Zagrożenia nie stanowi, ale...
Wywar jest wywożony
Agencja Nieruchomości Rolnych nałożyła na dzierżawcę terenu w Słupach obowiązek usunięcia gromadzonego tam od stycznia wywaru gorzelniczego.
Dwie potężne cysterny codziennie wywożą wywar gorzelniczy z magazynów w Słupach Dzierżawcą należącego do ANR terenu jest Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Wrzos w Słupach. W dawnych oborach, a dokładniej w kanałach, które służyły do zbierania gnojowicy, od stycznia gromadzony był wywar gorzelniczy, przywożony przez firmę Bioetanol AEG z Chełmży. Mieszkańców Słupów niepokoiła duża ilość wywaru (magazyny mogą pomieścić 15.000 m3 substancji) oraz to, że magazyny są niezabezpieczone, a teren dawnego PGR otwarty. Oprócz tego mieszkańcy wskazywali, że wywar wyciekał do Gąsawki.
Sołtys Anna Damazyn powiadomiła o problemie burmistrza, a ten Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Do Słupów przyjeżdżały komisje z WIOŚ. Ostatnie kontrole stwierdziły wysokie stężenie wywaru, ale wycieku nie. Badania wykazały, że zagrożenia dla środowiska naturalnego nie ma.
Sołtys Anna Damazyn potwierdza, że wyciek wcześniej był, ale po kontrolach został zlikwidowany. Teraz wywar do Gąsawki już nie wycieka.
ANR nakazał jednak dzierżawcy PP-H Wrzos usunięcie zgromadzonego wywaru w terminie 14 dni od daty otrzymania decyzji. Decyzja została wydana 21 marca. Wywar cały czas jest wywożony. Wywożą go dwie cysterny, które do Słupów przyjeżdżają dwa razy dziennie. W czasie, w którym wywar nie jest wywożony, brama na teren byłego PGR jest zamknięta.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1001 (16/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze