Reklama

Wyciek był i będzie

Zdaniem prezesa ZGKiM powtarzający się wyciek wody na Poznańskiej to efekt przerwania starej sieci melioracyjnej przy budowie ulic i marketu oraz fakt, że przy budowie owej ulicy nie wymieniono urządzeń w ziemi.

Henryk Grobelny uważa, że brak wymiany infrastruktury wodnej pod ziemią przy budowie ulicy Poznańskiej będzie stwarzał problemy i koszty fot. Sylwia Wysocka

     Od kilku już lat na ulicy Poznańskiej w Kcyni pojawia się wyciek wody, który spływa jezdnią w dół. Przed kilkoma tygodniami pojawił się kolejny raz, prowadzone były tam prace, asfalt został wycięty, a teren zabezpieczony kamienieniami. Radny Jan Kurant zainteresował się wyciekiem na ulicy Poznańskiej, dociekał czy sprawa została załatwiona definitywnie i kto za to zapłacił.
     Burmistrz Marek Szaruga zapewnił, że wyciek spowodowany był awarią wodociągu i sprawą zajął się Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kcyni.
     Prezes ZGKiM Henryk Grobelny wyjaśnia, że była to awaria przyłącza wodociągowego. Dwukrotnie ZGKiM wykorzystywał specjalistyczne firmy, pierwsza nie stwierdziła wycieku wody, dopiero powtórzone badanie wskazało na wyciek, który usunęli pracownicy ZGKiM. Koszty tej awarii wynieść mogą nawet 20.000 zł, na co składają się dwukrotne badania wypływu wody z sieci z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu, organizacja ruchu na drodze wojewódzkiej, wykonanie doraźnych znaków, żeby zapewnić ciągłość ruchu, prace naprawcze, wymiana gruntu i jeszcze zakład czeka podstawowy koszt czyli odtworzenie drogi. - Śmiem wątpić czy zostało to definitywnie załatwione. Badaliśmy poziom wód gruntowych i pomiędzy ul. Poznańską a ul. Libelta poziom wód gruntowych jest na 1,6 m, a posadowienie posadzek w piwnicach budynku jest na 1,90 m, co oznacza, że wody gruntowe podniosły się o około 30 cm - wyjaśnia Henryk Grobelny. Doszukując się przyczyny podwyższenia poziomu wód gruntowych prezes wskazuje na możliwość przerwania starych ciągów melioracyjnych, które doskonale funkcjonowały do czasu dwóch inwestycji. Zdaniem Henryka Grobelnego, przy budowie kanalizacji na ul. Młyńskiej i ul. Libelta oraz przy budowie Biedronki zostały przerwane. Przy budowie ul. Poznańskiej nie zostały wymienione sieci uzbrojenia terenu od poczty do stacji benzynowej i - jak mówił prezes - to jest grzech, który będzie ciążył i za który wielokrotnie trzeba będzie płacić. Wyraził nadzieję, że obecne prace na jakiś czas pozwoliły sprawę zabezpieczyć poprzez utwardzenie gruntu. - Nie uciekniemy jednak od tego, by w sposób skuteczny doprowadzić meliorację do rowów z odcinka Poznańskiej, Młyńskiej i Libelta. To jest temat przed nami - powiedział Henryk Grobelny.
     Budowa nowej nawierzchni ulicy Poznańskiej była inwestycją Zarządu Dróg Wojewódzkich. Przy inwestycji tej nie dokonano wymiany infrastruktury melioracyjnej, co teraz obciąża finansowo ZGKiM w Kcyni.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1312 (14/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości