Burmistrz Żnina nakazał inwestorowi sporządzić raport o oddziaływaniu na środowisko przez planowany wiatrak w Murczynku. Tak samo zresztą, jeśli chodzi o dwa kolejne wiatraki: w Murczynie i Wilczkowie, bo okazuje się, że inwestorzy planują instalowanie turbin i w tych miejscowościach.
Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o mieszkańcach Murczynka i Murczyna, którzy protestowali przeciwko planom instalowania na pograniczu tych wsi turbiny wiatrowej. Ponadto domagali się, żeby burmistrz Żnina traktował ich jako strony w tym i kolejnych podobnych postępowaniach administracyjnych, gdy będą składane wnioski o wydanie decyzji w sprawie lokalizacji następnych wiatraków. Burmistrz Żnina jednak 19 września wydał postanowienie (podpisane przez wiceburmistrz Aleksandrę Nowakowską) o odmowie możliwości udziału 49 osób spośród 57 podpisujących protest na prawie strony.

Planowana lokalizacja turbiny wiatrowej w Murczynie fot. Karol Gapiński
Mieszkańcy podpisujący się pod protestem przewidywali, że w krótkim czasie będą się pojawiały dotyczące wschodniej części gminy Żnin kolejne wnioski w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla turbin wiatrowych. Przyczynkiem do wyciągnięcia takich wniosków było zainteresowanie przedstawicieli różnych inwestorów, którzy chodzili po okolicy i namawiali rolników do wydzierżawiania pól pod wiatraki.
Obawy mieszkańców Murczynka i Murczyna okazały się nie bez podstaw. Jak ustaliliśmy, jeszcze 28 sierpnia, tego samego dnia, którego Mars Energia z siedzibą na ul. Bagatela w Warszawie złożyła wniosek do burmistrza Żnina w sprawie wydania decyzji dla wiatraka w Murczynku na działce nr 68 (pisaliśmy o tym dwa tygodnie temu), wpłynęły do Leszka Jakubowskiego jeszcze dwa wnioski. Dotyczą one identycznych turbin, jak ta którą planuje postawić Mars Energia w Murczynku. Jeden z tych wiatraków w Wilczkowie na działce nr 32 zamierza postawić firma Neptun Energia. Mieści się ona pod tym samym adresem w Warszawie, co firma Mars Energia. Skład zarządu obydwu spółek też jest taki sam. Podobnie łączy je osoba pełnomocnika Jacka Wilińskiego. Jest on pełnomocnikiem również dla kolejnej planowanej inwestycji w Murczynie. W tym przypadku wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na działce nr 44 w tej miejscowości złożyła firma Gwiazda Południa z siedzibą w Olsztynie. Na zdjęciach prezentujemy planowaną lokalizację turbin w Wilczkowie i Murczynie, którą zaprezentowano we wnioskach do włodarza Żnina.
We wszystkich trzech przypadkach wnioski o wydanie decyzji w sprawie środowiskowych uwarunkowań zostały przekazane do zaopiniowania Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Żninie i do uzgodnienia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Żninie. Ta druga instytucja w każdym z trzech przypadków zaleciła burmistrzowi wydania nakazu sporządzeni raportu oddziaływań inwestycji na środowisko. I taki też obowiązek na inwestorów w sprawie wszystkich trzech wiatraków burmistrz nałożył pismami z 20 września.
Przypomnijmy, że protestujący z Murczynka i Murczyna w sprawie turbiny na pograniczu tych wsi podkreślali szkodliwość wiatraków dla zdrowia i obniżenie wartości nieruchomości, które taka inwestycja spowoduje. Sławomir Chrośniak z Urzędu Miejskiego w Żninie powiedział nam, że podkreślanie, że w Czechach obowiązują przepisy o instalowaniu wiatraków minimum 5 km od budynków mieszkalnych, dla polskich urzędników nie są wyznacznikiem. W naszym kraju nie ma uporządkowanych zasad i przepisów dotyczących tego typu inwestycji, poza jednym, czyli hałasem. Przypomnijmy, że przewidywany zasięg hałasu od turbiny o wysokości 40 decybeli decyduje, czy sąsiad tej inwestycji będzie uznany za stronę w postępowaniu administracyjnym. Dopiero, gdy jego działka jest w zasięgu tych 40 decybeli, to jest on uznany za stronę. Stąd też, jak tłumaczy Sławomir Chrośniak, 49 osób z listy 57 protestujących nie zostało uznanych za strony. Dodaje też, że w przypadku, gdy formalnie w postępowaniu jest poniżej 20 stron, jak w przypadku planowanych wiatraków w Murczynku i Wilczkowie, to te strony otrzymują indywidualnie korespondencję w sprawie prowadzonego postępowania na domowe adresy. Tylko w przypadku wniosku dotyczącego wiatraka w Murczynie zakłada się powyżej 20 mieszkańców będących stronami. Dlatego w tym przypadku już na tym etapie obwieszczenia mają charakter publiczny i umieszczane są dla całej wsi na sołeckiej tablicy ogłoszeń, a także w biuletynie informacji publicznej gminy.
Sławomir Chrośniak podkreślił, że inwestorzy na własny koszt muszą w każdym przypadku zamówić raporty. Nie będą one przedstawione w ratuszu wcześniej niż jesienią 2013 r. Są to kompleksowe, pełne raporty, które wymagają całosezonowego monitoringu ornitologicznego i minimum rocznych obserwacji nietoperzy i na tej podstawie analizy wpływów na ich przeloty.
W momencie, gdy raporty trafią do Urzędu Miejskiego w Żninie, każdy będzie mógł się z nimi zapoznać i ewentualnie wnieść uwagi, które urzędnicy zanalizują. Decyzja odmowna o środowiskowych uwarunkowaniach może być podjęta przez burmistrza w trzech przypadkach. Po pierwsze, w przypadku, gdy jest niezgodność takiej inwestycji z planem miejscowym zagospodarowania przestrzennego. Dla wsi, w których planowane są te inwestycje, takich planów miejscowych jednak nie ma. Po drugie, decyzja może być odmowna, gdy z raportu wyniknie, że są lepsze miejsca lokalizacji niż proponowane przez inwestora. Jednak Sławomir Chrośniak podkreśla wewnętrzną sprzeczność tego założenia. Otóż przepisy nakazują zlecenie i opłacenie wykonania raportu o oddziaływaniach temu, kto wnioskuje o decyzje w sprawie wiatraka. To inwestor zatem płaci specjalistom za raport, a więc oni tak przygotowują tenże raport, aby nie wykazywał on miejsc lepszych dla wiatraków niż to, które chce zleceniodawca. Wreszcie trzecia możliwość wydania przez burmistrza decyzji odmownej wynika z niezgodności propozycji z przepisami odrębnymi lub orzeczonym w raporcie negatywnym wpływem na obszary chronione, w tym Natura 2000. Mogą to być również poparte badaniami wnioski, że inwestycja spowoduje nieodwracalne straty dla środowiska, czyli takie, których nie można zrekompensować.
Sławomir Chrośniak dodaje, że żadne opinie i zalecenia, w tym zalecenia marszałka województwa, nie są z punktu widzenia urzędnika przepisami prawa. Nie można odmówić wydania decyzji np. z tego powodu, że marszałek Piotr Całbecki zaleca niestawianie wiatraków w promieniu 5 km od rzeki. Takie umotywowanie decyzji odmownej skutkowałoby postępowaniem przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym, gdzie wnioskodawca na pewno zaskarżyłby decyzję burmistrza i według Sławomira Chrośniaka na pewno uzyskałby uchylenie tej decyzji.
Sławomir Chrośniak przewiduje, że najwcześniej wspomniane trzy turbiny mogą stanąć w 2014 r. Pewne opóźnienie inwestycji mogą spowodować protesty i uwagi do przyszłych raportów o oddziaływaniach, ale koniec końców decyzje po myśli inwestorów będą musiały zapaść, bo w tym przypadku - według urzędnika - nie widać żadnych prawnych przeciwwskazań. Jedynie wycofanie się rolników, którzy wydzierżawiają działki, skutecznie oddaliłoby perspektywę zainstalowania wiatraków w tych wsiach. - Jednak jeśli ci właściciele działek podpisali już umowy z inwestorami, to również są już zobligowani do wywiązania się z ich zapisów - podsumowuje Sławomir Chrośniak.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1077 (40/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze