Reklama

Woda z kranu ledwo kapie

Barbary Szymańskiej nie przekonuje teoria, że za brak wody w jej mieszkaniu odpowiadają działkowcy, którzy wieczorami podlewają swoje grządki i powodują wzmożony rozbiór tej wody z sieci. „W czwartek wieczorem padał deszcz, więc nikt tam ogródków siłą rzeczy nie podlewał, a my i tak nie mieliśmy wody w domu” - mówi.

        fot. Karol Gapiński

Łabiszyn, bloki, woda, braki, mieszkańcy
     Woda z kranu ledwo kapie
    Mieszkańcy trzecich i czwartych pięter w łabiszyńskich blokach mają przerwy w dostawach wody bieżącej z sieci publicznej. Władze tłumaczą, że przyczyną jest zwiększone zapotrzebowanie na wodę w okresie upałów, a stacja, z której zabezpiecza się dostawy, wymaga modernizacji.

     Od kilkunastu dni dziesiątki mieszkań w blokach wielorodzinnych w Łabiszynie mają ograniczone dostawy wody pitnej z publicznej sieci wodociągowej. Przerwy występują najczęściej rano i wieczorem - niemal codziennie przez 2-3 godziny. Jeśli nawet woda wtedy leci z kranów w mieszkaniach, to pod bardzo małym ciśnieniem. - To takie ledwo kap...kap...kap. Nie można się wykąpać czy zrobić prania. Płacimy za wodę i chcemy mieć możliwość korzystania z niej w każdej porze dnia i nocy, bo trzeba powiedzieć, że nawet nocami ciśnienie wody z sieci jest bardzo małe - mówi Barbara Gmyszek z bloku przy ul. Powstańców Wielkopolskich.

Mieszkańcy ul. Powstańców Wielkopolskich 25 uważają, że woda bieżąca musi lecieć z ich kranów z normalnym ciśnieniem i o każdej porze dnia i nocy. Teraz zaś tak nie jest.

Reklama

        fot. Karol Gapiński

     Barbara Szymańska dodaje, że problem dotyczy lokali usytuowanych na najwyższych kondygnacjach bloków - na trzecich i czwartych piętrach. Problemu nie mają mieszkający w mieszkaniach niżej oraz w domkach jednorodzinnych, których nie brakuje na obrzeżach osiedla bloków.
     Ewa Zajdlewicz, Przemysław Najman i Jadwiga Fojutowska podkreślają, że brak wody w porze wieczornej oznacza niemożność należytego zadbania o higienę osobistą. - Jak ludzie wracają z drugiej zmiany z pracy, to wieczorem, przed pójściem spać, chcieliby się wykąpać a nie mają takiej możliwości. Teraz problem występuje od kilkunastu dni, ale i w poprzednich latach było podobnie. Wody zaczyna brakować w kranach, gdy na dworze robi się cieplej. Naszym zdaniem, nie jest to wina właścicieli sąsiednich ogródków działkowych. Wodociągi bowiem tłumaczą, że braki wody w mieszkaniach powoduje nadmierne jej zużycie na ogródkach, gdzie ludzie podlewają swoje grządki. Ale my w to nie wierzymy. W przeszłości problemy były także w okresach świątecznych, a nikt nam nie powie, że przed Bożym Narodzeniem ktoś ogródek podlewa - mówią łabiszynianie.
     Jadwiga Fojutowska dodaje, że nawet, kiedy w ostatni czwartek wieczorem padał deszcz, to wody w kranach nie było. - Przecież jeśli padał deszcz, to nikt na działce nie podlewał, więc rzekome zużycie wody przez działkowiczów nie ma wpływu. Niech ci z wodociągów nie próbują zamydlać sprawy. Tu trzeba zainwestować w infrastrukturę wodociągów. Zresztą widzimy sami, że akurat nie ma podlewania na działkach, a wody w naszych łazienkach czy kuchniach brakuje. O ile jeszcze do celów spożywczych mogę sobie zrobić zakup wody w „Biedronce”, to do mycia, prania, kąpania się nie będziemy dźwigali baniaków. Po pierwsze to kosztuje, by kupić, a po drugie jest to ciężar, a baniak trzeba wnieść na 3. lub 4. piętro, gdy w upalne dni jakiekolwiek podejście, nawet bez bagażu, to spory wysiłek - zauważa Jadwiga Fojutowska.
     Od 9 do 11 lipca zebranych zostało 51 podpisów mieszkańców bloków pod protestem i wnioskiem o rozwiązanie problemów z dostawami wody. Pod wnioskiem podpisywali się mieszkańcy ul. Powstańców Wielkopolskich, Romantycznej, Spółdzielczej czy też Odrodzenia. Wniosek zamierzali zanieść do dyrektora Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łabiszynie Mirosława Świdurskiego. Ten uważa, że to jednak zwiększony rozbiór wody w okresie letnim jest powodem przerw w dostawach do mieszkań na wyższych piętrach bloków.
     - Średnia dobowa na cały rok, jeśli chodzi o produkcję z ujęcia w Łabiszynie, wynosi 700 do 800 m3 wody. Tymczasem w ostatnich dniach produkowaliśmy dużo więcej, bo średnio 1.000 m3 na dobę. Nasza stacja nie ma zbiornika buforowego i nie możemy robić zapasów, a urządzenia są, jakie są. Przy zwiększonym rozbiorze ciśnienie spada. Jednak pompy są wydolne. My wprawdzie staramy się regulować ciśnienie tej wody, podnosić je, gdy występują zaniki. Jednak nadmiernie tego ciśnienia też podnosić nie można, bo gdy nagle nastąpi spadek rozbioru wody przez indywidualnych odbiorców, to rodzi się niebezpieczeństwo zwiększenia ciśnienia w instalacjach wewnętrznych. To skutkowałoby awariami. Wystosowałem natomiast apel do mieszkańców, w tym działkowców, o rozsądne gospodarowanie wodą. Zgodnie z tym apelem, w sytuacjach krytycznych, zwłaszcza podczas upałów i suszy, ogródki będą miały przerwy w dostawach wody od 14:00 do 21:00. Co do argumentów ze strony mieszkańców, którzy interweniują w prasie, że np. w święta też są zaniki w dostawach, to powiem, że powód jest wtedy ten sam. Po prostu ludzie w przedświątecznej gorączce zużywają wody więcej niż zwykle. Prawa fizyki zaś są takie, że woda najpierw płynie pod ciśnieniem tam, gdzie ma najbliżej, czyli do niższych kondygnacji i w związku z tym na wyższych piętrach pojawiają się w krytycznych sytuacjach problemy - tłumaczy Mirosław Świdurski.
     - No tak, a w Bydgoszczy bloki mają po 10 pięter i co? Też tylko woda do 2 piętra dochodzi? - pyta Barbara Szymańska.
     - W Bydgoszczy stacje są zmodernizowane i mają możliwości doprowadzenia wody wyżej - odpowiada dyrektor ZWiK.
     Firma ta jest zakładem budżetowym gminy Łabiszyn. O to, czy jest szansa na rozwiązanie problemu, spytaliśmy zatem burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka. Ujęcie wody, z którego obsługiwane jest całe miasteczko, znajduje się w samym Łabiszynie, tuż za sklepem Biedronka. Poza tym na potrzeby gminy działają jeszcze stacje ZWiK w Nowym Dąbiu i Jabłówku. Sieć zasilana z obydwu tych stacji dociera w przypadku Jabłówka aż do zachodnich granic miasta - w okolice stadionu, a z Nowego Dąbia do Kąpia, czyli niemal do wschodnich granic miasta. Strategicznie taki układ ma pozwolić na awaryjne dostawy wody do samego Łabiszyna z ujęć poza miastem. Burmistrz przyznaje, że stan techniczny stacji w Łabiszynie jest niezadowalający.
     - Stację w Łabiszynie modyfikujemy systematycznie, ale nie da się ukryć, że potrzebuje ona kompleksowej modernizacji. Takiej, jak w zeszłym roku robiliśmy w Jabłówku. Po modernizacji w Łabiszynie problemy znikną, gdyż przyczyną braków wody w kranach na pewno nie jest wyczerpywanie się jej zasobów w ujęciu. Jeśli chodzi o to, to jesteśmy bezpieczni na wiele, wiele lat. Co do modernizacji, to mamy złożony wniosek w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu na dofinansowanie tej inwestycji. Wyłącznie z własnych środków nie możemy sobie na nią pozwolić - mówi burmistrz. Gmina chce pozyskać na ten cel nawet 3.500.000 zł jeszcze w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Jeśli wniosek o dofinansowanie w ramach tego dodatkowego rozdziału pozostałych środków europejskich zostanie rozpatrzony pozytywnie dla Łabiszyna, to gmina ma zabezpieczenie w postaci 3.000.000 zł z obligacji, które może wyemitować, by dołożyć się do inwestycji. Jest zatem według włodarza duża szansa na to, że wkrótce urządzenia zostaną zmodernizowane kompleksowo i stworzona na nowo infrastruktura rozwiąże obecne problemy.
     Tymczasem w poniedziałek przed południem Barbara Gmyszek nie wytrzymała, bo znów w kranach nie było wody. Zadzwoniła do ZWiK i wyraziła swój żal, żądając przy tym wznowienia dostaw. - Wtedy oni coś zrobili z ciśnieniem, tak, że woda zaczęła porządnie lecieć, gdy odkręcam kurek i leci do teraz, gdy tylko mam taką potrzebę. Miejmy nadzieję, że tak już zostanie - oznajmiła we wtorek mieszkanka ul. Powstańców Wielkopolskich.
     Film  w zakładce Filmy.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1170 (29/2014)


 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości