W drugim wyścigu Formuły 4S od startu na czoło wysunął się późniejszy mistrz
Europy Manuel Saueressig (numer 21)
fot. Remigiusz Konieczka
Zawody motorowodne w Żninie
Z wypadkami
Drugi dzień rywalizacji motorowodniaków, podobnie jak pierwszy uzależniony był od pogody. Co chwilę padało i wiał silny wiatr. Udało się rozegrać tylko po kilka biegów i tylko w klasach, w których zawodnicy walczyli o tytuł mistrza Europy.
Również 19 czerwca godzinowy program zawodów można
było wrzucić do kosza. Nie dlatego, że był źle wydrukowany, ale dlatego,
że pogoda wymusiła na sędziach naniesienie korekt w kolejności
wyścigów. Najpierw powiemy czego nie było. A więc nie było żadnego biegu
eliminacji mistrzostw Polski. Na wodzie nie znalazł się ani jeden
bolid klas OSY-400, S-550 i JT-250. Sędziowie dokładali i organizatorzy
wszelkich starań, aby przy zmiennej pogodzie zostały rozegrane biegi
mistrzowskie. Pomimo trudności, udało się.
Początek dnia wcale na to nie wskazywał. Nad Jeziorem Czaplem wiało
mocno, ale im bliżej godzin południowych, tym zaczęło wiać słabiej. Na
tyle słabo, że na tafli jeziora pojawiły się łodzie klasy F-4S.
Sędziowie zarządzili trening. Zawodnicy przepłynęli kilka kółek trasy i w
końcu zapadła decyzja – wyścig się odbędzie. Wygrał go (tak jak
następny) reprezentant Niemiec Manuel Saueressig. Nasz, czyli
reprezentant żnińskiej „Baszty”, Krzysztof Śniadecki był ostatni. Lepiej
spisał się w drugim niedzielnym wyścigu plasując się na dziewiątym
miejscu. Po trzech wyścigach był 17. W ostatnim wyścigu tej klasy doszło
do niegroźnej dla samych zawodników kolizji Darii Przybył i Attili
Horvath’a z Węgier.
Klasyfikacja medalowa po trzech wyścigach w klasie F-4S przedstawia się
następująco: 1. Manuel Saueressig (Niemcy) – 1.025 pkt., 2. Martins
Morozs (Łotwa) – 1.000 pkt., 3. Adrian Maniewski („Ślizg” Szczecin,
Polska) – 619 pkt.
W klasie O-700 było również ciekawie. Po zakończeniu drugiego biegu
F-4S nad jeziorem przeszła ulewa. Potem wyszło słońce i sędziowie
zarządzili bieg klasy O-700. Tadeusz Haręza znowu miał pecha. Podczas
startu urwała się deska na pomoście, która uszkodziła silnik, a ten w
połowie wyścigu numer dwa odmówił posłuszeństwa i reprezentant Żnina
dryfował bezsilnie na falach, przypatrując się jak rywale walczą o
medal. A walka była pasjonująca do samego końca wyścigu trzeciego.
Rzutem na taśmę srebro wywalczył Attila Havas. W tym biegu wypadkowi
uległ Tomas Konrad z Czech. Doznał urazu kręgosłupa i został odwieziony
do szpitala. Tadeusz Haręza w trzecim wyścigu nie startował. Ostatecznie
był 8.
Klasyfikacja po trzech wyścigach klasy O-700: 1. Marian Jung
(Słowacja) – 800 pkt., 2. Attila Havas (Austria) – 700 pkt., 3. Anton
Rosenleitner (Austria) – 694 pkt.
Trzeci swój bieg rozegrali motorowodniacy klasy T-400. Tutaj co
prawda do wypadku nie doszło, ale do kontrowersji sędziowskiej. Dość
długo trzeba było czekać na klasyfikację końcową, a to ze względu na
dyskwalifikację dwójki zawodników – Fina Ville Makinena i Polaka Marcina
Muchę. Ten ostatni wraz z ekipą po zawodach próbował wyjaśnić sytuację z
przedstawicielem UIM Erwinem Langiem. Sędzie głowny wyjaśnił nam, że
zawodnik został zdyskwalifikowany, ponieważ użył niehomologowanej dolnej
części silnika (tzw. spodziny). Występują trzy różne spodziny, a tylko
jedna jest dozwolona. Marcin Mucha powiedział, że nie zgadza się z
dyskwalifikacją, ponieważ producent taką spodzinę dostarczył. Być może
zawodnik złoży apelację.
Po decyzjach sędziów końcowa klasyfikacja w klasie T-400 wyglądała
następująco: 1. Juho-Matti Manninen (Finlandia) – 1.200 pkt., 2. Mattias
Dahlqvist (Szwecja) – 900 pkt., 3. Martin Rudefors (Szwecja) – 619 pkt.
Na gali zamknięcia zawodnicy z pierwszych szóstek otrzymali medale i
puchary. Zawody zamknęła (po długim przemówieniu) wiceburmistrz Żnina
Aleksandra Nowakowska.
Remigiusz Konieczka, 20 VI 2011
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze