- Plac znajduje się na działce drogowej, na której nie powinien zostać zlokalizowany. Można tam lokalizować jedynie infrastrukturę drogową - mówi kierownik referatu inwestycji, remontów i dróg w Urzędzie Miejskim w Barcinie Robert Szafrański. Inny pracownik Urzędu Miasta potwierdził zamiar likwidacji placu jeszcze w tym roku.
Na osiedlu przy ulicy Artylerzystów, między blokami 2, 17 i 19, nie będzie placu zabaw, który istnieje od mniej więcej 40 lat (czyli od około 1985 roku). Taką decyzję podjęli barcińscy radni 13 głosami, przy sprzeciwie Ewy Chęś i Krzysztofa Harendy przy 100% frekwencji podczas czerwcowej sesji. Głosowanie było odpowiedzią na petycję mieszkańców, która wpłynęła 12 maja na ręce przewodniczącej Rady Miejskiej Agnieszki Suleckiej. Jak twierdzą jej autorzy, o zamiarze likwidacji dowiedzieli się z artykułu Pałuk opublikowanego na początku maja Osiedle przy ul. Artylerzystów straci plac zabaw.
SAMOWOLKA BUDOWLANA
Radni, między innymi po lustracji wskazanego miejsca, uznali, że dzieci na tym placu będą mogły się bawić, ale tylko do chwili zmęczenia materiałów, czyli zużycia zamontowanych na działce 81/108 urządzeń. Agnieszka Soska przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji powiedziała między innymi: - Poprosiliśmy o wyjaśnienia Roberta Szafrańskiego - kierownika referatu inwestycji, remontów i dróg. Poinformował, że plac znajduje się na działce drogowej 81/108, na której nie powinien zostać zlokalizowany. Można tam lokalizować jedynie infrastrukturę drogową. Posiada elementy małej infrastruktury, która zgodnie z prawem budowlanym podlega zgłoszeniu. Oznacza to ni mniej ni więcej, że zgoda na budowę tego miejsca zabaw nie powinna zostać 40 lat temu wydana.
Kolejny powód sprzeciwu radnych to konieczność zapewnienia mieszkańcom dodatkowych miejsc parkingowych. Usprawni się wtedy ruch pojazdów i służb w razie nieprzewidzianych okoliczności czy losowych zdarzeń wymagających niesienia natychmiastowej pomocy. Problemy z dojazdem mogą wpłynąć na ograniczenie bezpieczeństwa zamieszkałych w pobliskich blokach osób. Należy wskazać w tym przypadku na rozporządzenie ministra rozwoju i technologii z dnia 27 października 2023 r. Czytamy w § 40: (...) Odległość placów zabaw dla dzieci, boisk dla dzieci i młodzieży oraz miejsc rekreacyjnych od linii rozgraniczających ulicę, dróg, ciągów pieszo-jezdnych, okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz miejsc gromadzenia odpadów wynosi co najmniej 10 m, przy zachowaniu wymogów, o których mowa w § 19 ust. 1. 5. (...).
Co do możliwości innej lokalizacji wskazanego w petycji obiektu to Gmina Barcin nie jest właścicielem nieruchomości, na której mógłby powstać w zgodzie z przepisami prawa. Właścicielem takich nieruchomości są spółdzielnie mieszkaniowe lub wspólnoty mieszkaniowe i to one powinny być adresatem postulatu dotyczącego utworzenia placu zabaw przy budynkach wielorodzinnych wskazanych w petycji - czytamy w uzasadnieniu decyzji sformułowanym przez komisję skarg, wniosków i petycji.
MIESZKAŃCY I RADNI
Na facebooku można zapoznać się opiniami zainteresowanych sprawą mieszkańców Barcina. Przemysław Jankowski zasugerował napisanie nowej petycji, ale zgodnie z radą komisji i skarg tym razem do administracji spółdzielni. - Nie można tego placu zabaw przenieść po prostu między bloki? Tam gdzie był zawsze odkąd pamiętam, kiedy byłem dzieckiem. Niedawno postawili tam płot, zamiast tego płotu można było zrobić nowy - nowoczesny plac zabaw. Plac musi zostać, bo dzieci muszą mieć się gdzie bawić. Jeśli nie może być tam gdzie jest teraz, to przesunąć na teren spółdzielni i gmina nie będzie mogła nic rozbierać - komentuje mieszkaniec osiedla.
Na temat likwidacji placu zabaw dyskutowali 27 maja członkowie komisji oświaty, kultury i sportu oraz inni radni. Pojawili się tego dnia burmistrz i jego zastępca. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że dyskusja toczyła się wokół dwóch sugerowanych rozwiązań. Pierwsze wiąże się z wykorzystaniem działki nr 81/114, która usytuowana jest w odległości mniej więcej 200 metrów za blokiem nr 23. Ma ona statut działki rekreacyjnej zatem brak jest przeciwwskazań, aby powstał tam inny, a nawet bardziej rozbudowany plac zabaw. Kolejne miejsce to plac za blokiem nr 2, ale teren jest własnością spółdzielni, więc trzeba negocjować. Osoba znana redakcji zastanawia się, czy plac nie może pozostać na swoim miejscu. Rozporządzenie ministra rozwoju i technologii datuje się na rok 2023, a skoro prawo nie działa wstecz to plac zabaw ma rację bytu.
SYTUACJA I DEKLARACJE
Jak informowaliśmy w wydaniu 18/2025 dokładna lokalizacja należącego do gminy placu zabaw to miejsce między szczytem bloku nr 17 a drogą z parkingiem przy bloku nr 2. Przed klatką schodową, gdzie mieści się administracja Spółdzielni Mieszkaniowej dla tegoż barcińskiego osiedla, znajdują się karuzela oraz zjeżdżalnie. Wiadomo, że jedni mieszkańcy chcą spokoju, a drugim nie przeszkadzają hałasujące dzieci. Pojawiają się anonimowe głosy, że hałasy są praktycznie wszędzie zarówno przed klatkami schodowymi jak i pod balkonami. Uciążliwością są również hałasy dochodzące z pobliskiego stadionu miejskiego czy też orlika, ale to placu zabaw bezpośrednio nie dotyczy.
Z pytaniami o jego przyszłość zwróciliśmy się w maju do burmistrza Barcina Michała Pęziaka. Oto kilka z nich. Jakie plany ma wobec tego terenu Gmina Barcin? Czy dokonana zostanie zmiana jego zagospodarowania, np. na skwerek albo parking? Jeśli tak, to kiedy może nastąpić likwidacja placu zabaw i jak zostanie ten teren zagospodarowany? Ponadto poprosiliśmy włodarza o informację, czy również w innych lokalizacjach znajdują się place zabaw dla dzieci należące do Gminy Barcin, które trzeba będzie zlikwidować ze względu na zbyt małą odległość od dróg publicznych? Jeśli tak, to w których to będzie miejscach?
Odpowiedzi w burmistrza imieniu udzielił Jacek Staszak, inspektor ds. dróg w Urzędzie Miejskim w Barcinie w takim brzmieniu: W tegorocznych planach jest przewidziana likwidacja przedmiotowego placu zabaw m.in. z racji wyeksploatowania urządzeń zabawowych i usytuowania na działce drogowej. Część terenu zielonego zostanie utwardzona pod utworzenie dodatkowych miejsc postojowych w ramach modernizacji ul. Artylerzystów, gdyż w tej lokalizacji występuje problem z zaparkowaniem pojazdów, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Realizacja tego przedsięwzięcia uzależniona jest od możliwości finansowych gminy w kolejnych latach. W innych lokalizacjach nie przewiduje się likwidacji placów zabaw należących do gminy.
Odrzucenie petycji jest zatem logiczną konsekwencją wcześniejszych decyzji władz gminy.
Jak odebrali decyzję o zamknięciu placu mieszkańcy? Pałuki poprosiły o komentarz Sylwię Butowt-Koniszewską. - Przyjęliśmy stanowisko urzędników, że ten plac zabaw funkcjonował niezgodnie z prawem, więc zostanie do czasu wyeksploatowania urządzeń. Dalsza walka związana byłaby z nakładami finansowymi na prawników, specjalistów od gospodarki przestrzennej. Na to nie mamy funduszy i czasu.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze