Reklama

Wydeptują błoto, a chodnika nie ma

Teresa Rynarzewska, Mariusz Niewolski oraz Marlena Bednar, która akurat odbiera korespondencję od listonosza - wszyscy oni na co dzień borykają się z trudnościami w poruszaniu się piechotą w związku z brakiem chodnika na ul. Powstańców Wielkopolskich

       fot. Karol Gapiński

Żnin, błoto, ulice, brak, chodnik
     Wydeptują błoto, a chodnika nie ma
     Po zeszłotygodniowych roztopach mieszkańcy ul. Powstańców Wielkopolskich w Żninie muszą brnąć w błocie przechodząc wzdłuż swojej ulicy. Od dziesięcioleci czekają na chodnik. Gmina kilka lat temu zaczęła nawet takowy budować, ale zaprzestała inwestycji i póki co jej nie wznowi, bo nie ma na to materiałów.

     W Żninie znajdują się jeszcze ulice, które nie posiadają chodników. Dotyczy to nie tylko ulic nowych, wzdłuż których powstają na naszych oczach posesje. Brak chodnika odczuwają też mieszkańcy już dawno powstałych ulic. Niedawno pisaliśmy o niewykonanej do końca ulicy Łąkowej.
     Tym razem zgłosili się do nas mieszkańcy ul. Powstańców Wielkopolskich, na której wprawdzie istnieje nawierzchnia dla samochodów, ale wzdłuż około 15 posesji nie ma chodnika. Dokładniej rzecz ujmując - chodnik jest tylko na krótkim odcinku kilkudziesięciu metrów od torów kolejki wąskotorowej do posesji państwa Drabików. Na pozostałym odcinku ul. Powstańców Wielkopolskich, aż do skrzyżowania z ul. Gnieźnieńską, chodnika nie ma. Bardzo to utrudnia poruszanie się mieszkańców i innych przechodniów. Sam wjazd samochodem na posesję, czemu towarzyszy wyjście z auta i otwarcie bramy, wiąże się często z brnięciem w błocie. Dotyczy to także listonosza, który dostarcza korespondencję.
     W zeszłym tygodniu nastała odwilż. Roztopy spowodowały, że błoto wzdłuż płotów i bram posesji stało się bardzo obfite. Przechodnie brodzili w nim po kostki. Dlatego Marlena Bednar, która mieszka przy ul. Powstańców Wielkopolskich, poprosiła nas o interwencję. - Wcześniej kazano nam uzbroić się w cierpliwość. Otóż ten kawałek chodnika przy naszej ulicy, który wykonano jakieś 3 lata temu, to zrobiła brygada pana Jana Zielińskiego z urzędu. Wówczas ci pracownicy mówili, że inwestycja będzie kontynuowana. Później uzależniali to już od tego, czy będą mieli materiały na położenie nawierzchni. Tutaj chodnika nie było nigdy i jest to dla nas wszystkich wielka niedogodność, zwłaszcza po roztopach oraz po obfitych opadach - mówili nam Marlena Bednar, jej tata mieszkający po drugiej stronie ulicy, Mariusz Niewolski i sąsiadka Teresa Rynarzewska. Ta ostatnia dodawała, że mieszka na ul. Powstańców Wielkopolskich od urodzenia i przez tyle lat powinna się już była doczekać chodnika, zwłaszcza że jest już XXI wiek, a Polska należy do Unii Europejskiej. - Czy naprawdę przy naszej ulicy musi mieszkać ktoś ważny, żeby wreszcie zbudowali ten chodnik? Czy zwykły obywatel i podatnik się nie liczy? - pytała retorycznie Teresa Rynarzewska.
     Dodatkowo na posesji państwa Bednarów mieści się także zakład branży energetycznej. Wiąże się to z tym, że przyjeżdżają tutaj klienci. Państwo Bednarowie chcieli choćby utwardzić sobie wjazd przed bramą posesji, ale - jak powiedziała nam Marlena Bednar - urzędnicy gminy jej na to nie pozwolili, bo w planach jest budowa chodnika, a taki wjazd się z taką wizją kłóci. Dlatego Marlena Bednar chcąc spowodować przyśpieszenie budowy chodnika poprosiła nas o interwencję i zapowiedziała wysłanie w tej sprawie petycji do burmistrza. Chce, żeby pod wnioskiem, który zamierza przekazać do sekretariatu burmistrza Leszka Jakubowskiego, podpisali się wszyscy mieszkańcy ul. Powstańców Wielkopolskich. Jej zdaniem nie jest odpowiedzią, że nie ma materiału na dokończenie chodnika, zwłaszcza teraz, gdy rozebrano inne ulice realizując rewitalizację starej części miasta.
     Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału inwestycji, dróg i remontów w żnińskim ratuszu przyznała, że materiały z ulic poddawanych rewitalizacji były przez brygadę ratusza zwożone na teren gminy przy cukrowni. Jednak te materiały nie są jeszcze zinwentaryzowane i nie zostało określone, na jakie cele zostaną wykorzystane. Według Krystyny Gołaszewskiej chodnik na ul. Powstańców Wielkopolskich nie jest pierwszą wśród potrzeb. - W tej chwili nie ma na to zadanie materiałów. I taka będzie odpowiedź, jeśli wniosek w tej sprawie wpłynie - powiedziała naczelnik wydziału dróg i inwestycji. Dodała, że ta ulica nie jest jedyną w Żninie, gdzie są tego typu problemy. Dotyczą one także choćby ul. Chrobrego, Żeglarskiej czy Łąkowej.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1095 (6/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości