Reklama

Władze Żnina chcą zamknąć filie biblioteki

Gmina Żnin, filie biblioteki, projekt uchwały, likwidacja
     Władze Żnina chcą zamknąć filie biblioteki
    Burmistrz Żnina chce zlikwidować filie Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie na ul. Aliantów oraz w Gorzycach i Brzyskorzystewku. Powodem mają być rosnące koszty prowadzenia tych placówek. Dyrektor biblioteki twierdzi, że te koszty nie są duże, a ze względu na społeczną misję na pewno warto filie zostawić.

     Jeszcze przed świętami radni miejscy w Żninie mają pochylić się nad projektem uchwały w sprawie zamiaru likwidacji filii Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie. Jak wynika z treści uchwały, gmina Żnin jako organizator i organ prowadzący tę instytucje kultury zamierza do końca 2014 r. zlikwidować filie na ul. Aliantów w Żninie, w Brzyskorzystewku i w Gorzycach. To ostatnie z działających filii bibliotecznych w gminie Żnin, bo inne - na ul. Wilczkowskiej, w Bożejewiczkach i Słębowie - zostały zlikwidowane na początku lat dziewięćdziesiątych, zaraz po zmianie ustrojowej w Polsce.
     Zgłoszony przez burmistrza Żnina zamiar likwidacji filii spowodowany jest rosnącymi kosztami ich prowadzenia - tak napisano w uzasadnieniu projektu uchwały. Wiadomość, że władze miasta w ogóle mają taki pomysł, spadła na dyrektor biblioteki Jadwigę Jelinek jak grom z jasnego nieba w zeszłym tygodniu. Wcześniej jej tego nie sygnalizowano, nagle pojawił się od razu gotowy projekt uchwały o zamiarze likwidacji. Według pani dyrektor, koszty utrzymania filii bibliotecznych wcale nie są takie duże. Łącznie w trzech filiach zatrudnione bibliotekarki pracują na 2,25 etatu (każda z pań po 3/4 etatu). Koszt czynszu za wynajem pomieszczenia na ul. Aliantów od PCK to 300 zł miesięcznie, lokal w Gorzycach należy do gminy, a czynsz za lokal w Brzyskorzystewku wynajmowany przez bibliotekę od Brzysko-Rolu to 60 zł na miesiąc. Przy czym w tym ostatnim przypadku - co przyznała pani dyrektor - ze względu na własne potrzeby lokalowe Brzysko-Rol chce się wycofać z umowy najmu tego pomieszczenia. Do tego dochodzą koszty energii i to wszystko.
     Jadwiga Jelinek podkreśla, że filie cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników. W 2012 r. na ul. Aliantów było 182 zapisanych czytelników, którzy przeczytali około 3.000 książek. W filii w Brzyskorzystewku było 165 czytelników, którzy przeczytali około 5.000 książek, a w Gorzycach 116 czytelników przeczytało 1.300 pozycji książkowych. - Biorąc pod uwagę, ile w Gorzycach mieszka osób, a ile z nich korzysta z biblioteki, to jest to czytelnictwo rzędu niemal 50%, czyli bardzo duże. Dodatkowo likwidacja filii spowodowałaby, że najbliższa biblioteka z książkami nie tylko dla dzieci, bo takowe można wypożyczyć też w bibliotekach szkolnych, byłaby w Żninie. To znacznie ogranicza dostęp do książek mieszkańcom najdalej położonych wsi od Żnina - argumentuje dyrektor biblioteki.
     Uchwała o zamiarze likwidacji filii potrzebna jest władzom Żnina z tego powodu, że jako organizator instytucji kultury gmina ma obowiązek na 6 miesięcy przed wydaniem aktu likwidacyjnego podać do publicznej wiadomości informacje o takim zamiarze. Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział nam, że według jego wiedzy i takie też otrzymywał sygnały od radnych, faktyczne czytelnictwo spada w całym kraju. - Ja w te statystyki podawane przez panie z biblioteki za bardzo nie wierzę. Poza tym dochodzą jeszcze problemy lokalowe, zwłaszcza w Brzyskorzystewku, więc uważam likwidację tych trzech filii za uzasadnioną, zwłaszcza że starostwo powiatowe na mocy porozumienia dokłada nam pieniądze na prowadzenie biblioteki i mogłoby uznać za niecelowe dotowanie placówek, które nie cieszą się wielkim zainteresowaniem, a są kosztowne - powiedział włodarz Żnina. Nie potrafił jednak określić, ile gmina zaoszczędzi na likwidacji filii bibliotecznych. Zapytaliśmy również burmistrza, czy nie obawia się sytuacji odwrotnej, czyli tej, że Rada Powiatu uzna, że nie warto dokładać do biblioteki w Żninie, skoro gmina podjęła decyzję o likwidacji filii. - Ja w to nie wierzę - odrzekł burmistrz.
     Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk o zamiarze likwidacji filii nic jeszcze nie wiedział. Stwierdził, że zaczeka na oficjalne poinformowanie go o tym zamiarze przez organizatora Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej, czyli gminę Żnin i dopiero wówczas zajmie stanowisko.
     Dyrektor Jadwiga Jelinek jest w szoku i jeszcze nie przekazała swoim pracownikom informacji o zamiarach, które ma wobec filii bibliotecznych organ prowadzący. Według wiedzy pani dyrektor, po zamknięciu wszystkich filii żnińska biblioteka będzie jedną z nielicznych, a może nawet jedyna biblioteką publiczną w Polsce, która w swoich strukturach nie ma ani jednej filii. A przecież gmina Żnin terytorialnie nie należy do najmniejszych.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1139 (50/2013)

Reklama

 

 

Więcej na ten temat:

Biblioteki obronione

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości