Wiele emocji towarzyszyło inauguracji wiosennej rundy w piłkarskiej klasie A. Pałuckie drużyny 26 marca grały ze zmiennym szczęściem. Najtrudniejsze zadanie czekało żninian, którzy z trudnego terenu lidera w Kołudzie Wielkiej przywieźli punkt. U siebie zwyciężyła Szubinianka Szubin, za to Dąb Barcin i Zagłębie Piechcin przegrali, choć rozpoczęli obiecująco od prowadzenia.
Jako pierwsi na boisko z wszystkich drużyn klasy A wyszli barcinianie, którzy podejmowali bezpośredniego sąsiada w tabeli Kujawy Markowice. Drużyny pojawiły się na sztucznej murawie w towarzystwie maskotki Dębusia i najmłodszych adeptów piłki nożnej barcińskiego klubu.
Mecz zapowiadał się ciekawie, choć wynik był dużą niewiadomą. Piłkarze Dębu wybiegli na boisko z zamiarem rewanżu za porażkę jesienią 1:3. Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy, gdyż już w 4 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do siatki strzałem głową piłkę skierował Łukasz Kaśków, który wrócił do zespołu po półrocznej przerwie.
Radość barcinian nie trwała długo, gdyż już w 10 minucie było 1:1, kiedy na strzał z dystansu zdecydował się Paweł Sobecki i piłka wpadła do bramki. Błąd popełnił debiutujący w meczu mistrzowskim Dębu, nowy bramkarz 17-letni Wiktor Świder, który przepuścił piłkę pod brzuchem. Grający z silnym wiatrem goście poszli za ciosem i w 20 minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka odbiła się od słupka, a następnie nieszczęśliwie od nogi Łukasza Kaśków i wpadła do siatki.
![]() |
| Goście objęli prowadzenie po rzucie rożnym fot. Bartosz Woźniak |
W 23 minucie było już 1:3, po tym jak sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką, a skutecznym wykonawcą okazał się Piotr Strzelec. Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn poza stałymi fragmentami gry nie wypracowała dogodnej okazji i wynik już się nie zmienił.
Kiedy wydawało się, że po przerwie Dąb przy sprzyjającym wietrze ruszy do odrabiania strat, to Kujawy miały w pierwszych minutach dwie okazje do zdobycia gola, ale napastnicy okazali się nieskuteczni. Z upływem minut rosła przewaga barcinian, którzy mogli liczyć na głośny doping ze strony klubu kibica, ale brakowało wykończenia akcji.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| Piłkarze Dębu mogli liczyć na głośny doping klubu kibica fot. Bartosz Woźniak |
Z dystansu niecelnie uderzył Mateusz Kranz. Aktywny na skrzydle był Hubert Ciszewski, który przeprowadził kilka akcji, lecz z jego dośrodkowań nikt nie skorzystał. Jedno z nich zamknął Bartosz Kokocha, jednak z ostrego kąta nie trafił w bramkę. Hubert Ciszewski strzelił też mocno z rzutu wolnego, ale tuż obok słupka. Grający mądrze goście starali się utrzymywać dłużej przy piłce i odpowiadali kontratakami, a po jednym z nich Kacper Wiliński trafił w słupek. Nadzieja wstąpiła w szeregi gospodarzy w doliczonym czasie gry, kiedy Łukasz Kaśków wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego, ale sędzia wskazał na pozycję spaloną i mecz zakończył się wynikiem 1:3. Poza porażką barcinianie mogą się martwić również kontuzją napastnika Radosława Mroza, który skręcił staw skokowy i musiał opuścić boisko.
Dąb Barcin - Kujawy Markowice 1:3 (1:3), bramki: Łukasz Kaśków (4 min) oraz Paweł Sobecki (10 min), samobójcza, Piotr Strzelec (23 min - rzut karny); Dąb: Świder, Popiołkiewicz, Kaśków, Banaszak (Tomczak), Reinke (Kokocha), Kranz, Dziurzyński, Jakubowski (Słoma), Nowakowski, Ciszewski, Mróz (Kurant), trener: Marcin Tarnowski, kierownik drużyny: Andrzej Wojtynek.
![]() |
| Obrońcy Mikrusa w drugiej połowie skutecznie powstrzymywali ataki Zagłębia fot. Bartosz Woźniak |
W pozostałych meczach drużyn z naszego regionu: Zagłębie Piechcin - Mikrus Szadłowice 1:3 (1:1), bramka: Łukasz Reinke, Zootechnik Kołuda Wielka - Pałuczanka Żnin 2:2 (0:2), bramki: Sebastian Rymarkiewicz, Piotr Kowalski, Szubinianka Szubin - AF Brzoza 3:1 (1:1), bramki: Jakub Donarski, Damian Czerwiński, Robert Jurek.
Bartosz Woźniak, 26 III 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze