Technik żywienia i usług gastronomicznych w szkołach w Żninie i Gąsawie, dwa nowe technika w ekonomiku i jeszcze jeden rok liceum ogólnokształcącego w tej szkole. To decyzje Zarządu Powiatu w sprawie kierunków w szkołach ponadgimnazjalnych na rok szkolny 2012/2013.
Zarząd Powiatu zebrał się 9 marca, by podjąć decyzję dotyczącą nowych kierunków kształcenia. Decyzja była o tyle trudna, że przez kilka tygodni atmosfera wokół propozycji Zarządu gęstniała. Zarząd zamierzał wstrzymać nabór do klas liceum ogólnokształcącego w Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych i Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Marii Karłowskiej w Żninie i skumulować całe kształcenie ogóle w I Liceum Ogólnokształcącym im. Braci Śniadeckich. Zarząd musiał też zdecydować, w której szkole w Żninie czy w Gąsawie zostanie otwarty kierunek technik żywienia usług gastronomicznych. To, że ten sam kierunek pojawił się w ofercie edukacyjnej dwóch szkół, to wynik reformy kształcenia zawodowego wprowadzanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej polegającej na łączeniu kilku zawodów w jeden. I tak było w przypadku technika organizacji i usług gastronomicznych. Szkoły przygotowywały się do otwarcie dwóch różnych (jednak podobnych) kierunków, a w grudniu zrobiono z nich jeden. Szkoły, aby nie konkurować z sobą, chciały przeciągnąć linę w swoją stronę. Oliwy do ognia dolała decyzja Powiatowej Rady Zatrudnienia, która wydaje opinię w sprawie nowych kierunków kształcenia zawodowego. Rada wydała pozytywną opinię szkole w Gąsawie, a negatywną szkole w Żninie.
TECHNIKUM W DWÓCH SZKOŁACH
Decyzja Zarządu Powiatu poszła drogą krakowskiego targu i zezwolił na utworzenie kierunku technik żywienia i usług gastronomicznych w obu zespołach szkół. O tym w jakiej od 1 września rozpocznie się nauka, zdecydują absolwenci gimnazjów. Zarząd zamierza sztywno się trzymać kryterium ilości uczniów w oddziale. Jeśli nabór będzie niższy niż 28 uczniów, to wówczas w szkole kierunek nie zostanie otwarty. A co jeśli w jednej szkole będzie 20 chętnych, a w drugiej 10? Wtedy, jeśli kandydaci wyrażą chęć, będą mogli przenieść podania. Zdecyduje kryterium ilościowe. Uczniowie będą przenosić się ze szkoły, w której jest mniejsza ilość kandydatów do tej, w której jest więcej chętnych.
Dyrektor ZSP w Żninie Leszek Kowalski zadowolony jest z tej decyzji Zarządu związanej ze zgodą na otwarcie technikum, natomiast w szkole czują niedosyt związany z brakiem zgody na umożliwienie rekrutacji do klasy liceum ogólnokształcącego. - Jesteśmy trochę nieusatysfakcjonowani. Tym bardziej, że nie mieliśmy problemu z naborem. Klasa liceum bardzo by nam się przydała, bo jesteśmy szkołą wieloprofilową. Boimy się, że zaczną nam się pustki robić. Dlatego chcemy jeszcze z Zarządem rozmawiać w tej sprawie - powiedział dyrektor.
W ZSP chcą rozmawiać, bo - mimo wcześniejszych zapowiedzi - Zarząd Powiatu zgodził się na nabór do jednej klasy liceum ogólnokształcącego w Zespole Szkół Ekonomiczno-Handlowych jeszcze tylko na rok szkolny 2012/2013. Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że zdecydowało o zmianie decyzji spotkanie z rodzicami uczniów w ekonomiku.
KOLEJNY ROK LICEUM
- Argumentem wiodącym przy podejmowaniu tej decyzji jest niechęć wielu absolwentów gimnazjów i ich rodziców do pobierania nauki w I Liceum Ogólnokształcącym w Żninie - informuje starosta w oficjalnym komunikacie z posiedzenia Zarządu z 9 marca.
Zapytaliśmy starostę, co kryje się za tym cytatem, czym ta niechęć jest spowodowana, czy w I LO doszło do nieprawidłowości i co organ prowadzący zamierza zrobić, aby je wyeliminować.
- O to proszę pytać Rady Rodziców ZSE-H, z która odbyłem spotkanie - powiedział Zbigniew Jaszczuk.
Dyrektor ZSE-H Tomasz Ratajczak powiedział, że na spotkaniu nikt o niechęci czy o złej atmosferze w I LO nie wspominał. Spotkanie organizowała Rada Rodziców z przewodniczącym Krzysztofem Wierzchosławskim i padały argumenty merytoryczne, m.in. dotyczące zdawalności matury. Dyrektor dodał, że z decyzji Zarządu w szkole się wszyscy ucieszyli i przygotują do naboru na przyszły rok szkolny w czterech kierunkach.
Przewodniczący Rady Rodziców ZSE-H Krzysztof Wierzchosławski zapewnił, że celem spotkania i rozmów ze starostą nie była chęć wywołania zatargów z I LO w Żninie. - To nie tak, że jesteśmy przeciw I LO. Uważamy, że monopol kierunku dla jednej szkoły nie sprzyja rozwojowi. Najważniejsze jest, aby młodzież miała wybór. Zostawmy jej prawo wyboru, a nie urzędnikom. Przedstawiliśmy rzeczowe argumenty, a że takie były, świadczy decyzja Zarządu Powiatu. To, że takie głosy się pojawiają, to sygnał, że próbuje się nas skłócić. Nie kierowaliśmy argumentów przeciwko szkole, ale cieszymy się, że te przez nas przedstawione Zarząd wziął pod uwagę - powiedział Krzysztof Wierzchosławski. Dodał, że jako szef Rady Rodziców odebrał sygnały od rodziców gimnazjalistów, którym zależało na pozostawieniu klasy licealnej w ZSE-H, bo z ta szkołą rodzice wiązali przyszłość swoich dzieci i to wszystko.
Dyrektor I LO Andrzej Kurek oficjalnie i pisemnie został poinformowany przez wicestarostę Roberta Luchowskiego o tym, że gimnazjaliści wyrażają niechęć, aby uczyć się w I LO i że sygnał o tym padł na zebraniu Rady Rodziców w ZSE-H. Nam powiedział, że jeśli takie zdanie jest, to tylko części uczniów i części rodziców. Dodał, że osobiście odbiera sygnały odwrotne. - Dużo osób chce do nas przyjść i u nas się uczyć.
DWA NOWE
Na piątkowym posiedzeniu Zarząd Powiatu zgodził się również na utworzenie w ZSE-H dwóch nowych kierunków: technik organizacji reklamy i technik ochrony środowiska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1048 (11/2012)
Komentarz
Bez dyskusji się nie da
Zarząd Powiatu podjął decyzję w sprawie kierunków kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych. Decyzję - moim zdaniem - trafną, choć w redakcji nie wszyscy mamy jednakowe zdanie. Przyznam, że obawiałem się o przyszłość Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych, bo nie byłem i nadal nie jestem pewien, jakim zainteresowaniem cieszyć się będą nowe kierunki, a w szczególności technikum ochrony środowiska, które jest zupełnie nową propozycję na Pałukach. Pozostawienie jednej klasy licealnej przez rok da możliwość szkole na przetrwanie, jeśli którykolwiek z kierunków nie znalazłby zainteresowania w oczach absolwentów gimnazjów. Słuszna była decyzja w sprawie technikum żywienia i usług gastronomicznych. Trudno bowiem wybrać szkołę, która miałaby ów kierunek prowadzić, skoro argumenty na tak są po obu stronach. Teraz zdecydują uczniowie. Myślę, że tylko oni są w stanie wskazać, jaką szkołę preferują - w Gąsawie czy w Żninie. Czarno na białym będzie widać, jaka placówka rokuje na przyszłość, a jaka nie.
Można się spierać co do formy wprowadzania zmian. Pozostał niesmak wywołany przepychankami między szkołami. Ledwie ucichły argumenty ZSP w Żninie i Gąsawie co do tego, która szkoła nadaje się bardziej na uruchomienie technikum żywienia i usług gastronomicznych, a już słyszy się o napiętych relacjach na linii ekonomik - ogólniak. Zadaniem organu prowadzącego będzie doprowadzenie do załagodzenia sytuacji. Zapewne nie tylko radni opozycji zapytają, czy były potrzebne spory, spotkania, nerwy i dyskusje. Myślę, że były. Zarząd nie mógł nic nie robić w obliczu finansowej zapaści. Działania powiatu i sygnał o zmianach doprowadziły m.in. do działania w ZSE-H,
gdzie zostały otwarte nowe kierunki. Zmusiły dyrektorów do cięć finansowych.
Nie zmienia to jednak faktu, iż - podobnie jak opozycja - uważam, że nad przyszłością oświaty trzeba jeszcze dyskutować i już myśleć (i z pewnością Zarząd tak uczyni) o roku szkolnym 2013/2014 i kolejnych. Bez dyskusji nie da się przekonać radnych do bardziej radykalnych kroków, jeśli takowe trzeba będzie podjąć. Dyskusja przyda się również po to, aby uniknąć kwasu między szkołami, jaki narósł przy okazji zmian w tym roku.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1048 (11/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze