Reklama

Zbyt droga w utrzymaniu

Na razie przychodni nikt nie likwiduje
     Zbyt droga w utrzymaniu
     Spółka Medyk z Szubina podliczyła koszty i wyszło jej, że przychodnia w Chomętowie zbyt dużo ją kosztuje i wymaga dodatkowych inwestycji. Stąd m.in. wzięła się propozycja jej zamknięcia. Temu pomysłowi sprzeciwiają się m.in. mieszkańcy Chomętowa.

- „Ta liczba pacjentów wskazuje na bezsens utrzymywania tej przychodni” - powiedział Antoni Zbylut
   fot. Remigiusz Konieczka - „W 4 lata odeszło z przychodni około 200 pacjentów” - wyliczała Bożena Wabich
    fot. Remigiusz Konieczka

     Przed tygodniem w Urzędzie Miejskim w Szubinie doszło do spotkania przedstawicieli spółki Medyk z Szubina, pacjentów korzystających z usług lekarzy tej spółki oraz przedstawicieli władz Szubina. Uczestnicy mieli rozmawiać o tym, czy likwidacja przychodni w Chomętowie jest rzeczywiście konieczna.
     - My nie chcemy likwidować od razu - uspokajał na samym początku dyrektor Medyka Radzisław Panek. - Myślimy o tym, ponieważ musimy coraz więcej dokładać, aby budynek przychodni utrzymać.
     Dyrektor ekonomiczny Medyka Antoni Zbylut powiedział, że do Ośrodka Zdrowia w Chomętowie zapisanych jest 527 pacjentów z terenu gminy Szubin i jeszcze około dwustu pacjentów spoza gminy Szubin. W sumie jest tu około siedmiuset pacjentów. Natomiast przychodnia, żeby nie przynosić spółce strat, musiałaby mieć pod swoją opieką 2.700 pacjentów. - Dopłacamy miesięcznie od czterech do ośmiu tysięcy do tej przychodni - mówił Antoni Zbylut.
     Dyrektor ekonomiczny Medyka powiedział, że budynek przychodni wymaga nakładów finansowych koniecznych na przeprowadzenie gruntownego remontu. Ten z kolei jest niezbędny ze względu na dostosowanie budynku do wymogów ministerstwa zdrowia. Remont winien być przeprowadzony do 2014 roku, a Medyk musiałby mieć na niego od 250 do około 300 tys. zł. Do remontu kwalifikuje się wszystko. Od siatki ogrodowej do kanalizacji. - Cała elektryka, cała kanalizacja, woda wewnątrz budynku, piec, ubikacje, przystosowanie budynku dla niepełnosprawnych. Inwestowanie dużych pieniędzy w nie swój majątek może zostać odebrane jako działanie na niekorzyść zakładu - dodał Antoni Zbylut.
     Przypomniał też propozycję spółki dla pacjentów z Chomętowa i okolic. Gdyby doszło do zamknięcia przychodni w Chomętowie, to dwa razy w tygodniu spółka podstawiałaby specjalny, tylko dla pacjentów, bus na około 15 osób. Zawoziłby chętnych do lekarza, potem czekał na wszystkich, aby zawieźć z powrotem do Chomętowa.
     - I tak, jeśli lekarz wypisze receptę, to musicie jechać, albo do apteki do Żnina, albo do Szubina. Chcemy uniknąć sytuacji, że nie mamy zabezpieczonego zapasowego miejsca, a będzie trzeba zamykać przychodnię. Taka sytuacja może nastąpić za 3 lata - ostrzegł.
     Na spotkaniu w Urzędzie, oprócz mieszkańców gminy Szubin, byli również mieszkańcy sołectw z sąsiedniej gminy - z Ostatkowa w gminie Łabiszyn. Również oni szukali pomocy i zapewnienia wiceburmistrza Szubina, że przychodnia nie zostanie zlikwidowana. Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski wyjaśnił, że on odpowiada za mieszkańców swojej gminy, a nie może odpowiadać za mieszkańców gminy Łabiszyn. Do przychodni z gminy Szubin zapisani są mieszkańcy Chomętowa, Gąbina, Mąkoszyna, Wąsosza i Żędowa. I to ich interesy reprezentował wiceburmistrz Szubina w rozmowie z kierownictwem Medyka.

- „Nie chciałbym sprzedawać budynków, w których są ośrodki zdrowia, bo mogą być kiedyś potrzebne” - twierdził wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski
   fot. Remigiusz Konieczka - „Proponuję dla „Medyka” zapewnić świadczenia w innym miejscu” - powiedział Marek Domżała
   fot. Remigiusz Konieczka

     Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek o spotkaniu nic nie wiedział. Nie wiedział również nic o tym, że są przymiarki do likwidacji Ośrodka Zdrowia w Chomętowie. Powiedział, że mieszkańcy nie muszą się niczego obawiać, bo w razie likwidacji w każdej chwili i niemal od ręki mogą zapisać się do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Łabiszynie.
     Spoza gminy Szubin do przychodni w Chomętowie dojeżdżają mieszkańcy z Jabłówka, Jabłowa, Ostatkowa, Buszkowa i Klotyldowa. Przedstawicieli władz Łabiszyna na spotkaniu nie było.
     Bożena Wabich z Chomętowa powiedziała, że spółka wiedziała, jaki jest stan budynku przychodni, gdy podpisywała umowę z gminą (budynek przychodni należy do gminy) i zgodziła się na takie warunki. Wiceburmistrz Mariusz Piotrkowski przypomniał, że umowa zakładała wkład co najmniej 50.000 zł w bazę, rozłożone na wszystkie ośrodki, i spółka z zapisów umowy się wywiązywała. Sołtys Chomętowa Kazimiera Łoboda przypomniała, że budynek przychodni w Chomętowie nie był remontowany od lat i dlatego wymaga kapitalnego remontu.
     - Spółka kieruje się ekonomią. Owszem, jest bardzo ważna, ale można też spojrzeć na ten aspekt z punktu widzenia pacjenta. Można znaleźć inne rozwiązanie - sugerował przewodniczący Rady Miejskiej Marek Domżała.
     Przewodniczący potwierdził, że budynek remontowany nie był od bardzo wielu lat. Dodał też, że jako dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej nie miał środków, aby te remonty przeprowadzić. Przyznał rację kierownictwu Medyka, że remont i dalsze utrzymanie budynku będzie dla spółki zbyt kosztowne. Dlatego też można by było - jego zdaniem - poszukać innego rozwiązania, ale polegającego nie tylko na dowozie pacjentów. - Bus to nie jest rozwiązanie - wtórowała przewodniczącemu Kazimiera Łoboda. - Kto pojedzie busem z Chomętowa w zimie? Co zrobią osoby starsze i schorowane? Ludzi gnębi strasznie sprawa ośrodka. Nawet po drodze do kościoła ludzie zwracają się z tym do mnie. - Proponuję „Medykowi” ucieczkę z tego budynku i zapewnianie świadczeń w innym miejscu - dodał Marek Domżała. - Ten budynek nie jest wart dalszego remontu i utrzymania i dlatego proponuję inne rozwiązanie, może nie tak drastyczne, ale skierowane w stronę pacjenta, z możliwością świadczenia opieki lekarskiej w innym miejscu. Nie wiem na razie, jakim. Myślę, że gmina coś mogłaby zaproponować.
     - Jeśli ktoś miałby jakąś inną propozycję, to my jesteśmy otwarci - stwierdził Mariusz Piotrkowski
Antoni Zbylut powiedział, że są jeszcze inne rozwiązania, które spółka rozważała. - Można przedłużyć umowę, która obowiązuje do 2017 roku i zastanowić się nad kredytem. Przedłużenie umowy na kolejne 5 lat i rozłożenie kosztów remontu.
     Wątek ten nie był już rozpatrywany. Wiceburmistrz Szubina powiedział: - Dziś nie ma co odrzucać, ani tym bardziej przyjmować, konkretnych rozwiązań. Zapewnił, że temat zamknięty nie jest, a przychodnia w Chomętowie zamknięta z dnia na dzień nie zostanie.

Reklama

 

- „Będę do końca walczyła, żeby ten ośrodek zdrowia w Chomętowie był” - zadeklarowała sołtys Kazimiera Łoboda
   fot. Remigiusz Konieczka - „Ale my tego zaraz nie zabierzemy” - twierdził Radzisław Panek
   fot. Remigiusz Konieczka

 

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1010 (25/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości