kwotę 590.000 zł.
Kolejną dużą inwestycją będzie budowa i wyposażenie świetlicy wiejskiej w Sadłogoszczy, która po inwestycjach realizowanych w 2009 r. w Krotoszynie i Młodocinie jest ostatnim sołectwem (pomijając niewielki pod względem liczby mieszkańców Szeroki Kamień) bez świetlicy wiejskiej. W ramach inwestycji w Sadłogoszczy będzie też zagospodarowany teren przed nową świetlicą. W budżecie na całe zadanie zapisano 445.000 zł.
Ostatnia duża inwestycja zaplanowana jest w Barcinie, a konkretnie przy Szkole Podstawowej nr 2. Powstanie tutaj trzeci w mieście i czwarty w gminie kompleks boisk sportowych orlik. Jak zwykle samorząd gminy finansował będzie 1/3 inwestycji, a resztę Ministerstwo Sportu i samorząd województwa. W budżecie Barcina na boisko przy dwójce zapisano 330.000 zł. Ponadto 266.890 zł zapisano w budżecie na projekt stadionu z zapleczem i urządzeniami terenowymi. Nie wiadomo dokładnie, ile może w przyszłości kosztować budowa.
Jak informuje włodarz Barcina, w naszym województwie podobnych, małych stadionów ze sztuczną nawierzchnią nie budowano. Dlatego nie ma porównania, jeśli chodzi o koszty. Jednak stadion, a w zasadzie centrum sportowe, wybudowane także jako ośrodek treningowo-pobytowy dla którejś z reprezentacji na Euro 2012 w Sulejówku kosztował 27.000.000 zł wraz z odsetkami. Te odsetki to 7.000.000 zł, gdyż firma, która to budowała, wyłożyła pieniądze na całą inwestycje i teraz gmina Sulejówek będzie to spłacała. Barcin próbował szukać jeszcze innych porównań dla własnej inwestycji i zmierzył ją z budową stadionu w Gąsawie. Kosztował on 5.000.000 zł. Jak sądzi burmistrz, stadion w Barcinie będzie kosztował od 5 do 10 milionów zł. Projekt kompleksu sportowego w Sulejówku kosztował 260.000 zł, czyli podobnie, ile w teraz uchwalonym budżecie Barcina. Pamiętać jednak należy, że kwoty zapisane w budżecie nie oznaczają ostatecznego wydatku. Zamówienie publiczne przeprowadzone na dane zadanie bywa z reguły niższe niż bezpieczny limit w budżecie. Wówczas zaoszczędzone środki finansowe mogą być przesuwane w planie wydatków.
Inne inwestycje zaplanowane na 2011 r. to realizacja projektu Po Barcinie z Jakubem Wojciechowskim. O tym pomyśle pisaliśmy niemal rok temu. Zakłada on między innymi postawienie figur Jakuba Wojciechowskiego i jego literackiego protektora, Tadeusza Boya Żeleńskiego. W budżecie Barcina na projekt zapisano 99.150 zł.
Dotacje podmiotowe dotyczą dwóch instytucji kultury. Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy otrzyma z budżetu Barcina 608.500 zł, zaś Miejski Dom Kultury 1.165.860 zł.
Ponadto 102.600 zł przewidziano na dalszą rekultywację terenu po dawnym wysypisku śmieci, 15.000 zł na budowę szamba w Barcinie Wsi. Kilka zakupów trafi do Ochotniczej Straży Pożarnej. Na motopompę zapisano 8.000 zł w budżecie, a po 4.000 zł na deskę do ratownictwa na lodzie i piłę mechaniczną do drewna.
35.200 zł przewidziano na zakup komputerów do Urzędu Miejskiego.
Radna Ewa Stankiewicz była zaniepokojona tym, że przez kilka ostatnich lat najszybciej rosną wydatki na oświatę. Wskazywała, że teraz jest to już 20 milionów zł, czyli dwa razy więcej niż w połowie lat dziewięćdziesiątych. Zdaniem radnej, nie wszystko da się wytłumaczyć faktem, że rośnie baza w placówkach oświatowych. Ewa Stankiewicz uważa, że tutaj trzeba szukać w przyszłych budżetach jakich oszczędności.
Ponadto zwracała uwagę, że zbyt duże są koszty, jeśli chodzi o działalność Urzędu Miejskiego. Jej zdaniem, jest zbyt wielu zatrudnionych. - Jest to jeden z najdroższych urzędów w województwie. Jest u nas 75 nazwisk na liście płac i nawet jeśli odliczymy te 15 osób zatrudnianych w ramach robót publicznych, to jest nadal około 60 osób zatrudnionych - mówiła radna i zalecała burmistrzowi, by dokonywał przesunięć kadrowych tak, aby uzyskać oszczędności. Włodarz odpowiedział, że zatrudnionych w Urzędzie w porównaniu z kadencją 2002-2006 r. (rządy Ewy Stankiewicz) jest mniej.
A ponieważ nieco wcześniej na tej sesji Ewa Stankiewicz mówiła o 13 pracownikach Urzędu Miejskiego, którzy jej zdaniem nie są w stanie spełnić kryteriów, które decydują o tym, że Urząd jest przyjazny dla interesanta, to teraz radny Henryk Popławski zasugerował żartując: - Skoro była już tu mowa o 13 osobach do zwolnienia, to proszę skorzystać.
Pomimo uwag Ewa Stankiewicz, podobnie jak pozostali radni, zagłosowała za przyjęciem projektu budżetu gminy na 2011 r.
Karol Gapiński
Pałuki nr 991 (6/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze