Założyciel Częstochowy pochodzi ze Skarbienic
Senior dziennikarzy częstochowskich, Sławomir Folfasiński postawił tezę, że założycielem Częstochowy był Pałuczanin.
Tereny położone nad Wartą w okolicach Mstowa w przeszłości stanowiły ziemie zamieszkane przez Wiślan. Obszary te, choć wiodły przez nie drogi od Krakowa ku Wieluniowi, Kaliszowi i Poznaniowi, były głównie pokryte puszczami, niezagospodarowane i mało ludne, jeżeli nie bezludne.
Ziemia ta czekała na osadników. Zwycięzcami w walce o sukcesję po Bolesławie Krzywoustym byli książeta z północy - z Wielkopolski i Mazowsza, a u nich największe zaufanie mogli wzbudzić przybysze z tych terenów.
Takim człowiekiem mógł być Częstoch wywodzący się z Wielkopolski, z okolic Żnina.
Najdawniejszy dowód istnienia człowieka o tym mianie stanowi zapis w bulii papieża Innocentego II z roku 1136.
Tekst ten głosi u wstępu akapitu: Również prowincje Znejn z dziesięcinami, z targiem, jeziorami i z całą jurysdykcją świecką. A dalej pod koniec ustępu: Również Skarbienicy z tymi: Budzisław, Młodosz, Vcad, Swar, Sławik, Częstoch, Grochot, Zdan, Dank. Wszyscy wraz z innymi przybyszami i z całym potomstwem należą do arcybiskupa.
Słowo Częstochowa znaczy - osada Częstocha, człowieka o imieniu zapisanym z bulii z 1136 roku. Ta właśnie zbieżność między pierwszą informacją o Częstochowie, a wzmianką o Częstochu w bulii stanowi głęboki dowód przemawiający za słusznością tezy o pałuckim rodowodzie miasta.
Co wiemy o Częstochu? Tylko tyle, ile możemy wywnioskować z tekstu bulii. Wywodził się Częstoch z Pałuk, był Wielkopolaninem. W tekście, gdzie zostało wymienione jego imię czytamy, że: również Dobrylewo z tymi posiadaczami, a następnie również Skarbienice. Ten tekst można odczytać, że Skarbieniczanie byli posiadaczami, tak, jak mieszkańcy Dobrylewa. Z dziewięciu osób ze Skarbienic wymienionych w bulii, Częstoch znalazł się na szóstym miejscu. Wskazuje to może, że nie należał do czołówki gospodarzy skarbienickich lub ustępował im wiekiem.
Choć bulla nie podaje bliższych danych o zajęciu Częstocha, z późniejszych zapisów o gospodarowaniu skarbieniczan ziemią możemy wnioskować, że był rolnikiem. Z pobliskiego sąsiedztwa jeziora możemy przypuszczać, że dodatkowo trudnił się rybołóstwem. Jest pewne, że był człowiekiem Jakuba ze Żnina, lecz nie można ustalić, jaką formę przybrało jego uzależnienie się od arcybiskupa.
Faktycznie Częstoch zjawia się w dokumentach tylko raz, następnie miesza się z ludźmi arcybiskupa i niknie w tłumie. Ale to oczywiście pozór. On pozostaje wszędzie tam, gdzie są podwładni i zwolennicy Jakuba ze Żnina. Tacy ludzie byli potrzebni arcybiskupowi do walki z księciem Władysławem. Oni to pokonali tego księcia w Poznaniu, oni zdobyli Kraków. To są ci sami ludzie wymienieni w bulli, tylko o 10 lat starsi. Wśród nich najpewniej występuje także Częstoch - lecz nie jest już włościaninem, ale książęcym wojownikiem, później przeobraża się w wysłannika książąt krakowskich. To z ich ramienia zostaje osadnikiem i administratorem ziemi nad Wartą w pobliżu Mstowa. Tam na przełomie XII i XIII wieku powstaje osada przypisana i nazwana jego imieniem - Częstochowa.
Mało jest prawdopodobne, aby odnalazły się inne materiały źródłowe, mogące potwierdzić tę hipotezę Stanisława Folfasińskiego lub jej zaprzeczyć. Klocki tej układanki toponimiczno-historycznej pasują do siebie jednak jak rzadko. Bez naszych rodaków z Pałuk jakże uboższa byłaby historia Polski!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze