Gąsawa, Żnin, straż, alarm, fałszywy, interwencja, Karczma Biskupińska
Wyjazdy do fałszywych alarmów
Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gąsawie i strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie przedwczoraj i wczoraj pojechali na interwencje do Karczmy Biskupińskiej. W obu przypadkach alarmy okazały się fałszywe.
Remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Gąsawie jest połączona ze stanowiskiem kierowania w Państwowej Straży Pożarnej w Żninie. Kiedy system PSP w Żninie zostanie powiadomiony o włączeniu się w Biskupinie czujników wykrywania dymu, sygnał przekazywany jest do najbliższej jednostki OSP, w tym przypadku w Gąsawie. Syrena automatycznie sygnalizuje druhom, że trzeba wyjechać na akcję. Przedwczoraj o 600 rano, a wczoraj o 330 syrena zaalarmowała o potrzebie wyjazdu na interwencję. Obie akcje skierowane były do Karczmy Biskupińskiej. Po dojeździe na miejsce i przeszukaniu wszystkich pomieszczeń, okazało się, że oba alarmy były fałszywe.
- Mamy już dosyć fałszywych alarmów, których jest do obrzydzenia i zawsze w to samo miejsce. W dzień te czujniki są wyłączone, ale w nocy one są aktywne i się włączają, a strażacy muszą jeździć na akcje. Kto za to ma zapłacić? Wiem od strażaków, że oni muszą za każdym razem jechać na akcję i przeszukać wszystkie pomieszczenia w karczmie, by upewnić się, że nie ma źródła pożaru. Raz nawet była taka sytuacja, że strażacy weszli do pokoju, gdzie przebywają goście hotelowi, a tu kobiety na golasa się kąpały, bo w ich pomieszczeniu się ta czujka dymu włączyła. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że strażacy muszą jechać do fałszywych alarmów w „Karczmie Biskupińskiej“, a w tym czasie może zdarzyć się nieszczęście i strażacy tam, gdzie rzeczywiście byliby potrzebni, nie będą mogli dotrzeć. Ja myślę, że te czujniki dymu są uszkodzone - mówi nam proszący o anonimowość mieszkaniec Gąsawy (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
Do fałszywych alarmów w Karczmie Biskupińskiej wyjeżdżają nie tylko druhowie z OSP w Gąsawie, ale do każdej takiej akcji jadą też strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Żninie. Młodszy kapitan Mirosław Wrzesiński, rzecznik prasowy komendy powiatowej PSP w Żninie wyjaśnia, że w tym roku strażacy interweniowali cztery razy po fałszywych alarmach spowodowanych załączeniem się czujników wykrywania dymu w Karczmie Biskupińskiej.
- Nie wiem, czy wadliwy jest ten sprzęt. My jedziemy, sprawdzamy obiekt i kwalifikujemy alarm do alarmu fałszywego. W ostatnich dniach były dwa wyjazdy. To się przeważnie włącza w nocy. Z powodu tych wyjazdów ponosimy koszty - mówi Mirosław Wrzesiński. Rzecznik strażaków zapytany, czy kosztami wyjazdu do fałszywego alarmu obciążany jest właściciel obiektu, powiedział, że na razie straż wystąpi do operatora obsługującego czujniki dymu znajdujące się w Karczmie Biskupińskiej z zapytaniem, jaka jest przyczyna, że się załączają.
Jak udało nam się ustalić, przyczyną włączenia się alarmu może być dym z papierosa.
Olga Sobolewska, właścicielka Karczmy Biskupińskiej wyjaśnia, że obiekt jest wyposażony w monitoring zabezpieczenia przeciwpożarowego. Dodaje, iż była taka sytuacja, kiedy klient pod wpływem alkoholu oparł się o przycisk ROP (tzw. ręczny ostrzegacz pożarowy), który zaczął ostrzegać o rzekomym pożarze. Nie ukrywa, że do takich sytuacji dochodzi pod wpływem alkoholu lub też zwykłych psikusów dzieci.
- Zdarzy się też, że ktoś z klientów nieświadomie naciśnie tego ROP-a, ale my stosujemy się do zabezpieczeń przeciwpożarowych tak jak nam kazano. Na terenie ośrodka przebywa 350 osób. Czasem uda mi się uprzedzić straż, żeby nie przyjeżdżała, a czasem nie, bo ich reakcja jest błyskawiczna i przyjeżdżają bardzo szybko - zwraca uwagę Olga Sobolewska. I dodaje, że nie może tego sygnału wyłączyć, ponieważ musi dbać o bezpieczeństwo dzieci przebywających w ośrodku. Podkreśla też, że nie jest w stanie wyeliminować tego, że ktoś pod wpływem alkoholu oprze się o ROP lub też będzie palił w pokoju papierosy, pomimo ostrzeżeń o zakazie palenia na terenie całego obiektu.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1271 (25/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze