Reklama

Z dziejów Drużyny im. Jana Kilińskiego

Żnin, harcerstwo, drużyna, Emilia Plater, Jan Kiliński
    Z dziejów Drużyny im. Jana Kilińskiego
    Historia harcerstwa w Żninie rozpoczyna się 13 IV 1919 r. Wtedy powstaje pierwsza - żeńska drużyna harcerska. Nosi imię Emilii Plater. Pisaliśmy o niej szeroko półtora roku temu ("Pałuki" 2/92, s. 9). Drugą z kolei drużyną, która powstała w Żninie była drużyna II Jana Kilińskiego - męska.

Obóz w Ostrówcach 29 VI 1935 r., dh Henryk Lisiak stoi w mundurze, przy boku ma szablę. Obok małe Schmidty, dh Franciszek Woźniak - drugi od prawej, oparty o wał piachu. Z prawej strony widać namiot, nieco zasłonięty dwiema brzózkami. Po lewej stronie wagon kolejki wąskotorowej, za nim jezioro i domy na przeciwległym brzegu.

    POCZĄTKI

    Jej historię zacząć należy od roku 1932. W Żninie była wówczas tylko jedna szkoła podstawowa (mieściła się w budynku starej szkoły nr 1 przy ul. Szkolnej, w budynku przy małym kościele - dziś część ZSZ, miała też filię w Górze). Drużynę Jana Kilińskiego powołał do życia nauczyciel tej szkoły (jednocześnie hufcowy i drużynowy) Henryk Lisiak.
    15 X 1935 r. do Żnina z Inowrocławia przybywa nauczyciel Stanisław Bosiacki - jak mówi o sobie - humanista, który został matematykiem. Pan Bosiacki był harcerzem, dlatego też kolega Lisiak powierzył mu drużynę Kilińskiego. Przybocznymi byli wtedy dh Franciszek Woźniak i dh Bronisław Poliwka. W ten sposób dh Lisiak zrezygnował z funkcji drużynowego, ale pozostał nadal hufcowym na cały powiat.
    Żnińskie harcerstwo bardzo prężnie się rozwijało. Drużyna Jana Kilińskiego na początku swego istnienia skupiała 30-40 członków, a w  latach 30. nawet do 70-80 członków.
    Głównym problemem były jednak pieniądze. Tylko część chłopców była umundurowana. Tylko oni brali udział w uroczystościach, np. 3 Maja. Czasami zbierano się na dwa lub trzy mundury, lecz na strój dla wszystkich nie było pieniędzy.
    Należy wspomnieć także o grupie pozaszkolnej i gronie zuchów, która skupiała w sobie tylko kilkanaście osób pod opieką dh. Stanisława Bosiackiego. W niej był m. in. brat Henryka Lisiaka. Gromada zuchowa to "Wilczęta", mała grupka zuchów dołączona do drużyny Jana Kilińskiego. Zajmował się nimi Lucjan Jakubczak.

Reklama

    OBOZY, WYCIECZKI
    Pierwszy obóz rozpoczął się 29 VI 1935 r. w Ostrówcach. Harcerze spali tam w wagonach, gdyż nie było funduszy nawet na barak z pryczami. Na tym obozie większość harcerzy złożyła przyrzeczenie harcerskie.
    Biwaki, obozy i wycieczki najczęściej odbywały się w Górach Wilczkowskich, Foluszu, Niedźwiadach, Ostrówcach i w Oćwiece. Spało się wtedy po stodołach. Wyjazdy były organizowane na koszt własny. Jeździli na nie przeważnie harcerze mający pieniądze. Jednak nie zapominali o swoich biedniejszych kolegach i zabierali niektórych z nich na obozy.
    Wyróżniającym się harcerzem był dh Franciszek Woźniak, dlatego z czasem (w 1938 r.) została powierzona mu drużyna Kilińskiego (opiekunem w dalszym ciągu był dh Stanisław Bosiacki).

     Pojedynek
    Zbyszko M. i Franio W. spotkali się na udeptanej ziemi w O. przy Źródle Miłości. W pewnym momencie z lasu wyłoniła się dzika świnia i zaczęła zmierzać w kierunku pojedynkujących się. Przezorni położyli się na ziemię, bohaterscy sekundanci uciekli. A dziczek obwąchiwał zainteresowanych.
    Po czasie okazało się, że była to świnia wyhodowana i oswojona przez leśniczego. Niesforni pojedynkowicze przyrzekli sobie przy świecy być daleko od spódnicy.

    WOJNA
    Do wybuchu wojny dh Lisiak pełni funkcje hufcowego. Zginął w kampanii wrześniowej, która zabrała oprócz niego także nauczycieli: Waleriana Jankowskiego, Stefana Jechalika, Stefana Zataja.
    W czasie wojny drużyna Jana Kilińskiego przyjęła kryptonim "Błękitna 2". Drużynowym był wtedy dh Franciszek Woźniak (totem - Bury Wilk). Jednocześnie powstaje także "Zielona 6" pod komendą Zygmunta Wojciechowskiego (totem - Złoty Chan).
    Już na samym początku wojny ginie Bronisław Poliwka (który ułożył m. in. hymn do "Błękitnej 2") w Brzyskorzystwi w momencie wejścia Niemców do wsi (6 X 1939 r.). Niemcy dopadli go, gdy przechodził przez płot. Zginął na miejscu.*

Reklama

    PO WOJNIE
    Sytuacja polityczna po II wojnie światowej ma negatywny wpływ na działalność drużyny Jana Kilińskiego, która zostaje rozwiązana w 1950 roku, a hufcowy Franciszek Woźniak zostaje pozbawiony swojego stanowiska.     Lata od 1950 roku to okres martwy w harcerstwie. W latach 1950-1956 istnieje jednak powołana w to miejsce Organizacja Harcerska, w której działa nauczyciel-harcerz Antoni Motała.

    Uwodzenie komendanta
    Pięknych dziewcząt nie brakowało, dlatego też komendant Franciszek Woźniak jeździł na obozy z żoną. Dziewczyny stawiały sobie za punkt honoru go uwieść, trudne jednak to było zadanie.
     Jednak kiedyś żona gdzieś się zapodziała. Komendant bez obstawy! Z tej okazji skorzystała jedna z wielbicielek. Wylała na siebie masę perfum o pięknym zapachu. Po zabiegach kosmetycznych ruszyła na podboje. Jakież było jej rozczarowanie, gdy mężczyzna jej serca zagonił ją do obierania ziemniaków!

    Dopiero wraz z przybyciem do Żnina dh. Kamińskiego w roku 1957 harcerstwo odżywa i po mieście zaczynają krzątać się szare mundurki. Na prośbę wielu harcerzy (szczególnie tych starszych) na stanowisko hufcowego zostaje powołany dh Franciszek Woźniak, jego zastępcą zostaje dh Antoni Motała.

Reklama

    I to już współczesny rozdział życia tej organizacji.
    Po przedwojennych czasach pozostają przygody, wspaniałe przeżycia i wspomnienia, które utkwiły do końca życia w pamięci harcerzy, a których nie sposób przekazać. Jest ich naprawdę bardzo dużo.

Magdalena Zgórska
Pałuki nr 92 (44/1993)

    PS. Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc p. Urszuli Nowickiej, pp. Stanisławowi Bosiackiemu i Franciszkowi Woźniakowi za udzielenie mi niezbędnych informacji oraz zdjęć. Pan Franciszek Woźniak prosi o skontaktowanie się z nim jego przyjaciół - harcerzy. Kontakt: 21-263, Żnin, ul. Słowackiego 7.

    * Osoby pamiętające to zdarzenie prosimy o kontakt z "Pałukami"

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości