Reklama

Modernizacja hydroforni w Marcinkowie i nowe stawki za wodę - planowane inwestycje gminy Gąsawa

Od 1 lipca mieszkańcom gminy Gąsawa przyjdzie płacić o ponad 20 groszy więcej za 1 m3 wody. Gminna sieć wodociągowa wymaga pilnych remontów, których kosztów nie pokryją - wbrew ubiegłorocznym zapowiedziom - środki przeniesione z funduszu sołeckiego.

      Mieszkańcy Marcinkowa Dolnego czerpią obecnie wodę z miejscowej hydroforni, należącej do Agencji Nieruchomości Rolnych, obsługiwanej przez dzierżawcę. Do mieszkańców Marcinkowa Górnego woda dociera z hydroforni w Złotnikach, również należącej do ANR, obsługiwanej przez dzierżawcę. Tereny, na których znajdują się obie hydrofornie Agencja zamierza wkrótce sprzedać spadkobiercom dawnych właścicieli. Potencjalni nowi właściciele gruntów nie są zainteresowani dostarczaniem wody do Marcinkowa Dolnego i Górnego. Trzeba będzie zatem tak przystosować gminne hydrofornie, by dostarczały wodę do obu miejscowości. Poza tym hydrofornię w Marcinkowie ma przejąć od Agencji gmina, bo potencjalny właściciel zamknie dopływ wody. Dyrekcja ANR obiecała gminie Gąsawa pomoc w modernizacji hydroforni w Marcinkowie. Środki na modernizację hydroforni będzie musiała również zagwarantować gmina Gąsawa. A jest to tylko jedna z wielu planowanych inwestycji z zakresu wodociągów.
      Na razie nie wiadomo, czy woda do Marcinkowa Górnego będzie dostarczana z hydroforni w Gąsawie czy Marcinkowie Dolnym. Wszystko zależy od tego, która koncepcja okaże się tańsza.
      PLANOWO, RZECZOWO, SYSTEMATYCZNIE
      Na remonty sieci wodociągowej potrzebne będą pieniądze. Dlatego na ostatnim połączonym posiedzeniu wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie kierownik Zakładu Robót Publicznych Leszek Kuchciński zaproponował nowe taryfy stawek za wodę. Od dwóch lat na terenie gminy Gąsawa obowiązują następujące stawki za zużycie 1 m3 wody: 2,19 zł (2,03 zł bez VAT) dla gospodarstw domowych i na cele hodowlane oraz 4,22 zł (3,91 zł bez VAT) dla właścicieli domków letniskowych i pozostałych odbiorców. Leszek Kuchciński zaproponował, by od 1 lipca br. stawkę dla gospodarstw domowych i na cele hodowlane podwyższyć do 2,51 zł (2,32 zł bez VAT) i 4,55 zł (4,21 zł bez VAT) dla właścicieli domków letniskowych i pozostałych odbiorców.
      Leszek Kuchciński zapowiedział również, że trzeba będzie zainwestować w modernizację hydroforni w Gąsawie, która jest na granicy zdolności uzdatniania wody. Do tego będzie trzeba zakupić dwa zbiorniki odzielaziaczy. Kierownik szacuje, że łączny koszt modernizacji gąsawskiej hydroforni wraz z zakupem zbiorników będzie się wahać od 700 do 800 tys. zł.
      Według Leszka Kuchcińskiego wszystkie hydrofornie z wyjątkiem Lasek Wielkich powinny być w pętli zamkniętej. Każda hydrofornia - zdaniem kierownika - powinna wspierać hydrofornię, na której przytrafi się awaria. Ma to zapewnić niezachwianą ciągłość w dostarczaniu wody w całej gminie. Leszek Kuchciński zwrócił też uwagę, że na hydroforni w Gogółkowie były dwie studnie, ale jedna z nich nie nadaje się już do użytku.
      - Nie warto jej przywracać do użytku, bo koszty wynoszą od 30 do 40 tys. zł, a wody może być znów na pół roku. Pompa zaciągała już tam piaski - powiedział kierownik.       I zaapelował do radnych: - Trzeba podejść do tego planowo, rzeczowo i systematycznie. Musimy mieć środki na utrzymanie. Prosiłbym wysoką radę, żeby proponowane stawki przyjąć.
      NIE MA KATASTROFY
      Słowa kierownika zaskoczyły radnych. Radna Maria Warda nie kryła, że Leszek Kuchciński ją zmartwił. Przypomniała, że radni mieli zapewnienie, iż kiedy podejmą decyzję, by fundusz sołecki w kwocie ponad 200.000 zł przeznaczyć na naprawę sieci wodociągowej, to kłopoty z tym tematem się zakończą.
      - Wszystko działało, a teraz się dowiadujemy, że media te są w katastrofalnym stanie. W momencie tworzenia budżetu powinno się mówić o tych inwestycjach. Ludzie będą płacić więcej nie tylko za wodę, ale i za ścieki, za które już więcej płacimy. - podkreśliła radna (ścieki z Gąsawy płyną do Żnina, a żniński WiK od maja podniósł za nie opłatę o 15 groszy - do 5,11 zł za m3 ).
      Wójt Zdzisław Kuczma przestrzegał, by nie robić tragedii z powodu wodociągów, gdyż - jak stwierdził: - Nie jest aż tak źle. W hydroforniach zostało zrobione bardzo dużo
      W ubiegłym roku nie wiedzieliśmy o Marcinkowie Dolnym i Górnym. Chcemy to przejąć, bo właściciel odetnie nam wodę. Te 700.000 zł to są pobożne życzenia kierownika, bo chciałby to naprawić. I dobrze, że chciałby to zrobić.
      ALBO PODWYŻKA, ALBO KONIEC
      Radny Aleksander Kledzik dociekał, o ile zwiększy się budżet ZRP po przyjęciu proponowanej przez kierownika podwyżki. Radny Wiesław Zajączkowski przekonywał: - Musimy wiedzieć, jakie zyski to przyniesie. Proszę o podanie informacji, że przy podwyżce o 10 groszy będzie tyle, a o 20 groszy tyle. Wtedy jesteśmy w stanie podejmować decyzje. Według Wiesława Zajączkowskiego niedofinansowanie sektora wodociągowego i ściekowego jest bardzo widoczne.
      Leszek Kuchciński wyjaśnił, że podwyżka o 10 groszy przyniesie około 65.000 dodatkowych funduszy na inwestycje. Przy podwyżce o ponad 20 groszy, o którą zabiega kierownik, wpływy do budżetu zwiększyłyby się o blisko 130.000 zł.
      Radny Adam Adamczyk zgłosił propozycję podwyżki do 2,40 zł netto (z VAT - 2,59 zł). - Nie daj Bóg, jeśli coś wypadnie. Nie są to obiekty nowe, ale stare. Lepiej dmuchać na zimne niż potem znacznie większe pieniądze z budżetu inwestować - argumentował radny.
      Radny Mariusz Kazik stwierdził, iż kierownik popełnił błąd, ponieważ w ubiegłym roku, kiedy rozstrzygano, by fundusz sołecki przeznaczyć na inwestycje na sieci wodociągowej mówił, iż fundusz i stawka uchwalona przed dwoma laty zabezpieczy niezbędne inwestycje. Argumentował, by cenę wody sukcesywnie podnosić co roku. Wtedy podwyżka nie byłaby tak gwałtowna. Pytał ponadto, czy modernizując sieć wodociągową nie ma możliwości dofinansowania z zewnątrz.
      Wójt wyjaśnił, iż dopiero w listopadzie będzie wiadomo, jakie inwestycje będą dofinansowywane przez Unię Europejską. Zdzisław Kuczma zwrócił również uwagę na fakt, że dotychczas cena wody w gminie Gąsawa była zaniżana: - Zbijało się koszty. Awarie były naprawiane pracownikami z Powiatowego Urzędu Pracy. To musiało kiedyś wyjść. O inwestycjach trzeba myśleć. Prawdopodobnie Marcinkowo Górne dołączy do Gąsawy, a Dolne niech sobie chodzi, ale trzeba je wyremontować. Ten problem nie rozwiąże się bez pieniędzy.
      ŚWINIA I GÓRALSKI SWETER W KANALIZACJI
      Leszek Kuchciński po raz kolejny wspomniał, iż do kanalizacji ściekowej trafiają przeróżne rzeczy, co powoduje awarie przepompowni. - Jeśli kanalizacja będzie traktowana jako śmieciościeki, to takie sytuacje będą występować. To jest kwestia kultury. Wyciągamy podpaski, a nawet swetry. Kto to wrzuca? Górole. Do kanalizacji powinny trafiać tylko ścieki - wyjaśnił kierownik. I przypomniał, jak kiedyś sołtys Godaw zwrócił mu uwagę, że świnia z Gąsawy do Godaw przepłynęła w kanalizacji.
      POPARLI PROPOZYCJĘ KIEROWNIKA
      Wniosek Adama Adamczyka o podwyżkę wody do 2,59 zł został przez radnych odrzucony (oprócz wnioskodawcy propozycję tę poparł jeszcze Tadeusz Wieczorek). Ostatecznie radni opowiedzieli się za propozycjami kierownika. Głosowanie w sprawie uchwalenia nowych stawek za wodę odbędzie się na dzisiejszej sesji.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1163 (22/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości