Muzyka prezentowana przez zespoły ludowe zachęcała do spontanicznego tańca przed sceną
fot. Karol Gapiński
40. Jesień na Pałukach, zjazd, wystawcy, twórcy, ŻDK
Zjazd dusz niezależnych
Wśród ponad 130 stoisk zorganizowanych przez wystawców - wytwórców i sprzedawców dóbr, które wychodzą spod rąk ludowych artystów - mogli się poruszać mieszkańcy Żnina i turyści w poszukiwaniu czegoś dla siebie. Zwiedzającym towarzyszyły dźwięki kapel i zespołów ludowych, które prezentowały się na żnińskim rynku.
Jesień na Pałukach tradycyjnie zainaugurował zjazd twórców ludowych. Artyści z całego województwa kujawsko-pomorskiego spotkali się w Żnińskim Domu Kultury. Jak zwykle, zjazd twórców ludowych stał się nie tylko przyczynkiem do opowieści o kondycji tejże twórczości.
Następców brakuje, nagród nie
Zjazd Twórców Ludowych trudno wyobrazić sobie bez Wandy Szkulmowskiej - opiekunki twórców. Na zdjęciu ze żnińskim rzeźbiarzem Eugeniuszem Izdebskim; oboje w tym roku zostali wyróżnieni przez starostę
z okazji 25-lecia samorządności.
fot. Karol Gapiński
Dużym powodzeniem wśród odwiedzających jarmark cieszyły się kluski ziemniaczane z okrasą, będące jednym z tradycyjnych dań kuchni pałuckiej
fot. Karol Gapiński
Opowiadała o tym Wanda Szkulmowska, uczestniczka wszystkich zjazdów twórców w Żninie i opiekunka artystów. Zwracała uwagę przede wszystkim na zanikanie niektórych motywów w sztuce ludowej wskutek tego, że doświadczeni twórcy nie zawsze są w stanie znajdować w obecnych czasach uczniów i potencjalnych następców. Z kolei Ryszard Rabeszko z Kwidzyna, wiceprezes zarządu głównego Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie, zaapelował do władz nie tylko samorządowych, ale przede wszystkim państwowych, aby wspierały twórców. Do tych słów odniósł się później prowadzący galę dyrektor ŻDK Tomasz Gronet, który stwierdził, że władza na szczeblu lokalnym twórcom ludowym sprzyja. Dowodem na to są wyróżnienia przyznane tego wieczoru artystom i animatorom sztuki ludowej.
Podczas tegorocznej Jesieni na Pałukach jubileusze pracy twórczej obchodzili: Tadeusz Jankowski i Salomea Jankowska z Torunia, zespół Kujawioki z Osięcin, Jadwiga Bołka z Szubina (zajmuje się ozdobnictwem pałuckim, a w tym roku obchodzi 30-lecie twórczości) oraz Zbigniew Jędrzejewski, Krystyna Mięsikowska, Zofia Wakarecy, Regina Majchrzak i Edmund Nowakowski. Za całokształt działalności artystycznej marszałek województwa wyróżnił Teresę Folegę, Felicję Kołakowską, Celinę Kuraśkiewicz i Jana Makowieckiego. Ten ostatni to niewidomy artysta - rzeźbiarz z Szubina. Jubileusz 25-lecia działalności artystycznej zespołu Kujawioki z Osięcin przypadał wprawdzie w roku ubiegłym, jednak oficjalnie z różnych, niezależnych od zespołu powodów, obchodzony jest w tym roku. Z tej okazji marszałek województwa postanowił uhonorować twórcę zespołu Zenona Paliwodę i obecnego kierownika Małgorzatę Kapelińską. Kujawioki uatrakcyjniły zjazd twórców w ŻDK występując w części artystycznej wieczoru.
Z okazji jubileuszu 40-lecia święta sztuki ludowej w grodzie Śniadeckich, burmistrz Żnina Robert Luchowski postanowił uhonorować żnińskich twórców i osoby od wielu lat związane z Jesienią na Pałukach: Grażynę Głogowską-Mazur, Maję Gólcz oraz Krystynę Ługiewicz, Barbarę Musiał, Urszulę Hareńska, Lucynę Kowalską, Elżbietę Ryskę - hafciarki, Eugeniusza Izdebskiego - rzeźbiarza, a także Wandę Szkulmowską - opiekunkę twórców i etnografki: Kingę Turską-Skowronek, Marię Flinik-Huryn, Wiesławę Wolną, Marię Sobczak oraz Marzannę Olszewską z Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu. Z kolei starosta żniński Zbigniew Jaszczuk i przewodnicząca Rady Powiatu Józefa Błajet wręczyli Tomaszowi Gronetowi, Wandzie Szkulmowskiej i Eugeniuszowi Izdebskiemu wyróżnienia z okazji 25-lecia samorządu terytorialnego. Co ciekawe, samych notabli, którzy zajęci byli tego wieczoru przede wszystkim wręczaniem wyróżnień, też spotkała przyjemność zostania obdarowanymi. Otóż Wanda Szkulmowska wręczyła przedstawicielom samorządu specjalne kwiaty, ręcznie wykonane przez artystów.
W sklepie nie kupisz, na jarmarku owszem
Już po raz czterdziesty wytwórcy sztuki ludowej z Pałuk i z całego województwa kujawsko-pomorskiego zjechali do Żnina. Jednak sam jarmark, na którym ich wyroby są oferowane, odbył się po raz 38. Nie zabrakło również producentów tradycyjnych wyrobów spożywczych, przede wszystkim wędliniarskich i pszczelarskich. Łącznie na jarmarku ze swoją ofertą wystąpiło 135 wystawców.
Klienci również dopisali. W przeciwieństwie do zeszłego roku, kiedy to po upalnym przedpołudniu nad Żninem przeszła wielka ulewa i przerwała jarmark, w ostatnią niedzielę problemów z aurą nie było. Dlatego wszyscy miłośnicy sztuki ludowej, poszukiwacze pamiątek i czegoś, co można kupić do domu lub dać bliskim w prezencie, mogli spokojnie przez kilka godzin spacerować po placu Wolności i ul. Śniadeckich, gdzie rozstawione zostały kramy i stoiska.
Klientom i odwiedzającym jarmark gościom (w tym roku jarmark zwiedzali także goście przybyli na uroczystości 25-lecia samorządu terytorialnego) chodziło o to, by mieć możliwość zetknięcia się z czymś wyjątkowym, czymś, czego nie oferują zwykłe sklepy. Dużą popularnością cieszyły się rzeźby, hafty, plecionki i koszyki. Nie mniejsze zainteresowanie wzbudzały produkty tradycyjnej kuchni, nie tylko pałuckiej, oraz przyprawy - często egzotyczne. Można było nabyć tradycyjne wędzone wędliny, zjeść pajdy chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem lub kluski z ziemniaków z majerankiem i kiszoną kapustą. Nie zabrakło ciast, które oferowali przedstawiciele szkół i stowarzyszeń działających na Pałukach. Dochód z wielu z tych sprzedaży był przeznaczony na cele charytatywne.
Jednak jarmark sztuki ludowej to nie tylko handel, ale również prezentacja gromadzonych przez pasjonatów sprzętów, takich jak choćby dawne aparaty fotograficzne na magnezję i dagerotypy. Zainteresowanie wzbudzały również pokazy prac charakterystycznych dla dawnych gospodarstw domowych, np. prania przy użyciu tarki oraz prezentacje tradycyjnych przetworów z owoców i warzyw. Jeśli chodzi o możliwość przeniesienia się widza w czasie, to o jej stworzenie na swoim stoisku zadbała Lokalna Grupa Działania - Pałuki Wspólna Sprawa.
Po raz kolejny wśród rzeźb, haftów, plecionek czy produktów spożywczych można było znaleźć coś do poczytania. Do nabycia były publikacje o tematyce regionalnej, z których część osobiście mogli z dedykacją podpisać ich autorzy Zbigniew Zwierzykowski i Feliks Malinowski.
Ludowe nuty pod Basztą
Jedną z głównych atrakcji Jesieni na Pałukach jest przegląd kapel i zespołów ludowych. Występy muzyków na scenie ustawionej pod Basztą nie podlegają ocenie jurorów, gdyż przegląd nie ma charakteru konkursu. Zadaniem muzyków, równie dobrze radzących sobie także w tańcu ludowym, jest zaprezentowanie piosenek charakterystycznych dla ich regionów. Chodzi również o to, żeby rozbawić i rozśpiewać publiczność, a najlepiej, zachęcić ją do wstania z krzesełek i także do ruszenia w tany.
Temu zadaniu postanowiło w niedzielne południe sprostać po kolei 13 zespołów ludowych. Były wśród nich zarówno skromne liczebnie zespoły, jak duet Emka z Rogowa czy kwartet Folk Rom z Janowca, jednak większość liczyła sobie od 10 do aż 35 wykonawców.
Tym najliczniejszym zespołem był Kruszynioki z Kruszyna. Oni jednak wystąpili dopiero przed Ludożercami z innej wsi, czyli duetem multiinstrumentalnym łączącym różny folk, w tym miejski, we własnych tworach i aranżacjach. Duet Ludożerców tworzą Malwina Paszek i Tomasz Grdeń i byli oni obok Zespołu Pieśni i Tańca Pomorze przy Chełmińskim Domu Kultury, jedną z dwóch głównych gwiazd przeglądu.
Publiczność jednak za gwiazdy uznała wszystkich wykonawców, bo każdy zespół witała równie ciepło, zwłaszcza że niektórzy wykonawcy byli z Pałuk, jak wspomniana Emka czy Folk Rom, a poza nimi także Pałuczanki - zespół śpiewaczy działający przy ŻDK, Pałuczanie z Sarbinowa pod Janowcem czy wreszcie zespół Pałuki z Kcyni. Oprócz nich wystąpili Pakościanie z Pakości, Gniewkowianie z Gniewkowa, Sadkowianie z Sadek, Kapela Spod Kowala, Kujawy Bachorne Nowe z Osięcin, no i wspomniana, najliczniejsza na imprezie grupa z Kruszyna.
Więcej zdjęć w galerii i film w zakładce Filmy
Karol Gapiński
Pałuki nr 1232 (38/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze