- Macie okazję i możliwość, by nieść w przyszłość tę historię. Aby poświęcenia lat minionych nie zostały utracone - tymi słowami potomkowie amerykańskich jeńców Oflagu 64 zwrócili się do młodych mieszkańców Szubina. Do grodu pelikana przyjechała grupa potomków jeńców, by oddać hołd swym przodkom, upamiętnić ofiary wojny.
W zakładzie poprawczym potomkowie amerykańskich jeńców wojennych obejrzeli makietę oflagu wykonaną przez wychowanków MOAS fot. Piotr Bembenek
Rodziny amerykańskich jeńców Oflagu 64 Altburgund przyjechały do Szubina 6 września. Głównym celem wizyty były odwiedziny terenu dawnego obozu jenieckiego, gdzie byli więzieni ich ojcowie i dziadkowie. W grupie odwiedzającej Polskę znalazły się rodziny jeńców wziętych do niewoli w 1943 i 1944 roku. Byli to: porucznik George Cobb - wzięty do niewoli 12 lutego 1944 r.; podporucznik Reid Ellsworth - wzięty do niewoli 24 stycznia 1944 r., uciekł z trasy marszu obozu w styczniu 1945 r., skąd zawędrował na wschód Polski, dotarł do Odessy; podpułkownik Nathaniel Hoskot - pojmany 6 czerwca 1944 r., powrócił do kraju w wyniku wymiany jeńców 7 stycznia 1945 r.; porucznik John Sutherland - wzięty do niewoli 30 listopada 1944 r., uciekł z trasy marszu obozu w styczniu 1945 r., skąd zawędrował na wschód Polski, dotarł do Odessy; porucznik Robert Thompson - wzięty do niewoli 22 września 1944 r., 21 stycznia 1945 r. ewakuowany przez Niemców wraz z większością jeńców, z marszem dotarł do Hammelburga; podpułkownik John K. Waters - zięć generała George`a S. Pattona, później sam otrzymał nominację generalską - wzięty do niewoli 2 lutego 1943 r., a 21 stycznia 1945 r. ewakuowany przez Niemców wraz z większością jeńców, z marszem dotarł do Hammelburga.
W grupie, która przyjechała do Szubina, znaleźli się: Elodie Ellsworth Caldwell i Janet Ellsworth, Tom Cobb, Anne Hoskot Kreutzer i Tom Kreutzer, Marlene Thompson McAllister i Nancy Thompson Wyatt oraz Taylor McAllister, a także George Patton Pat Waters, wnuk generała Pattona. Tu trzeba dodać, że teść ppłk. Johna Watersa, gen. George Patton był jednym z najważniejszych i najsłynniejszych alianckich dowódców II wojny światowej. Jego wnuk rozdawał Polakom piny, znaczki, które w klapie noszą nie tylko jeńcy, ale osoby, dla których pamięć o Oflagu 64 jest ważna.
Amerykańcy goście zwiedzili Muzeum Ziemi Szubińskiej, dworzec kolejowy, ruiny zamku, dom państwa Kapsów, gdzie w czasie wojny mieściła się drukarnia, w której drukowano obozową gazetę, kościół pw. św. Marcina Biskupa, a w zakładzie poprawczym jego dyrektor Wiesław Guziński zaprezentował makietę Oflagu 64 wykonaną przez wychowanków. Rodziny jeńców amerykańskich spotkały się też z władzami Szubina. Głównym punktem wizyty była uroczystość pod pomnikiem upamiętniającym obóz i jego więźniów i pod tablicą upamiętniającą jeńców będących świadkami zbrodni w Katyniu - ppłk Johna H. Van Vlieta Jr. i kpt. Donalda B. Stewarta.
- Dziękujemy, że możemy gościć państwa w Szubinie, gdzie spotkały się dwa nasze narody - mówił burmistrz Artur Michalak. - Jesteście na ziemi, na której stali wasi przodkowie i spędzali tu trudne obozowe dni. Dzięki za przybycie tym, dla których historia, jaka rozegrała się na szubińskiej ziemi, jest ciągle żywa.
W imieniu gości z USA głos zabrał Tom Cobb: - Z przedstawicielami wielu narodów, jakie tutaj było więzione, z ludnością Szubina, z członakmi drużyn harcerskich, tworzymy jedną wspólnotę. Jako potomkowie jeńców, którzy się tutaj znajdowali, chciałbym podziękować wszystkim Polakom za pomoc i wsparcie, jakie dali naszym ojcom. Chciałbym przekazać młodym ludziom, aby zrozumieli, że też są częścią tej wielkiej historii. Macie okazję i możliwość, by nieść w przyszłość tę historię. Aby poświęcenia lat minionych nie zostały utracone.
Amerykanie oraz przedstawiciele władz samorządowych i jednostek kulturalnych, a także delegacja zakładu poprawczego złożyli kwiaty pod pomnikami. Oddanie hołdu jeńcom i poległym było jednym z celów wizyty. Kolejnym były rozmowy w sprawie utworzenia laboratorium językowego i izby pamięci.
Jak powiedział dyrektor zakładu poprawczego Wiesław Guziński, podczas ubiegłorocznych uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej anglojęzycznych świadków Katynia pułkownik Warren Barlow, Szef Biura Współpracy Obronnej, w rozmowie z dyrektorem wyszedł z inicjatywą utworzenia w zakładzie poprawczym laboratorium językowego dla wychowanków. Dyrektor zaproponował, by służyło ono również mieszkańcom Szubina. Ambasada w piśmie do Ministerstwa Sprawiedliwości wyraziła chęć utworzenia laboratorium, ministerstwo zgodziło się na utworzenie z funduszy amerykańskich tegoż laboratorium. Kolejny krok należy do strony amerykańskiej. Nie wiadomo bowiem, kiedy wspomniane laboratorium językowe ruszy. Dyrekcja i pracownicy wstępnie wybrali miejsce, w którym zostanie zlokalizowane. Będzie w pomieszczeniu czytelni, na parterze.
Jeśli chodzi o izbę pamięci, to ma ona być zorganizowana w jednym z istniejących dawnych obozowych baraków, który w części stoi na gruncie Skarbu Państwa. Jeszcze kilka lat temu dyrektor miał zielone światło z Ministerstwa Sprawiedliwości, aby ten barak zburzyć. Ale ministerstwo z tych zamierzeń zrezygnowało. Nieruchomość została oddana staroście. Formalnie jest to nadal grunt Skarbu Państwa, ale już nie jest w gestii Ministerstwa Sprawiedliwości, tylko starosty powiatowego, który z mocy prawa jest zarządcą gruntów Skarbu Państwa. Dyrektor zakładu poprawczego dodał, że w tym roku gmina Szubin wystąpiła do starosty nakielskiego o przekazania baraku w celu utworzenia w nim izby pamięci.
Uczestnicy upamiętnili też polskie ofiary II wojny światowej składając wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Odwiedzili również Częstochowę i Kraków.
Więcej zdjęć w naszej galerii oraz film w zakładce Filmy.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1282 (36/2016)
S2UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze