Reklama

Zespół w trójce przeciw zespołowi na Jasnej

szkoly8-8.jpg Leszek Kowalski pytał burmistrza o konkrety związane z łączeniem Szkoły Podstawowej nr 3 i Publicznego Gimnazjum nr 2          fot. Remigiusz Konieczka

W sesji może uczestniczyć każdy obywatel gminy Żnin
    Zespół w trójce przeciw zespołowi na Jasnej
    Na jutro pikietę w sprawie obrony szkoły zapowiadają rodzice uczniów ze szkoły w Bożejewicach, a już w poniedziałek decydująca sesja, na której rajcy podejmą decyzję o zamiarze likwidacji szkół w Bożejewicach, Brzyskorzystwi, Cerekwicy, Gorzycach, Jadownikach i Słębowie. W trójce ma być szkoła społeczna prowadzona przez stowarzyszenia My. Uczniowie z Kaczkowa mają dojeżdżać do Słębowa.

    Sesja Rady Miejskiej, na której będą głosowane projekty uchwał o zamiarze likwidacji sześciu szkół, rozpocznie się w poniedziałek o 900.
    Z oficjalnego porządku obrad wynika, że uchwały o zamiarze likwidacji dotyczą szkół w Bożejewicach, Brzyskorzystwi, Gorzycach, Cerekwicy, Jadownikach i w Słębowie. Z tym, że tylko w Jadownikach placówka ma ulec całkowitej likwidacji, a w pozostałych mają pozostać zerówki i oddziały I-III.
    We wspomnianym porządku obrad nie ma uchwały dotyczącej zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3 i Publicznego Gimnazjum nr 2. Być może zostaną one wprowadzone tuż przed sesją, a jest to związane z inicjatywą stowarzyszenia My - Ruch Społeczny, które wyraziło chęć zorganizowania szkoły społecznej.

Stanisław Borczuk z Brzyskorzystwi wyraził swoje niezadowolenie z planów dotyczących przeprowadzenia reformy i likwidacji szkoły w Brzyskorzystwi   
fot. Remigiusz Konieczka


    WYSTAJĄ NOGI
    Pod koniec ubiegłego tygodnia odbyły się ostatnie spotkania rodziców z burmistrzem Leszkiem Jakubowskim. W czwartkowy wieczór po raz drugi o restrukturyzacji dyskutowali rodzice z obwodu szkoły w Brzyskorzystwi. Argumenty rodziców i mieszkańców wsi nie różniły się od tych wygłaszanych dwa tygodnie wcześniej w Brzyskorzystwi. Były to argumenty przeciw nie tylko likwidacji, ale restrukturyzacji w ogóle.
    - Po co zostawiać klasy I-III, jak i tak budynek trzeba będzie utrzymać - mówili rodzice. - W dużej szkole dziecko nie będzie miało zapewnionego bezpieczeństwa. Chce się stworzyć szkolny hipermarket.
    - Skoro jest tak źle, to dlaczego wyniki najlepsze są w Żninie? - pytał burmistrz Leszek Jakubowski. - Nie słyszałem, żeby w Szkole Podstawowej nr 2 nie było zachowane bezpieczeństwo dzieci.
    Obecni na zebraniu zadawali jeszcze burmistrzowi pytania dotyczące zagospodarowania budynku po ewentualnej likwidacji. Jednym z argumentów, który przytaczali rodzice, była liczba dzieci. Mówili, że w obwodzie szkoły w Brzyskorzystwi liczba ta do 2013 roku wzrośnie, a w szkołach w samym Żninie spadnie.
    - Dlaczego chce się zapychać naszymi dziećmi szkoły miejskie? Zamyka się szkołę, gdzie liczba dzieci wzrośnie - mówił jeden z rodziców.

Reklama
Dokładnie rok temu po raz pierwszy przedstawiliśmy zestawienie wyników sprawdzianów klas szóstych z lat 2002-2006. Zestawienie to polegało na określeniu tendencji rozwojowych szkół. Mogą być one wznoszące lub opadające. Wszystko zależy od tego, czy wynik szkoły był lepszy od średniej wojewódzkiej, czy gorszy. Bardzo dobrze jest, jeśli szkoła osiąga z roku na rok coraz lepsze wyniki, które dodatkowo są lepsze od średniej wojewódzkiej. Taką szkołą w gminie Żnin jest „dwójka”. Minimalnie średnią wojewódzką przekraczają SP nr 1 i 3. Dobrze, jeśli wyniki są co roku poprawiane, ale uczniowie nie osiągają średniej wojewódzkiej. Takie wyniki mają placówki w Gorzycach, Brzyskorzystwi i Januszkowie. Złym sygnałem dla nauczycieli, rodziców i uczniów są wyniki poniżej skali wojewódzkiej, które dodatkowo co roku są gorsze. Tendencję spadkową wykazują szkoły w Bożejewicach, Jadownikach i Słębowie. Szara linia na wykresie ilustruje wynik z lat 2002-2006, natomiast kolorowa z lat 2002-2007. Optymistycznym sygnałem jest fakt, że ubiegłoroczne wyniki pozytywnie wpłynęły na ogólną tendencję szkół do poprawy wyników. Widać stały postęp, nawet u tych najsłabszych. (rk)


    Burmistrz Leszek Jakubowski wyjaśnił, że restrukturyzacja oświaty praktycznie co roku dotyka szkół w mieście, gdyż co roku liczba dzieci spada, spada liczba oddziałów, a nauczyciele nie mają gwarancji pracy, a umowy z nimi zawierane są na czas określony.
    - Naciągamy kołdrę na głowę, a odkrywamy nogi - tak o sytuacji budżetu mówił radny Zenon Flejter. - Możemy się oszukiwać i tutaj wiele obiecywać, ale prędzej czy później i tak trzeba będzie podjąć decyzję.
    Z kolei radny Dariusz Kaźmierczak powiedział, że nie można mówić o 8 milionach złotych dopłaty do szkół i jednocześnie szukać oszczędności, likwidując szkoły wiejskie, do których dopłaca się najmniej. Argumentował, iż do placówek w mieście (gimnazja i szkoły podstawowe) dopłaca się przeszło 2,6 mln zł w skali roku, a do szkół wiejskich 1,7 mln zł.
    Rodzice zaczęli się domagać od burmistrza, aby pokazał, jakie są oszczędności.
Leszek Jakubowski stwierdził, iż oszczędności będą chociażby w ograniczeniu wydatków na wynagrodzenia dyrektorów, gdyż szkoły z klasami I-III będę filiami placówek żnińskich.
    - Byłem w kilku szkołach i zawsze jest opór. Mnie ocenią ludzie za jakiś czas. Uważam, że takie kroki musimy podjąć - powiedział burmistrz i dodał, że największy wpływ na ludzi mają nauczyciele, którzy chcą mieć gwarancję pracy.
    - Żaden nauczyciel presji na mnie nie wywierał. Mnie interesuje dobro dzieci, a nie nauczycieli - mówił jeden z mieszkańców Brzyskorzystwi.
    BEZ KONKRETÓW
    Inaczej rzecz się miała w Szkole Podstawowej nr 3, w której po raz trzeci już zostało zorganizowane spotkanie na temat przyszłości tej placówki. Według pierwotnych założeń burmistrza Szkoła Podstawowa nr 3 miała wejść w skład nowej jednostki Zespołu Placówek Oświatowych i zostać przeniesiona do budynku przy ul. Jasnej. Publiczne Gimnazjum nr 2, które tam się obecnie znajduje miało być zlikwidowane. Rodzice ostro sprzeciwili się takim planom. Ci z trójki uzależnili przeniesienie na ul. Jasną od polepszenia bazy dydaktycznej i zaprotestowali przeciw tworzeniu Zespołu Placówek Oświatowych.
    Natomiast rodzice gimnazjalistów w ogóle byli przeciw zamykaniu szkoły. W związku z tym w ubiegły poniedziałek na spotkaniu burmistrza i Rady Rodziców z SP nr 3 uzgodniono wstępnie, że przy ul. Jasnej powstanie Zespół Publicznych Szkół nr 2 z nowym obwodem i nowym dyrektorem, w którym uczyliby się uczniowie z osiedla górskiego. Restrukturyzacja i łączenie dwóch placówek miało trwać trzy lata. W ubiegły piątek na temat kompromisu wypowiadali się pozostali rodzice.
Burmistrz Leszek Jakubowski i zastępca burmistrza Aleksandra Nowakowska wyjaśnili zasady łączenia  szkoły podstawowej i gimnazjum. Zmiany nastąpiłyby w rekrutacji do klasy pierwszej gimnazjum: z trzech oddziałów klas pierwszych zostałby jeden. Od 1 września do tego budynku chodziliby już uczniowie szóstych klas ze szkoły podstawowej. Zatem w budynku trójki byliby tylko uczniowie od 1 do 5 klasy. Proporcje miałyby zmniejszać się z każdym rokiem.
    - Chcemy zbudować zespół szkół, aby uczeń od pierwszej klasy szkoły podstawowej do ukończenia gimnazjum przebywał w znanym sobie środowisku - wyjaśnił Leszek Jakubowski.
    Przewodniczący Rady Rodziców Publicznego Gimnazjum nr 2 Leszek Kowalski zapytał burmistrza o konkretne dane: przewidywaną liczbę etatów, liczbę uczniów, warunki zatrudnienia nauczycieli i etapy łączenia placówek. Burmistrz powiedział, że zajmie się tym nowy dyrektor.
    - My za dyrektora robić tego nie możemy. Tworząc zespół wyłonimy dyrektora w drodze konkursu. Taki dyrektor dobierze kadrę i ustali sposób przenoszenia - powiedział Leszek Jakubowski.

Dokładnie rok temu po raz pierwszy przedstawiliśmy zestawienie wyników sprawdzianów klas szóstych z lat 2002-2006. Zestawienie to polegało na określeniu tendencji rozwojowych szkół. Mogą być one wznoszące lub opadające. Wszystko zależy od tego, czy wynik szkoły był lepszy od średniej wojewódzkiej, czy gorszy. Bardzo dobrze jest, jeśli szkoła osiąga z roku na rok coraz lepsze wyniki, które dodatkowo są lepsze od średniej wojewódzkiej. Taką szkołą w gminie Żnin jest „dwójka”. Minimalnie średnią wojewódzką przekraczają SP nr 1 i 3. Dobrze, jeśli wyniki są co roku poprawiane, ale uczniowie nie osiągają średniej wojewódzkiej. Takie wyniki mają placówki w Gorzycach, Brzyskorzystwi i Januszkowie. Złym sygnałem dla nauczycieli, rodziców i uczniów są wyniki poniżej skali wojewódzkiej, które dodatkowo co roku są gorsze. Tendencję spadkową wykazują szkoły w Bożejewicach, Jadownikach i Słębowie. Szara linia na wykresie ilustruje wynik z lat 2002-2006, natomiast kolorowa z lat 2002-2007. Optymistycznym sygnałem jest fakt, że ubiegłoroczne wyniki pozytywnie wpłynęły na ogólną tendencję szkół do poprawy wyników. Widać stały postęp, nawet u tych najsłabszych.                  (rk)


Dorota Słomkowska z Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 3 przypomniała o ustaleniach, jakie zostały zawarte w gabinecie burmistrza 11 lutego.
    - Państwo zobowiązaliście się przedstawić symulację. Dziś przychodzę i nic nie ma. My nie możemy mieć zaufania bez takiej symulacji. Chcemy znać szczegóły, kto gdzie przechodzi - powiedziała Dorota Słomkowska.
    Rodziców interesowało również to, jak będzie wyglądało nauczanie zintegrowane, jak będzie wyglądało zatrudnianie nauczycieli, jak będzie wyglądał nowy obwód dla zespołu szkół i jak nowy dyrektor będzie organizował pracę nowej placówki od 1 września. - Wybierzemy najlepszą dla państwa formę zatrudnienia - powiedziała Aleksandra Nowakowska. - Ale dziś nie możemy decydować za dyrektora. Ja jestem w stanie spotkać się z państwem i rozmawiać, ale decydować będzie dyrektor.
    Po tym jak zabrakło konkretnych odpowiedzi rodzice zaczęli wycofywać swoją akceptację dla utworzenia zespołu szkół. Uznali, że w małym budynku nie ma warunków do tworzenia zespołu. Tym bardziej, że nawet na ten rok w budżecie nie przewidziano środków na polepszenie bazy w tej placówce. - Przeprowadzka budzi w nas wiele obaw. Gdyby tam coś było zaczęte. Najpierw pokażcie, że coś zrobiliście, a później reformujcie - mówiła Dorota Słomkowska.
- Ta szkoła jest za mała, aby pomieścić tylu uczniów, będą się ocierać o siebie. Ponadto dzieci w gimnazjum przechodzą burzliwy okres. Zobaczymy, co tam będzie się dziać i za trzy lata ze spokojnym sercem dzieci moglibyśmy tam posłać - mówili rodzice.
    Na zakończenie dyskusji znowu padały pytania dotyczące budowy nowej szkoły. Wiceburmistrz Aleksandra Nowakowska powiedział, że gmina nie ma szans na pozyskanie dofinansowania na budowę nowej szkoły, gdyż w ciągu pięć najbliższych lat w gminie Żnin o 460 zmniejszy się liczba uczniów.
    ZESPÓŁ SPOŁECZNY
    Rodzice jednogłośnie wyrazili swój sprzeciw przeciwko tworzeniu zespołu szkół. Obecny na zebraniu Wojciech Lisiecki, szef Stowarzyszenia My Ruch Społeczny, zaproponował, aby to właśnie stowarzyszenie przejęło powadzenie szkoły i stworzyło placówkę społeczną. Zapytał burmistrza, czy gmina przekaże stowarzyszeniu subwencję za cztery miesiące 2008 roku (od września do grudnia) oraz czy pomoże w utrzymaniu budynku. Burmistrz zapewnił, że jeśli stowarzyszenie wyrazi chęć prowadzenia szkoły, to subwencja zostanie przekazana, a gmina przez trzy lata będzie pokrywała koszty utrzymania budynku.
    Stowarzyszenie My widzi sens istnienia szkoły na osiedlu górskim, nie znajduje również racjonalnych i istotnych ekonomicznie przesłanek do likwidacji, czy przenoszenia szkoły. Dlatego członkowie stowarzyszenia chcą utworzyć Zespół Szkół Społecznych im. Armii Krajowej. W skład zespołu weszłaby Społeczna Szkoła Podstawowa nr 3 oraz Społeczne Gimnazjum. Placówka ta mieściłaby się w budynkach przy ul. Klemensa Janickiego 33 i 39 i prowadziłoby ją stowarzyszenia My.
    Uchwała dotycząca likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3 nie znajdzie się w porządku obrad, gdyż - jak wyjaśnił Leszek Jakubowski - procedura utworzenia nowego zespołu szkół nie wymaga podejmowania zamiaru likwidacji starych placówek na pół roku przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Uchwała może być podjęta na jednej z następnych sesji.
    SŁĘBOWO + CEREKWICA
    We wtorek wieczorem doszło do porozumienia Rady Rodziców ze szkoły w Cerekwicy i ze Słębowa. Rodzice uzgodnili, że uczniowie klas 4-6, które obecnie dojeżdżają do budynku w Kaczkowie od nowego roku szkolnego będą dojeżdżać do Słębowa. Z kolei budynek w samej Cerekwicy z oddziałami I-III będzie filią Szkoły Podstawowej w Słębowie.
    - Rozmowy nie były trudne. Rodzice z Cerekwicy sami wyszli z taką propozycją. Dla nas jest to duży plus, bo szkoła ma szansę zostać w takim kształcie, w jakim jest - mówił Wojciech Stanny, przewodniczący Rady Rodziców ze Słębowa.
    - Nie ukrywam, że liczyłem na to porozumienia - mówił przewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Adamus też ze Słębowa.
    PIKIETA
    Dzisiaj nad projektami uchwał siądą członkowie komisji oświaty. Komisja winna wydać pozytywną lub negatywną opinię, ale radni w trakcie głosowania nie muszą brać jej pod uwagę.
Jutro na placu Wolności o 1000 Rady Rodziców szkół w Bożejewicach i Brzyskorzystwi organizują protest przeciw planom restrukturyzacji sieci szkół w gminie Żnin. Pikieta ma potrwać około 1,5 godziny.
    Sesja, na której ważyć się będą losy sześciu szkół, rozpocznie się w poniedziałek o 900. Na sesję Rady Miejskiej wstęp ma każdy obywatel gminy Żnin.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 836 (8/2008)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości