Reklama

Wolne tempo prac na drodze

Teraz wykonawca drogi wojewódzkiej między Żninem a Damasławkiem zapowiada zamknięcie mostu na ul. Dworcowej w drugim tygodniu września. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich byli na budowie i zdyscyplinowali wykonawcę, gdyż postępy w pracach były niezadowalające.

Wykonawcy budowy drogi wojewódzkiej na odcinku Żnin - Damasławek zapewniają, że wynajęli dodatkowe maszyny i ludzi, a pracują po 10 godzin na dobę, by przyspieszyć realizację inwestycji. Problem w tym, że na pięciu wahadłach ze Żnina do Słębowa we wtorek przed południem zastaliśmy tylko trzech pracowników, w tym jednego na koparce. fot. Karol Gapiński

     W czerwcu pisaliśmy o braku postępu robót na budowie drogi wojewódzkiej nr 251 między Żninem a Damasławkiem. Mariusz Pietrow z firmy Eurovia wykonującej tę inwestycję, który pełni funkcję kierownika budowy, tłumaczył, że przyczyną opóźnień jest słaba nośność gruntu. Trzeba go było wymieniać, co spowodowało opóźnienia. Szkopuł w tym, że mieszkający wzdłuż drogi wojewódzkiej nie widzieli jakichkolwiek działań drogowców.
     Tymczasem w Żninie ludzie pytali, kiedy zostanie zamknięta w związku z tą inwestycją ul. Dworcowa. Przypomnijmy, że w zakres zadania wchodzi przebudowa mostu przez Gąsawkę w ciągu tej ulicy. Padały odpowiedzi najpierw, że most zostanie zamknięty na początku wakacji, a później, że po 15 sierpnia. W żaden jednak sposób nie wskazywały na to postępy prac na już zaczętych odcinkach (7 wahadeł) między Żninem a Damasławkiem. W sierpniu znów zaniepokojenie kierowców i mieszkańców takich miejscowości, jak Żnin Wieś, Sarbinowo, czy Słębowo budził fakt, iż na budowie drogi nie było specjalnie widać pracowników, a zwłaszcza maszyn i sprzętu. Brak widocznych postępów prac na drodze wojewódzkiej nr 251 był też powodem do dyskusji dla radnych miejskich Janowca na ostatniej komisji łączonej w tej Radzie. Przypomnijmy, że częściowo przebudowa drogi przebiega na odcinku gminy Janowiec. Zarówno samorządy Janowca, jak i Żnina partycypują finansowo w kosztach tej inwestycji.
     Sygnały zaniepokojenia z tym związane trafiły do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy. W ubiegłym tygodniu z inicjatywy ZDW odbyło się spotkanie z przedstawicielami firmy Eurovia na placu budowy.
     - Sposób prowadzonych prac przy podbudowie, zarówno naszym zdaniem, jak i inżyniera kontraktu, budził zastrzeżenia. Również liczbę pracującego sprzętu ocenialiśmy jako niewystarczającą. Po tym spotkaniu wykonawca zakontraktował dodatkowe maszyny, wydłużył czasu pracy do 10 godzin i realizuje dalsze prace zgodnie z projektem. Zakładamy, że pozwoli to firmie „Eurovia“ zakończyć prace w terminie, to jest do połowy przyszłego roku, a przebudowana jezdnia będzie odpowiadać wszystkim naszym standardom - przekazał Michał Sitarek, rzecznik prasowy ZDW w Bydgoszczy. Dodał również, że w najbliższych tygodniach kontynuowane będą prace przy podbudowie na 7 wahadłach. Prowadzone będą też prace na odcinkach drogi pieszo-rowerowej.
     Poza tym wykonawca ma już uzgodnioną tymczasową organizację ruchu związaną z rozpoczęciem prac na moście w ciągu ul. Dworcowej w Żninie. - Niezmiennie zakłada ona objazd dla pojazdów o masie powyżej 3,5 tony przez Łabiszyn i Szubin. Natomiast ruch lokalny i autobusy będą mogły korzystać z trasy przez centrum Żnina. Roboty mostowe „Eurovia“ zamierza rozpocząć w drugim tygodniu września. O dokładnym terminie wprowadzenia zmienionej organizacji ruchu poinformujemy jeszcze dodatkowym komunikatem - powiedział Michał Sitarek.
     Przypomnijmy, że tymczasowa organizacja ruchu w związku z planowanym zamknięciem mostu będzie wyglądała podobnie, jak to było wiosną tego roku, gdy na kilka dni został wyłączony w związku z zapadnięciem się nawierzchni odcinek ul. 700-lecia od skrzyżowania z ul. bł. Marii Karłowskiej do skrzyżowania z ul. Parkową i ul. Lewandowskiego. W czasie robót na ul. Dworcowej dwukierunkowymi staną się ul. Sądowa i ul. Szkolna.
     Aby zweryfikować deklaracje Eurovii złożone przedstawicielom ZDW, postanowiliśmy sprawdzić w ostatni wtorek przed południem, jak wyglądają teraz prace na drodze wojewódzkiej. Między Żninem a Słębowem spodziewaliśmy się dziesiątek maszyn i ludzi, a tymczasem zastaliśmy jedynie 3 pracowników na piątym wahadle w Słębowie - jeden pracował w koparce, a dwóch z łopatami w rękach. Było to dokładnie to wahadło w sąsiedztwie szkoły w Słebowie, na którym marszałek województwa Piotr Całbecki hucznie wbijał z innymi notablami pierwszą łopatę, otwierając tę inwestycję w marcu br.
     Na żadnym z wcześniejszych wahadeł od Żnina Wsi do Słębowa nie zastaliśmy żadnego pracownika. Znacząco odbiegało to od obserwacji na budowie drogi ekspresowej S5 w Żninie Wsi. Tam bowiem dotarli już wykonawcy tej inwestycji, a na placu budowy w zasięgu wzroku mieliśmy kilkunastu ludzi i kilka maszyn. W Słębowie natomiast zajrzeliśmy też do tymczasowej bazy, którą stworzyła sobie na czas budowy drogi wojewódzkiej Eurovia. Zastaliśmy tam kilku pracowników. Wyjaśniali nam, że nie ma ich teraz na wahadłach, gdyż mają przerwę śniadaniową.
     - Tak czy inaczej, na podstawie własnych obserwacji i sygnałów z zewnątrz wiemy, że prace na drodze wojewódzkiej nie postępują tak, jak byśmy tego oczekiwali. Niemniej jednak termin ich wykonania upływa dopiero w czerwcu przyszłego roku - zakończył Michał Sitarek.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1333 (35/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości