W środę 15 stycznia w szubińskiej bibliotece otwarto wystawę prac plastycznych Małgorzaty Gielniak wraz ze spotkaniem jej mamy May Gielniak, która opowiadała o swojej życiowej pasji jaką jest miłość do koni.
Małgorzata Gielniak mieszka w miejscowości Papiernia. Ukończyła 2-letnie Policealne Studium Plastyczne w Gdyni Orłowie, studiowała filozofię oraz grafikę na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, ma dyplom z aranżacji wnętrz oraz florystyki. Od lat posiada własną pracownię plastyczną. Zadebiutowała jeszcze przed otrzymaniem dyplomu wystawą fotograficzną Spojrzenie, w Galerii Wieża w Bytowie. Na Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Artystycznej Leśników OPTAL 2024 otrzymała wyróżnienie za cykl obrazów pt. Zwierzęta chronione.
Maya Gielniak mieszka w leśniczówce Zdroje koło Lipusza. Prywatnie - żona leśniczego. Ukończyła studia na wydziale filologii polskiej Uniwersytetu Gdańskiego oraz na wydziale prawa ukończone z wyróżnieniem. Dwuletnie Policealne Studium Leśne w Tucholi z tytułem technika leśnika, instruktor jazdy konnej, licencjonowany hipoterapeuta, licencjonowany pilot wycieczek, rolnik - hodowca koni, dziennikarka zrzeszona w Gdańskim Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Jej artykuły można znaleźć w archiwach pism, z którymi współpracuje od 2008 roku: Lesie Polskim, Głosie Lasu, Koniu Polskim, Kurierze Kaszubskim, Kurierze Bytowskim oraz Pomeranii. Oprócz artykułów, od kilkunastu lat pisze dla tego miesięcznika tematyczne dodatki przyrodnicze. Wydała kilka książek. Wspomnienia – Moje Konie. Historie prawdziwe oraz Portrety Leśnych Ludzi - obie książki zostały nagrodzone w 2021 r. na Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Artystycznej Leśników OPTAL 2021. Inne pozycje były kilkakrotnie wyróżniane.
Jak mówi o sobie. - Do napisania wspomnień o naszych koniach, nakłoniła mnie rodzina, przyjaciele, młodzież z mojej szkółki jeździeckiej oraz moi dorośli jeźdźcy. Gdy podczas jazd w terenie czy przy ognisku, opowiadałam końskie historie, setki razy, aż do znudzenia, słyszałam: Musisz to opisać! Koniecznie musisz to wydać! Argument - A kto to będzie chciał czytać? odbijano natychmiast - My, twoje dzieci i twoje wnuki. Przecież, jak ciebie zabraknie, to wszystkie te historie przepadną! No i przekonali mnie! W mojej głowie upakowane są ciasno wspomnienia o koniach, z którymi związana byłam i jestem od wczesnego dzieciństwa. Słowem całe moje życie. Wystarczy jeden impuls, a już z dna pamięci pojawiają się wydawałoby się, że zapomniane szczegóły i jeżeli tylko mam słuchacza - zaczyna płynąć opowieść. Przelanie moich wspomnień na papier, stało się dla mnie wspaniałą przygodą, podróżą w czasie, powrotem do dawnych lat.
Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze