Reklama

Wymiana doświadczeń na rzecz świeżego powietrza

Mieszkańcy wsi, członkowie i sympatycy stowarzyszenia STOP dla Przemysłowego Tuczu Świń w Królikowie spotkali się 5 grudnia w świetlicy w Królikowie. Członkowie stowarzyszenia poinformowali, co zostało zrobione i co zrobią, by w ich sąsiedztwie nie odbywał się tucz warchlaków na przemysłową skalę.

Danuta Pilarska zaapelowała do członków stowarzyszenia, by do swojej idei walki przeciw tuczowi przekonali sołtysa fot. Remigiusz Konieczka

     O krokach, jakie zostały wykonane, informowaliśmy w numerze 45/2016. Przypomnijmy, że w kwietniu do jednej z chlewni w Królikowie, która najprawdopodobniej została przez właściciela wydzierżawiona mieszkańcowi Głogowińca, został przywieziony transport z kilkuset warchlakami. W chlewni, jak wiemy z relacji mieszkańców, następował proces intensywnego tuczu przemysłowego z udziałem wysokobiałkowej paszy i antybiotyków stymulujących przyrost masy tuczników. Mieszkańcom zaczął doskwierać nieznośny smród. Najgorzej było latem, bo przez zapach nie mogli normalnie funkcjonować. Nie chodzi tylko o otwieranie okien czy przebywanie na zewnątrz. Smrodem przesiąkały ubrania i pogarszał się stan zdrowia lokatorów tych domów, które bezpośrednio sąsiadują z chlewnią.
     Mieszkańcy postanowili działać i powołali do życia stowarzyszenie STOP dla Przemysłowego Tuczu Świń w Królikowie. Trójka z nich jest też w Stowarzyszeniu Ekologicznym Przyjaciół Ziemi Noteckiej. Teraz wnoszą do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o przeprowadzenie kontroli prowadzonego w chlewni tuczu świń. Chcą dowiedzieć się ile jest tych świń, na jakich zasadach ten tucz się tam odbywa, czy nieruchomość jest dzierżawiona, na jaki okres została zawarta umowa, co się dzieje z gnojowicą itp.

Sołtys Zalesia Radosław Borowiak opowiedział o swoich doświadczeniach w walce z budową fermy tuczu świń fot. Remigiusz Konieczka

     Na spotkaniu obecny był sołtys Zalesia Radosław Borowiak, który opowiedział mieszkańcom Królikowa o tym, jak w Zalesiu i Szaradowie mieszkańcy bronili się przed postawieniem fermy produkującej wieprzowinę. Powiedział, że potrzeba wielu podpisów pod różnymi pismami i petycjami, i konieczne jest to, by wyjaśnić mieszkańcom pod czym się podpisują kolejny raz i dlaczego.
     - W tym wypadku sołtys był z ludźmi, a tutaj sołtysa nie ma - powiedziała Danuta Pilarska. - Jeśli nie macie sołtysa za sobą, to trzeba to zmienić. Sołtys musi być z ludźmi, bo przez nich jest wybrany. Jak jest coś między wami a panią sołtys, to trzeba się uniżyć, przeprosić, zapytać czy weźmie odpowiedzialność za zdrowie ludzi. Zróbcie to, bo nie możecie być bez sołtysa. Z sołtysem będzie wam lżej - powiedziała Danuta Pilarska.
     Członkowie stowarzyszenia czekają na odpowiedź z WIOŚ. W zależności od treści odpowiedzi podejmą decyzję, co robić dalej.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1295 (49/2016)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości