Reklama

Zima zaskoczyła kierowców. Trudno pod górki w Barcinie i Żninie. Policjanci pomagają pchać samochody

Nie ma informacji o zablokowanych drogach, ale w związku z opadami śniegu i gołoledzi są trudności na niektórych odcinkach. Zwłaszcza, gdy droga jest pod górkę. Na taką sytuację natknęliśmy się np. w Barcinie na ul. św. Wojciecha, gdzie policjanci pomagali popchać samochód kierowcy, który chciał podjechać pod wzniesienie w kierunku stacji Orlen i Barcina Wsi. A były to tylko działania przy okazji, bo tak naprawdę, funkcjonariusze jechali do kolizji, która miała miejsce kilka kilometrów dalej.

19 listopada wczesnym popołudniem w regionie Pałuk wystąpiły pierwsze w zaczynającym się sezonie jesienno-zimowym opady śniegu, a momentami również marznącego deszczu. Nie są bardzo obfite, niemniej jednak stanowią spore utrudnienie dla kierowców. Jak informuje Adrian Kubicki, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie, służba drogowa w tej jednostce nie otrzymała do około 16.45 żadnych zgłoszeń o zablokowanych drogach, niemniej jednak, zdarzają się przypadki, że na zakrętach i wzniesieniach dróg samochody buksują kołami po śliskiej nawierzchni i wstrzymują ruch pojazdów jadących za nimi. Problem dotyczy jednak raczej tylko tych kierowców, którzy nie wymienili opon na zimowe. Odpowiednio przygotowane pojazdy do warunków zimowych radzą sobie z obecną sytuacją. Z Podgórzyna wyjechały wszystkie pługopiaskarki, które są do dyspozycji drogowców. Standard zimowego utrzymania dróg powiatowych to walka ze skutkami opadów śniegu i gołoledzi na nawierzchniach w przypadku, gdy opady trwają, jedynie na zakrętach wzniesieniach, w okolicach lasów, na skrzyżowaniach, gdzie zagrożenia są największe. Drogowcy, ale też przede wszystkim policjanci apelują o niewyjeżdżanie w podróż, nawet najkrótszą samochodami na letnich oponach.

 

Reklama
Kierowca zrezygnował z dalszych prób jazdy pod górkę i wrócił do domu fot. Karol Gapiński

 

W Żninie tradycyjnie najwięcej problemów stwarza wyjazd w kierunku wschodnim i południowym, przez osiedle górskie, gdzie wyjazd (np. w kierunku Barcina - to już droga wojewódzka), jest pod górkę. Podobna sytuacja jest w Barcinie, przy wyjazdach z miasta. Miasto jest położone w Pradolinie Toruńsko-Eberswaldzkiej, a wyjazdy w kierunku Bydgoszczy i Mogilna DW 254 oraz w kierunku Inowrocławia DW 251 wiodą pod górkę. Duże problemy mają kierowcy jadący w kierunku Łabiszyna i Bydgoszczy podczas wyjazdu z Barcina ul. św. Wojciecha. Tutaj około 16.00 spotkaliśmy np. policjantów, którzy zauważyli, że jeden z samochodów nie może podjechać na wzniesieniu i spróbowali pomóc, pchając pojazd, któremu  buksowały koła. Co prawda udało się popchnąć ten samochód kilkadziesiąt metrów, ale ostatecznie kierowca zrezygnował z dalszej jazdy do obranego celu podróży i postanowił wrócić do domu. Policjanci natomiast udali się w kierunku Barcina Wsi, gdyż mieli informację, że zaistniało tam jakieś zdarzenie drogowe, prawdopodobnie kolizja.

Reklama

 

Pochylenie terenu, a do tego ostry łuk na drodze i już zaczyna się problem fot. Karol Gapiński

 

Aktualnie nie mamy jeszcze oficjalnych informacji o tym zdarzeniu, gdyż mł asp. Katarzyna Leszczyńska-Krawczyk, która zastępuje oficer prasową w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie udawała się właśnie na miejsce tego zdarzenia drogowego w celu prowadzenia działań.

Kpt. Łukasz Adamowski rzecznik prasowy Konendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi na drogach druhowie interweniowali 5 razy. 3 interwencje dotyczyły wypadnięcia pojazdów z drogi S5, w tym jedna w Bożejewiczkach. Dwie podobne interwencje dotyczyły okolic Barcina i Łabiszyna na drodze wojewódzkiej nr 254. Nie było osób poszkodowanych.

Reklama

Karol Gapiński, 19 XI 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości