W ostatnim czasie na zlecenie gminy Żnin realizowane jest zadanie polegające na odtworzeniu terenów zieleni w mieście i okolicach po nawałnicy z 2017 r. Nasadzenia realizuje firma z Gniezna. Szpaler młodych sosen wzdłuż fragmentu ul. Mickiewicza nie przyjął się. Gardenia zapowiada poprawki jesienią.
Jedna z mieszkanek Żnina zwróciła naszą uwagę na szpaler uschniętych drzewek sosnowych, które zostały posadzone ostatniej wiosny na ul. Mickiewicza. Chodzi o odcinek około 100 m za skrzyżowaniem z ul. Słowackiego, na wysokości Euro-Marketu i ul. Niedziałkowskiego, ale po drugiej stronie. Tam przy chodniku na ul. Mickiewicza znajduje się pas zieleni. W zasadzie są dwa pasy, ale tutaj chodzi o ten w głębi ulicy, szerszy, oddzielający chodnik od granic posesji, a nie ten między jezdnią a ścieżką rowerową i chodnikiem.
Zaznaczmy, że chodzi o sadzonki już kilkuletnie, odrośnięte w szkółkach. Niektóre z drzewek, które sadzono w ostatnich miesiącach w Żninie i okolicach, mają już nawet do 5 m wysokości. Były to więc młode, ale nie bardzo młode drzewka. Sygnalizująca nam temat mieszkanka pytała nas, czy te drzewka nie były podlewane, czy może zakupiono jakąś partię chorych sztuk?
Co prawda ul. Mickiewicza od skrzyżowania z ul. Dworcową aż do wylotu w kierunku Bydgoszczy jest obecnie drogą, którą opiekuje się Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, ale z naszej wiedzy wynikało, że nasadzenia w pasie zieleni przy tej ulicy wykonane zostały na zlecenie Urzędu Miejskiego w Żninie. Zresztą projekt nasadzeń był według naszej wiedzy znacznie szerszy, niż tylko szpaler sosen na ul. Mickiewicza. Zapytaliśmy o to w ratuszu. Chcieliśmy wiedzieć, czy za nasadzenia już gmina zapłaciła? Czy były te nasadzenia odebrane?
![]() |
| Drzewka były zabezpieczane wokół pni fot. Karol Gapiński |
- Nasadzenia, których dokonano w okresie marzec-czerwiec 2022 roku na terenie Żnina, Rydlewa, Murczyna, Podgórzyna i Białożewina zostały zrealizowane w ramach zadania pn. „Odtworzenie terenów zieleni na obszarze miasta i gminy Żnin zniszczonych w skutek nawałnic w sierpniu 2017 r.”, współfinansowanego w kwocie niemal 1.900.000,00 zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Wykonawcą zadania opiewającego na kwotę 2.337.838,58 zł jest firma "Gardenia" z Gniezna. Odbioru prac dokonano w maju oraz czerwcu br. Zgodnie z zawartą umową wykonawca zobowiązany jest do pielęgnacji drzew w okresie gwarancyjnym (tj. w ciągu roku po nasadzeniu), w tym do wymiany uschniętych, przemarzniętych i chorych drzew - poinformował Aleksander Kranc, rzecznik prasowy żnińskiego ratusza.
Z naszych ustaleń wynika, że pojedyncze, uschnięte drzewka z nowych nasadzeń są też w innych punktach Krzyckówka w Żninie,
Skontaktowaliśmy się z Tomaszem Hernackim, właścicielem firmy "Gardenia" w Gnieźnie. Zapewnił nas, że żadnego błędu w sztuce ogrodniczej nie popełniono. Poinformował, że ustalono już z Urzędem Miejskim w Żninie, iż nowe nasadzenia w miejsce uschniętych drzew zostaną zrealizowane jesienią. Nie wiadomo jeszcze dokładnie w jakim miesiącu. To będzie zależało od warunków atmosferycznych.
Tomasz Hernacki zaznaczył, że przede wszystkim w ostatnich miesiącach w Żninie i okolicy jego firma nasadziła jakieś 800 sztuk drzew i to, że kilkanaście z nich się nie przyjęło, to tak naprawdę norma przy takim wielkim zadaniu. Tym bardziej, że rośliny są przywożone ciężarówkami ze szkółek nie tylko z najbliższej okolicy, ale też z całej Polski, a nawet z zagranicy. Zapakowane do długiego transportu drzewka nie wszystkie wytrzymują. To okazuje się jednak dopiero po pierwszych tygodniach wegetacji w nowym miejscu.
![]() |
| Jedna sosna się przyjęła i wygląda na to, że rokuje na przyszłość. Pozostałe w szpalerze na ul. Mickiewicza zmarniały po kilku tygodniach. fot. Karol Gapiński |
W ocenie Tomasza Hernackiego tych kilkanaście uschniętych sosen w Żninie, to niewiele. Przypuszcza on, że przyczyniła się do tego nagła fala upału, która przyszła zaraz po wsadzeniu roślin. Tak, czy inaczej, w ramach całego zadania "Gardenia" jesienią planuje wykopać uschnięte sosny i wsadzić nowe. Właściciel firmy zaznaczył na koniec, że pracownicy "Gardenii" są doświadczeni i on jest przekonany, że ponowione nasadzenia w Żninie przyjmą się bez problemu.
Karol Gapiński, 14 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze