WiK będzie sprawę monitorować
Zalane piwnice
Mieszkańcy ul. Wiejskiej w Żninie mają problem z wejściem do piwnic. Pierwsze roztopy powodują, że dostaje się do nich woda. Tuż przed świętami spod ziemi zaczęła wybijać woda, która zalewa na Wiejskiej wjazdy na posesje. Pracownicy WiK przyjechali i popatrzyli. A woda jak leciała, tak leci.
Ryszard Świtała pokazuje źródło, z którego wydostaje się woda W budynku przy ul. Wiejskiej 7 w Żninie woda zalewa piwnice. Mieszkańcy nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje. W ostatnich latach do podtopień piwnic nie dochodziło. Jeśli już, to były one minimalne, wiosną po roztopach śniegu. Problem zaczął się w grudniu zeszłego roku, choć nie było jeszcze odwilży. Interweniować musieli strażacy, którzy wypompowali wodę z piwnicy.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że ul. Wiejska nie ma kanalizacji deszczowej. Teraz bez butów gumowych do piwnicy nie ma się po co wybierać. Jeśli jest duży mróz, to woda zamarza i wtedy do piwnicy nie można wejść w ogóle. Co jakiś czas mieszkańcy we własnym zakresie wypompowują wodę z piwnicy.
- Ja akurat korzystam z piwnicy i pompuję tę wodę. Grunt jest tutaj specyficzny, gliniasty. Ziemia nie jest w stanie tego nadmiaru wody wchłaniać. Jak jest duży opad czy odwilż i roztopy, to woda znajduje sobie kanaliki i wchodzi do piwnicy. Od listopada wylewałem sobie tę wodę ręcznie. W grudniu po opadach śniegu 3 razy dziennie musiałem to wylewać. W końcu nie dałem rady i kupiliśmy wraz z właścicielem budynku pompę. Zanim kupiliśmy pompę, wodę wypompowywała straż. Gdybyśmy nie pompowali tej wody, to naszłoby jej aż po pas - mówi mieszkaniec Wiejskiej 7. I dodaje: - Tutaj koło naszego budynku jest też awaria wodociągu. Stało się to przed świętami. Przyjechali pracownicy WiK. Popatrzyli i pojechali. I nic z tym do dziś nie robią. A ta woda może zalewać piwnice.
Podczas roztopów do piwnic wdziera się woda. Bez gumowych butów się do nich nie wejdzie. Pomimo mrozu krystalicznie czysta woda wybija spod ziemi na wysokości budynku przy Wiejskiej 7 i płynie w dół ulicy do skrzyżowania z Górską i Gwardii Ludowej, gdzie wpada do kratki ściekowej. Przedwczoraj rano również był mróz, a mimo to woda tworząc kanaliki w lodzie, który pokrył jezdnię, płynie w dół ulicy i zalewa wjazdy na posesje. Wracający z zakupów mieszkańcy Wiejskiej żalili się nam, że sytuacja ta nie ulega poprawie od świąt. Najpierw jest mokro, a następnie woda zamarza i jest bardzo ślisko. Jest niebezpiecznie, gdyż bardzo łatwo można się przewrócić, a poza tym trudno wyjechać z podwórza samochodem. Nasi rozmówcy twierdzą, że przyczyną wybijającej wody jest awaria wodociągu. W grudniu 2009 roku też była awaria wodociągu, który został naprawiony.
Z problemem wody w piwnicy borykają się również mieszkańcy budynku nr 1 przy ulicy Górskiej. Nasz rozmówca, mieszkaniec tego budynku twierdzi, że co roku po roztopach śniegu piwnice zalewa woda.
- To są wody gruntowe i nie ma na to rady. Mamy tutaj pompę i wodę wypompowujemy. Jest to samoczynna pompa. Tak jest od wielu lat i na to nie ma rady - mówi mieszkaniec ulicy Górskiej.
Jak się również dowiedzieliśmy, przed położeniem na Wiejskiej kostki brukowej wzdłuż ulicy biegł rów, którym płynęła woda. Teraz go nie ma, a przed budynkiem na Wiejskiej 7 wciąż pojawia się pomimo mrozu woda. Mieszkańcy twierdzą, że woda wycieka z sieci wodociągowej, znajduje ujście i podcieka pod budynek. Stąd zalane piwnice. Nie sądzą, by tak mogła wybijać woda gruntowa.
Ryszard Parjaska z Urzędu Miejskiego w Żninie wyjaśnia, że na ul. Wiejskiej znajdują się dwie kratki ściekowe i wszelka woda z ulicy, czy to po opadach deszczu, czy roztopach śniegu, spływa rowem do Dużego Jeziora. Podkreśla, że nie ma możliwości, by piwnice zalewała woda z ul. Wiejskiej. - Ta woda z jezdni nigdy nie będzie zalewać - zapewnia Ryszard Parjaska. Co zatem może być powodem podtopień piwnic?
- Ul. Wiejska ma bardzo duży spadek. Ponadto ten rok jest wyjątkowy pod względem poziomu wód gruntowych. Tak wysokiego poziomu wód gruntowych już dawno nie było. I prawdopodobnie to jest główna przyczyna - mówi Ryszard Parjaska. Zwraca też uwagę, że zgodnie z obecną sztuką budowlaną fundamenty budowli są izolowane. I dodaje: - A kto myślał wtedy o izolowaniu? Jeśli fundament jest tam nieszczelny, to woda będzie się tam dostawać.
Janusz Biegański, wiceprezes WiK wyjaśnia, że na ulicy Wiejskiej nie ma wycieku z sieci wodociągowej, tylko jest to woda gruntowa.
- Tam schodzą wody gruntowe. To wszystko idzie od strony Jadownik. Nie mamy tam stwierdzonego żadnego wycieku. Nie stwierdziliśmy żadnej awarii sieci. Jak ktoś widzi czystą wodę, to myśli, że pochodzi ona z sieci. Chłopacy przekopali tam ziemię. W każdym miejscu spod gruntu woda wyłaziła. Nie z sieci. Tak ten grunt jest tam nasiąknięty - podkreśla Janusz Biegański. I zapewnia, że WiK będzie sprawę monitorować.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 987 (2/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze