Reklama

Wykaz był prawidłowy

Skarga rozpatrzona po powrocie przewodniczącej
     Wykaz był prawidłowy
     W zebraniu w Podobowicach nie brały udziału osoby ubezwłasnowolnione. Przed tygodniem opisaliśmy kulisy wyborów sołtysa w Podobowicach, podczas których  Anna Mikołajczyk, której ojciec był jednym z trojga kandydatów, zarzucała, że w głosowaniu brały udział osoby ubezwłasnowolnione. Próbowaliśmy ustalić czy rzeczywiście osoby ubezwłasnowolnione brały udział w zebraniu i czy nie spotykają ich szykany z powodu podniesienia prawdziwych zarzutów.

     Anna Mikołajczyk nie potrafiła podać nam nazwisk osób, które głosowały pomimo braku uprawnień. Wacław Żychliński z Urzędu Miejskiego w Żninie powiedział nam, że podczas wyborów sołtysa w Podobowicach przewodnicząca zebrania, wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska, dysponowała aktualną listą uprawnionych do głosowania. Sekretarz gminy Mirosław Gatka tłumaczy, że na zebranie gmina przygotowała wykaz osób zameldowanych w Podobowicach i mieszkańców Domu Pomocy Społecznej, w którym nie ujęto osób ubezwłasnowolnionych.
     Po artykule w Pałukach Mirosław Gatka porównał listę obecności mieszkańców DPS, którzy wzięli udział w zebraniu z posiadanym wykazem osób ubezwłasnowolnionych. - W zebraniu nie brały udziału osoby ubezwłasnowolnione. Mieszkańcy DPS, którzy byli na liście nie są ubezwłasnowolnieni - mówi sekretarz.
     Złożona w ratuszu skarga na Czesława Dalewskiego zostanie rozpatrzona po powrocie z urlopu przewodniczącej Rady Miejskiej w Żninie Haliny Rosiak, czyli w przyszłym tygodniu.

 

Reklama
Sprostowanie
Tydzień temu do artykułu o głosowaniu w Podobowicach wkradł się błąd. Na ręce przewodniczącej Rady Miejskiej skargę złożyła Lucyna Mikołajczyk, a nie - jak pisaliśmy - jej córka. Za pomyłkę przepraszamy.
                                                                             Arkadiusz Majszak

Wyjaśnienie
Prosimy o sprostowanie nieprawdy, przekazanej przez p. Czesława Dalewskiego i zamieszczonej w Pałukach, jakoby przed domem męża często widać było karetkę. Jest to nieprawda. Jak z odległości półtora kilometra pan Dalewski może widzieć, gdzie stoi karetka i do kogo przyjechała, jeśli w budynku mieszkają trzy rodziny?
                                                                   Lucyna Mikołajczyk, Podobowice

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 995 (10/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości