Kwiaty, znicze, wspomnienia, rozlegająca się muzyka z myśliwskiego rogu i trąbki - "wszystko to dla naszego Staszka, żeby uczcić jego pamięć" - mówił Alojzy Brylewski. Józef Sosnowski: - "Wielu mieszkańców zawdzięcza mu swoje życie i życiowy dorobek".
W 30. rocznicę katastrofy lotniczej na Rogówku uczczono pamięć pilota Stanisława Pawlaka. Kameralne wspomnienie 29-latka pilotującego wojskowego MiG-a 21, który dla mieszkańców Rogowa pozostanie bohaterem, odbyło się w miejscu upadku samolotu, przy obelisku. Tego poranka do Rogowa przyjechało troje reprezentantów 9 pułku lotnictwa myśliwskiego z Debrzna, jednostki Stanisława Pawlaka. Wśród nich Jan Adam Beme, Czesław Tatarzyński i Alojzy Brylewski. Przybył patron obelisku Marian Koperski, władze samorządowe, wójt Józef Sosnowski oraz przewodniczący Rady Ryszard Kawka. Przybyli też przedstawiciele Jednostki Ratownictwa Medycznego z Kowalewka Krzysztof Napieralski, Mariusz Porysiak i Błażej Treliński. Przy płycie obelisku stała warta uczniów klasy wojskowej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Łobżenicy, z którą JRM z Kowalewka podpisane ma porozumienie o współpracy i szkoleniu uczniów profilu wojskowego i medycznego. Wartę honorową pełnili Arkadiusz Adamski i Jakub Banaszak.
Uroczystość rozpoczął hejnalista Alojzy Brylewski o 10.29, dokładnie o godzinie kiedy 30 lat temu runął w tym miejscu MiG 21. Delegacje złożyły na płycie obelisku wieńce, zapłonęły znicze. Czesław Tatarzyński, który szkolił Stanisława Pawlaka, wspominał dzień kiedy w ostatni lot wystartował 29-letni porucznik. - Pogoda była zupełnie podobna do dzisiejszej, chmury, ja szkoliłem tych sześciu pilotów, którzy przyszli z pułku z Malborka. Był to już etap szkolenia w trudnych warunkach atmosferycznych na wykonywanie manewru odpalania rakiet do celu w chmurach. Podstawa chmur była bardzo niska. Staś po prawdopodobnej awarii samolotu, gdyby podstawa chmur była wyższa, miałby możliwość wyprowadzenia. Jest moment nagrania, że coś się dzieje z samolotem, zobaczył miejscowość, myślał, że wyprowadzi, ale się nie udało - wspominał w emocjach szkoleniowiec pilota.
Józef Sosnowski zapewnił, że on sam był 8 km od tego miejsca. - Przeraźliwy ryk, straszny huk, nie zdawałem sobie sprawy, co się wydarzyło. W momencie pojawiło się licznie wojsko i akcja zbierania elementów samolotu i ciała pilota. Dzięki postawie tego pilota uratowane zostało wiele rogowskich istnień, wielu mieszkańców może zawdzięczać mu swoje życie i dorobek życiowy, który nie został zniszczony w wyniku tej katastrofy - mówił wójt Józef Sosnowski dziękując za udział w uroczystości i wspomnienie.
Alojzy Brylewski zagrał Ciszę, której myśliwski hejnalista nauczył się specjalnie na tę okoliczność. - To dla naszego Staszka, żeby uczcić jego pamięć - powiedział Alojzy Brylewski.
- Dziękuję w imieniu całej wojskowej rodziny, a zwłaszcza kolegów Stasia. Publikację w "Pałukach" prześlemy jego kolegom, bo to dla nas bardzo ważne. Jadąc na tę sympatyczną, choć w pamięci tragiczną w skutkach, uroczystość zastanawialiśmy się nad przemową, ale wszystko, co byśmy chcieli powiedzieć, zostało już napisane w artykule - mówił Jan Adam Beme.
Wójt Józef Sosnowski wraz z przewodniczącym Rady Ryszardem Kawką zaprosił uczestników apelu na chwilę wspomnień i refleksji przy kawie do restauracji Pałacowa w Grochowiskach Szlacheckich. Tam Jan Adam Beme wręczył jako przewodniczący Rady Miejskiej Debrzna podziękowania w imieniu samorządu i mieszkańców gminy za kultywowanie pamięci o katastrofie por. pil. inż. Stanisława Pawlaka. Takie pisemne podziękowania przekazał wójtowi Józefowi Sosnowskiemu, patronowi obelisku Marianowi Koperskiemu, przewodniczącemu Ryszardowi Kawce z prośbą o przekazanie wyrazów wdzięczności wszystkim mieszkańcom, oraz Zespołowi Publicznych Szkół w Rogowie jako opiekunowi miejsca i dla tygodnika Pałuki. Wójt odwdzięczył się materiałami promocyjnymi gminy. Na spotkaniu zapadały deklaracje, by miejsce katastrofy wzbogacić o maszt i elementy wskazujące na katastrofę lotniczą.
Delegacje z Debrzna, Łobżenicy, Kowalewka i Rogowa zapaliły też znicz na obelisku na rynku w Rogowie, gdzie upamiętnione są dwie katastrofy lotnicze - Stanisława Pawlaka i ta z 1954 w Izdebnie.
W poniedziałek w Zespole Publicznych Szkół w Rogowie dyrektor Eliza Reszke na apelu poświęconym rocznicy katastrofy lotniczej wspomniała postać pilota Stanisława Pawlaka i jego bohaterski czyn, a uczniowie udali się z kwiatami na miejsce katastrofy i pod pamiątkowy kamień na rynku.
Gmina Rogowo tuż przed rocznicą zdołała wydzielić działkę z obeliskiem i dojściem do niej z drogi gminnej, które utwardziła kamieniem wapiennym. Martyna Goclik odpowiedzialna za miejsca pamięci z ramienia rogowskiego Urzędu zapewniła, że dba o te miejsca również o miejsce katastrofy lotniczej, zwłaszcza w czasie przerw wakacyjnych w szkole.
Więcej zdjęć w galerii oraz film w zakładce Filmy.
Sylwia Wysocka, 26 IX 2012
Inne teksty na ten temat:
Spadał na szkołę, wyprowadził, zginął w pustym polu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze