Żnin, zajęcia, autobusy, powrót, dom, kursy, gmina
Zajęcia po autobusie
W społecznej Trójce w Żninie niektóre obowiązkowe dla gimnazjalistów zajęcia kończą się o 16.20. O tej porze nie kursują już żadne autobusy szkolne, a uczniowie z Murczyna mają problem z powrotem do domu nawet autobusem liniowym. Dyrekcja szkoły uważa, że gmina powinna zapewnić kursy szkolne także w późniejszych godzinach, gmina odpowiada, że jest to niemożliwe przede wszystkim z uwagi na etaty opiekunów dzieci w autobusach i ich czas pracy. - Poza tym szkoła musiałaby wykazać, że jakieś zajęcia dodatkowe rzeczywiście wynikają z obowiązku szkolnego, aby w ogóle rozważać, czy jesteśmy zobligowani do zapewniania w takich przypadkach autobusu szkolnego - uważa Wojciech Karabasz.
Tydzień temu na naszych łamach ukazał się artykuł poświęcony odjazdom autobusów szkolnych z Zespołu Niepublicznych Szkół w Bożejewicach.
Po publikacji okazało się, że także dzieci z Zespołu Szkół Społecznych Trójka w Żninie nie mają możliwości korzystania z autobusu szkolnego z opiekunem w tych godzinach, w których rzeczywiście kończą swe zajęcia szkolne.
Przypomnijmy, że obowiązek organizowania dowozu uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych zamieszkałych poza miejscowością, w której mieści się szkoła, spoczywa na samorządzie gminnym. Organizacja tych dowozów dotyczy zarówno szkół publicznych prowadzonych przez samorząd, jak i szkół niepublicznych, prowadzonych przez stowarzyszenia. Dlatego za dowóz dzieci do ZSS Trójka odpowiedzialny jest Urząd Miejski w Żninie.
Zarówno klasy podstawowe, jak i gimnazjalne w ZSS Trójka mają zajęcia dodatkowe. Przeważnie nie są to zajęcia obowiązkowe. Jednak w zakresie gimnazjum - jak tłumaczy Wojciech Lisiecki, prezes prowadzącego szkołę Stowarzyszenia My Ruch Społeczny - obowiązuje edukacja artystyczna. W tym zakresie jest 1 godzina lekcyjna tygodniowo zajęć obowiązkowych dla gimnazjalistów. Do wyboru mogą to być zajęcia plastyczne, techniczne, wokalne, dziennikarskie bądź teatralne. Zajęcia te najpóźniej kończą się o 16:20. I tutaj zaczyna się problem dla niektórych uczniów z powrotem do domów, gdyż o tej porze nie wyjeżdżają już sprzed szkoły żadne autobusy szkolne z opiekunami.
Tak się składa, że jedyne autobusy szkolne odjeżdżające ze szkoły w bieżącym roku szkolnym do Murczyna są o 12 :55 i 134 :5, do Jadownik i Kierzkowa o 13 :45 i 14 :35, a do Wenecji i Podgórzyna o 12 :35, 13 :35 i 14 :45. Ponadto do Murczyna uczniowie mogą wrócić ze szkoły jeszcze kilkoma liniowymi autobusami i jest też taki jeden do Jadownik i Kierzkowa. Świetlica szkolna w Trójce działa tylko do 16 :00. Dlatego późniejszym popołudniem powrót do domu nie zawsze jest dla uczniów rzeczą prostą.
Otrzymaliśmy informacje, że zdarzało się, iż uczniowie z Murczyna decydowali się na powrót do domu pieszo, bo nie mieli cierpliwości czekać na liniowy autobus PKS w kierunku Inowrocławia, który wyjeżdża ze Żnina o 17 :30. Mama ucznia gimnazjum w Trójce powiedziała nam, że rodzice zamierzają przygotować petycję do dyrektora szkoły Jerzego Ostrowskiego, aby spowodować ułożenie takiego planu lekcji, żeby najpóźniejsze obowiązkowe zajęcia kończyły się w szkole przed odjazdem ostatniego autobusu z opiekunką.
Dyrekcja szkoły o takiej petycji nic nie wie. Jerzy Ostrowski zapewnia jednak, że plan lekcji zostanie tak ułożony, aby zajęcia najpóźniej kończyły się o 16 :00 (10 minut później odjeżdżają liniowe kursy w kierunku Jadownik i Kierzkowa oraz Murczyna). Dyrektor przypomina ponadto, że przed laty ostatnie autobusy szkolne odjeżdżały ze szkoły o 16 :30. Skoro zajęcia odbywają się w ramach subwencji oświatowej z ministerstwa, to zdaniem dyrektora na odwożenie dzieci też powinny być pieniądze z subwencji. - W ogóle ostatnie autobusy szkolne odjeżdżają zbyt wcześnie. Jestem przekonany, że dzieci autobusami liniowymi wracają do domów z większości szkół w gminie, jeśli rodzic nie ma możliwości odebrania ich samochodem prywatnym - zauważa Jerzy Ostrowski.
Wojciech Karabasz z wydziału edukacji w Urzędzie Miejskim w Żninie tłumaczy, że opiekunowie dzieci - a jest ich obecnie zatrudnionych 21 - mają ośmiogodzinne etaty. Opiekunowie pracują w godzinach od 7 :00 do 15 :00. W rezultacie wszystkie kursy szkolne z opiekunami kończą się przed 15 :00. Wojciech Karabasz wskazuje więc, że koszty organizowania kursów późniejszym popołudniem wiązałyby się nie tylko z opłaceniem samego kursu, ale też z koniecznością tworzenia kolejnych etatów dla opiekunów dzieci. Dlatego gmina takich dodatkowych dojazdów nie zorganizuje. - Poza tym szkoła musiałaby wykazać, że jakieś zajęcia dodatkowe rzeczywiście wynikają z obowiązku szkolnego, aby w ogóle rozważać, czy jesteśmy zobligowani do zapewniania w takich przypadkach autobusu szkolnego. Dojazdy uczniów są opłacane z subwencji w przypadku, gdy chodzi o dojazd na zajęcia wynikające z obowiązku szkolnego - tłumaczy Wojciech Karabasz.
Wojciech Lisiecki i Jerzy Ostrowski natomiast stoją na stanowisku, że miejsce zamieszkania ucznia nie powinno stanowić przeszkody dla korzystania przez niego z zajęć nawet nieobowiązkowych w szkole, bo służą one jego rozwojowi. Ponadto organizując etaty opiekunek dzieci w autobusach ich zdaniem można by wykorzystać elastyczność czasu pracy. Najwięcej kursów bowiem jeździ przed 8 :00, zaś kilka następnych godzin przed samym południem to czas, w którym autobusy szkolne kursują rzadziej lub w ogóle. Dlatego wówczas opiekunki mogłyby mieć przerwę w pracy, aby móc opiekować się dziatwą przy okazji jakiegoś kursu po 15 :00. Z taką przerwą etat nie przekroczyłby 8 godzin, a można byłoby pomyśleć o wprowadzeniu późniejszych kursów powrotnych niż obecne.
Wojciech Karabasz odpowiada, że nie można robić przerwy w pracy opiekunów, ponieważ jest ciągłość etatu - tak to było zapisane w umowach o pracę. Ponadto zwraca uwagę, że inne szkoły kończą zajęcia o 14 :30. - I tylko w jednej szkole społecznej są jakieś dodatkowe zajęcia, nie wiem, jak je określić: obowiązkowe czy nieobowiązkowe - muszę to jeszcze sprawdzić. Otóż jeśli nawet szkoła ma jakieś dodatkowe zajęcia wynikające z obowiązku szkolnego, to nie widzę problemu, aby ułożyć plan lekcji w taki sposób, by kończyły się one przed odjazdem ostatniego autobusu szkolnego. Poza tym wyznaczenie autobusu po 15 :00 to nie tylko kwestia etatu opiekunki, ale też odpowiednich zapisów w specyfikacji zamówienia przy procedurze przetargowej na wyłonienie przewoźnika. Ja nie miałem ani wtedy, ani teraz informacji z ZSS „Trójka” o tym, że oni będą mieli zajęcia późnym popołudniem, dlatego nie rozpatrywaliśmy nawet, czy konieczność ustanowienia późniejszych kursów autobusów w tym przypadku jest w ogóle uzasadniona, czy też nie - kończy Wojciech Karabasz.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1129 (40/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze