Reklama

Decyzja Rady Gminy Rogowo w sprawie wiatraków - głosy radnych i protesty mieszkańców | Najnowsze informacje z terenu Pałuk

30 czerwca Rada Gminy Rogowo podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla lokalizacji odnawialnych źródeł energii. Otworzy to drogę przyszłemu inwestorowi do rozpoczęcia starań o ulokowanie turbin wiatrowych i farm fotowoltaicznych w obrębach: Grochowiska Księże, Grochowiska Szlacheckie, Złotniki i Gałęzewo. Uchwała wzbudziła wiele emocji, zwłaszcza wśród członków Komitetu Protestacyjnego Nasza Gmina, Nasz Głos - Bez Wiatraków, którzy już w kwietniu złożyli na ręce wójta petycję w tej sprawie. Wiatrakom mówią stanowcze nie.

Zacznijmy od przybliżenia wyników głosowania. Jedynym radnym, który był przeciwny podjęciu uchwały jest Dariusz Kośmider. Od głosu wstrzymali się z kolei: Roman Hanczewski, Julita Marciniak i Aneta Olszowa. Pozostała jedenastka radnych opowiedziała się za turbinami. W czasie sesji decyzji tej nie komentowano. 
Przypomnijmy, że firma Sevivon wystąpiła do Urzędu Gminy z wnioskiem o sporządzenie planu miejscowego w lipcu ubiegłego roku. Na przełomie lutego i marca br. odbywały się natomiast spotkania informacyjne z mieszkańcami gminy Rogowo (a także sąsiedniej gminy Gąsawa, w której inwestor również chciałby postawić turbiny wiatrowe). Mowa o maksymalnie 9 wiatrakach (gm. Rogowo) w obrębach: Grochowiska Księże, Grochowiska Szlacheckie, Złotniki i Gałęzewo, o całkowitej wysokości do 300 m, średnicy wirnika z łopatami do 200 m i minimalnej odległości od budynków mieszalnych 700 m. 
Podjęta uchwała to zaledwie początek czasochłonnej procedury, wymagającej jeszcze licznych uzgodnień i opinii. Członkowie komitetu protestacyjnego są jednak rozżaleni zignorowaniem ich sprzeciwu. Wielokrotnie zwracali uwagę wójta oraz radnych na fakt, że jako mieszkańcy terenów, którymi interesuje się inwestor, nie wyrażają zgody na to, aby w pobliżu ich domostw wyrosły wiatraki. Upatrują w nich wiele zagrożeń, zarówno dla zdrowia, środowiska, rolnictwa, mienia czy komfortu codziennego życia. Ewentualne korzyści, płynące z podatków do kasy samorządu, uznają za niewystarczające - nie będą miały wpływu na polepszenie sytuacji gminy.
- Już miesiąc temu apelowaliśmy, że rozmawiając o wiatrakach powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że taka inwestycja ma swoje oczywiste konsekwencje i to na najbliższe 20 lat, jak nie dłużej. 
- Tego typu zabudowa zdewastuje nie tylko atrakcyjność turystyczną gminy i zburzy nasz spokój, ale sprawi, że nie będzie chętnych do mieszkania w Rogowie, w Złotnikach, w Grochowiskach Szlacheckich i Księżych. Nie będzie chętnych do budowy nowych domów i mieszkań. Kto będzie chciał mieszkać w sąsiedztwie wiatraków po 300 m wysokości każdy , otoczony nimi z każdej strony? Kto będzie chciał kupić od nas choćby kawałek ziemi pod budowę nowego domu, jak będzie miał w perspektywie życie w hałasie? Komu to jest potrzebne? Już dzisiaj dzięki drodze S5 mamy szansę zrozumieć, jak wygląda życie w permanentnym hałasie. Do tego hałasu z drogi dojdą jeszcze wiatraki - decyzję Rady Gminy ocenił komitet protestacyjny.
- Wyrażamy zdecydowane rozczarowanie i głęboki sprzeciw wobec tego rozstrzygnięcia. Plan został przyjęty pomimo licznych głosów sprzeciwu ze strony mieszkańców i mimo braku realnych, otwartych konsultacji społecznych na terenach, których dotyczy inwestycja. Uchwała ta podważa zaufanie obywateli do samorządu lokalnego i pokazuje, że interesy mieszkańców zostały potraktowane drugorzędnie. Zapewniamy, że nasz komitet nie rezygnuje z dalszych działań. Będziemy je kontynuować, ponieważ najważniejsza jest ochrona praw mieszkańców do bezpiecznego i godnego życia we własnej gminie - dodaje komitet.
W trakcie trwania złożonej procedury planistycznej, mieszkańcy będą mieli jeszcze możliwość składania uwag i skarg, z której zamierzają skorzystać. 

ZMIANY W USTAWIE
25 czerwca, podczas posiedzenia Sejmu, większością głosów uchwalono nowelizację ustawy wiatrakowej, która czeka teraz tylko na podpis lub weto ustępującego prezydenta Andrzeja Dudy. Łagodzi ona m.in. minimalną odległości elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych z obecnych 700 m do 
500 m, odległość od obszarów Natura 2000 - minimum 500 metrów do dwóch kilometrów, a oprócz tego wprowadza fundusz, dzięki któremu mieszkańcy okolicznych farm wiatrowych dostaną rekompensatę za sąsiedztwo z turbinami. - Dzięki nowym rozwiązaniom gospodarstwa domowe położone w odległości od 500 do 1.000 metrów od planowanej farmy wiatrowej, będą mogły liczyć nawet na dodatkowe 20.000 zł w rocznie za każdy zainstalowany megawat mocy. Środki te mają pochodzić bezpośrednio od inwestorów - czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Reklama

Justyna Kulpińska

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/08/2025 14:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości