Na teren działki przy „Orlenie” nawieziony został żwir, ale nie oznacza to, że już ruszyła tutaj jakaś budowa. Chodziło tylko o wyrównanie terenu po pracach związanych z wcześniejszym usunięciem drzew i krzewów, na co właściciele działki mieli pozwolenie włodarza Żnina.
fot. Karol Gapiński
Żnin, wycinka, drzewo, prace ziemne, działka
Wycinka i prace ziemne, nie budowa
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego zainteresował się robotami ziemnymi, które wkrótce po wycince drzew w pobliżu stacji na alei Sienkiewicza realizowane były na zlecenie właścicieli tego terenu. Zachodziło podejrzenie, że ruszyły tam prace budowlane, a starosta żadnego pozwolenia na budowę wcześniej nie wydał. Okazało się, że mamy do czynienia nie z budową np. myjni bezdotykowej, a tylko z wycinką drzew, na którą zezwolenie wcześniej wydał właścicielom działki włodarz Żnina.
W ostatnich dniach uwagę mieszkańców Żnina wzbudziły działania jednej z firm, która realizowała prace związane z wycinką drzew oraz roboty ziemne na działce położonej przy alei Sienkiewicza, w sąsiedztwie stacji paliw. Otrzymaliśmy sygnały od mieszkańców, że być może trwają już przygotowania dla stworzenia ławy fundamentowej pod przyszłą myjnię bezdotykową. Taką inwestycję sugerowali mieszkańcy z uwagi na właścicieli terenu. Tak się bowiem składa, że właściciele prowadzą myjnię bezdotykową w sąsiedztwie stacji paliw w innej części miasta, na ul. Dworcowej.
Prace te wzbudziły również zainteresowanie Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Żninie. Zbigniew Napierała, powiatowy inspektor nadzoru przekazał nam informację, iż ustalono, że właścicielem działki w sąsiedztwie stacji paliw jest firma Magnum Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów i Myjnia Bezdotykowa Wojciech Czajka i Dariusz Kaźmierczak w Żninie. Prace czynione na działce nr 753/1 miały taki zakres, że mogło zachodzić podejrzenie, iż realizowane jest przedsięwzięcie budowlane. W ostatni poniedziałek więc inspektorzy nadzoru budowlanego przeprowadzili czynności sprawdzające w tej sprawie.
Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk poinformował nas w poniedziałek, że w urzędzie, którym kieruje, nie ma żadnego wniosku w sprawie wydania jakiegokolwiek pozwolenia budowlanego na wspomnianej działce przy alei Sienkiewicza. Stąd też rzecz jasna żadne pozwolenie na budowę wydane być nie mogło w sprawie tej działki.
- Ja już przejeżdżając tamtędy kilka dni temu widziałem jakieś wycinki drzew. Teraz odbywają się tam jakieś prace ziemne. Wiem już, że pan inspektor nadzoru zajął się tą sprawą - mówił starosta.
- Na zlecenie właścicieli działki 9 marca rozpoczęte zostały przez jedną z firm prace związane z wycinką drzew na podstawie wcześniejszej decyzji wydanej 9 stycznia br. przez burmistrza Żnina. Dzisiaj [rozmawialiśmy w ostatni poniedziałek - przypis kg] w wyniku przeprowadzonych czynności kontrolnych stwierdziliśmy, że prowadzone roboty ziemne mają ścisły związek z przeprowadzoną wcześniej wycinką drzew. 6 marca bowiem ratusz w Żninie, a dokładnie pan Ryszard Parjaska, specjalista do spraw dróg, wydał zezwolenie na jednorazowy wywóz ziemi na plac przy ul. Dworcowej w Żninie. Wywóz miał się odbyć od 9 do 13 marca. Natomiast na teren działki przy Sienkiewicza wwieziony został żwir. Te prace ziemne były związane ze zrealizowaną wycinką drzew. Trzeba było wyrównać teren, zwłaszcza mając na uwadze, że jest to teren podmokły, w pobliżu Małego Jeziora Żnińskiego - poinformował Zbigniew Napierała.
Decyzja burmistrza Żnina o zezwoleniu na wycinkę drzew na działce 753/1 dotyczyła kasztanowca białego o obwodzie pnia 254 cm, dwóch jesionów wyniosłych o obwodach 113 cm i 47 cm, a także drzewa z rodzaju topoli, które jednak nie należy do żadnego z gatunków rodzimych topoli, o obwodzie 205 cm. Ponadto pozwolenie na wycinkę obejmowało klon pospolity o obwodzie 50 cm i 10 klonów jesionolistnych (w tym jeden o dwóch pniach). Wszystkie rosły na gruncie należącym do firmy należącej do wnioskujących o wycinkę.
Burmistrz Robert Luchowski zapewnił nas, że przed wydaniem zezwolenia dokonano oględzin w terenie. Jak wynika z uzasadnienia decyzji w tej sprawie, klony i jesion to prawdopodobnie samosiewy, które wyrosły w miejscach przypadkowych, a część stanowi odrosty z pni wcześniej usuniętych drzew, topola była obumarła i rosła blisko zabudowy stacji paliw, stanowiąc potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Konary i gałęzie drzew były częściowo suche, a całość nie miała według urzędników ratusza estetycznych walorów. Stąd włodarz wydał zgodę na wycinkę.
Prace ziemne, jak przekazał Zbigniew Napierała, zostały zakończone 16 marca. - Obydwaj właściciele, Wojciech Czajka i Dariusz Kaźmierczak, byli u nas w biurze złożyć wyjaśnienia. Przedstawili zezwolenia na wycinkę i wywóz ziemi. Nie stwierdziliśmy żadnych uchybień i sporządzony został protokół z oględzin. Zapytałem też właścicieli działki, jakie mają plany z nią związane. Odpowiedzieli, że jeszcze nie wiedzą, co i kiedy będą tam realizowali - relacjonował Zbigniew Napierała.
Burmistrz Żnina przyznał, iż według jego wiedzy właściciele działki myślą o budowie na alei Sienkiewicza myjni bezdotykowej. W tym miejscu dodajmy również, że takie zamiary sygnalizował też w rozmowie z nami przeprowadzonej pod koniec zeszłego roku Dariusz Kaźmierczak. Teraz zarówno z nim, jak i z Wojciechem Czajką nie udało nam się skontaktować. Obaj panowie nie odbierali telefonów.
Inspektora nadzoru budowlanego spytaliśmy, czy ewentualna budowa myjni samochodowej w tym miejscu będzie się wiązała z koniecznością przygotowywania np. raportu o oddziaływaniach na środowisko. Inspektor przyznał, że jest tylko budowlańcem, ale według niego każda inwestycja w sąsiedztwie jeziora będzie wymagała konsultacji z ochroną środowiska. Nie musi to być od razu raport o oddziaływaniach na środowisko. Wymagania stawiane przed inwestorem w tym zakresie będą dopiero określone w oparciu o przedstawiony przez niego projekt inwestycji. Na razie zaś nie ma w Starostwie Powiatowym, ani wniosku o pozwolenie na budowę, ani tym bardziej projektu inwestycji.
Burmistrza Roberta Luchowskiego zapytaliśmy, czy została przez niego wydana właścicielom działki przy stacji paliw na alei Sienkiewicza decyzja o warunkach zabudowy, która poprzedza starania o pozwolenie na budowę wydawane już przez starostę. Burmistrz takiej sprawy nie miał w pamięci, ale w ciągu kilku godzin zbadał ją w Urzędzie Miejskim jego rzecznik prasowy Paweł Sikora. - Decyzji takiej burmistrz nie wydawał, a właściciele działki nie muszą o nią wnioskować. Jest to bowiem teren, dla którego akurat obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - powiedział Paweł Sikora.
Rzecznika i doradcę burmistrza do spraw rozwoju lokalnego zapytaliśmy zatem, czy ewentualna inwestycja w postaci myjni samochodowej mieści się w zapisach planu miejscowego. - Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego 3 U/US określa, że są tam dopuszczone przedsięwzięcia związane z usługami kultury, sportu i rekreacji. W tym budynki oraz budowle sportowe i inne urządzenia rekreacji plenerowej. Dopuszcza się wyłącznie usługi nieuciążliwe. Ale dla tego terenu zapisano także przeznaczenie uzupełniające, to jest infrastruktura techniczna, wydzielone drogi wewnętrzne, parkingi naziemne i podziemne, zbiorniki, kaskady wodne oraz obiekty obsługi sprzętu sportowego - odpowiedział Paweł Sikora.
Co powstanie na tym terenie - nie wiemy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1205 (11/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze