Dziś o 10.00 rozpoczyna się Jarmark Sztuki Ludowej na Rynku. Towarzyszyć mu będą występy kapel i gawędziarzy ludowych. Nie odbył się jednak Zjazd Twórców Ludowych, corocznie organizowany w czasie Jesieni na Pałukach przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych. Zostanie przeprowadzony za kilka tygodni w Toruniu. Jak to się stało, że Żnin stracił tę prestiżową imprezę?
Przez lata rozwoju, staraniem kolejnych pokoleń działaczy oraz samorządowców i pracowników Jesień na Pałukach stała się jedną z trzech największych – obok Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym i Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem imprez w Polsce, w czasie których prezentowana jest współczesna sztuka ludowa.
Odbywający się w czasie Jesieni na Pałukach Zjazd Twórców Ludowych był corocznym spotkaniem środowiska kultury ludowej Pałuk, Kujaw, Borów Tucholskich i innych regionów naszego województwa. Najpierw odbywał się w niedzielę rano przed Jarmarkiem Sztuki Ludowej, w późniejszych latach twórcy przyjeżdżali do Żnina w sobotę i nocowali. Do Żnina przyjeżdżali twórcy, skupieni w oddziałach stowarzyszenia - bydgosko-toruńskim i włocławskim. Podczas zjazdu wręczane były m. in. nagrody i stypendia marszałka województwa kujawsko-pomorskiego. Od 2000 roku tu miał miejsce finał Konkursu Aktywności Artystycznej dla Twórców Województwa Kujawsko-Pomorskiego, stworzonego przez Wandę Szkulmowską, która była badaczką polskiej kultury ludowej i zawsze wspierała pałuckie ośrodki sztuki ludowej - głównie Szubin, Kcynię i Żnin.
Zjazd Twórców Ludowych w tym roku jednak się nie odbył. Dlaczego?

Zjazd Twórców Ludowych w Żninie, rok 2016. Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz i prezes Stowarzyszenia Twórców Ludowych Waldemar Majcher wręczają medal Gloria Artis Wandzie Szkulmowskiej, która przez całe życie broniła kultury ludowej przed napierającą na nią komercją i globalizacją, fot. Magdalena Kruszka
Opiekunka twórców ludowych, kustosz toruńskiego Muzeum Etnograficznego Kinga Turska-Skowronek na pytanie, czemu tak się stało odpowiada: - Nie dogadywaliśmy się z dyrektorem Domu Kultury i wycofaliśmy się. O szczegółach nie chce mówić.
Dyrektor ŻDK Artur Krajewski ujmuje to nieco inaczej: – Nie było do mnie korespondencji ze strony Stowarzyszenia, że chcą zorganizować Zjazd. Ale dla mnie twórcy ludowi to priorytet i wszyscy będą na rynku w centralnym punkcie.
Zwraca uwagę na to, że Zjazd to są koszty. – Obiad to 30 złotych na osobę, do tego nocleg, cały zjazd zawsze finansował Żniński Dom Kultury, a to są koszty. Marszałek dawał tylko pieniądze na nagrody. Organizacja Jesieni to są ogromne wydatki, autokar z Chojnic w obie strony muszę zapewnić, a środki mam szczupłe. Dlaczego my mamy finansować tę imprezę w całości? Od stycznia pisałem do Torunia maile, dzwoniłem, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Ostatni mail wysłałem 7 lipca.
Na pytanie, czemu Urząd Marszałkowski w Toruniu nie włączył się w tym roku w organizację imprezy, odpowiedzi dotąd nie otrzymaliśmy, opublikujemy ją w papierowym wydaniu „Pałuk”.
Jeden z twórców ludowych, który prosił, by cytować go bez nazwiska komentuje: - Na co ma mieć pieniądze Dom Kultury, jak nie na zjazd twórców ludowych? Kultura ludowa jest częścią kultury polskiej. Misją domów kultury - oprócz promowania kultury wysokiej - jest wspieranie twórczości lokalnej. Niestety coraz częściej domy kultury realizują inne zadanie: stają się ośrodkami dostarczającymi rozrywkę przywożoną z zewnątrz. Zamiast wspierać to, co powstaje tu, zalewa się nas importem globalnej szmiry. Że budżet Żnina ponosi koszty? A jaki budżet ma ponosić koszty imprezy, która rozsławia od kilkudziesięciu lat miasto na całą Polskę?
Nie jest to jedyny zgrzyt, który słychać przed rozpoczęciem tegorocznej imprezy. Inny twórca ludowy mówi: - Członkowie Stowarzyszenia Twórców Ludowych zawsze mieli zniżkę. Płaciliśmy symbolicznie 20 zł czy 25. Ale była to kwota, na którą każdego stać. Teraz mamy płacić po 100 złotych – tak jak wszyscy, także handlowcy, sprzedawcy kiełbasy, lawendowych mydełek czy chińskich zabawek. Rozumiemy to tak, że kultura ludowa jest już w Żninie niepotrzebna. Że nas się nie preferuje. Że to nie jest już nasze święto. Wielu z nas nie przyjedzie w tym roku.
Dyrektor Artur Krajewski wyjaśnia: - Nie wszyscy twórcy są zrzeszeni w STL. I przychodzą do mnie, czemu oni – choć też prezentują sztukę ludową – muszą płacić pełną stawkę, a ktoś ma preferencje? Gdzie jest sprawiedliwość? Są kwasy, nieporozumienia. Tak więc stawka jest jedna, aby nie było podziałów. Dyrektor o frekwencję się nie boi. – Mamy już 100 zgłoszeń, a napływają następne. Ja nie rozgraniczam, od kogo to zgłoszenia, czy od twórców, czy nie od twórców. Wolałbym, aby pan napisał: cudownie, wreszcie jesień i spotykamy się na rynku.
- Interweniowałam w sprawie opłat – mówi Kinga Turska-Skowronek. – Usłyszałam, że ŻDK ma szczupły budżet, a z opłat za stoiska trzeba sfinansować autokary dla zespołów. Czyli jedni twórcy ludowi mają finansować innych twórców ludowych. To skandaliczne podejście.
Pojawia się w związku z tym pytanie - czy każdy, kto mieszka na Pałukach i zacznie wyrabiać rękodzieło już jest z definicji twórcą ludowym? Zadaliśmy je Tomaszowi Gronetowi, który był dyrektorem Domu Kultury za kadencji burmistrza Leszka Jakubowskiego i na początku urzędowania obecnego burmistrza.
- W dobie globalizacji trzeba dbać o własną odrębność i własną markę.- mówi Tomasz Gronet. - Sztuka ludowa każdego regionu - czy to Pałuk czy Borów, czy Kujaw - to coś w rodzaju produktu regionalnego, mającego pewne cechy charakterystyczne, wyrastająca z pewnej tradycji. Opisanej, zbadanej, odróżniającej nas w skali całej Europy. Twórcy mają swoich uczniów, sami uczyli się od swoich mistrzów. Sztuka ta cały czas się rozwija, a Stowarzyszenie Twórców Ludowych jest strażnikiem tej tradycji. Ci ludzie są gwarantem ciągłości kultury, jej spójności i charakteru. Najpiękniejsze rękodzieło jest w stanie tworzyć każdy, kiedyś spotkałem się nawet z określeniem "maszynowe rękodzieło", ale nie każdego uznamy za twórcę kultury ludowej czy sztuki ludowej! Wspieranie i dbanie o ten idiom jest obowiązkiem, powtarzam: obowiązkiem wszystkich lokalnych instytucji kultury.
Twórca ludowy: - Zakończenie Jesieni na Pałukach koncertem disco-polo uznaję za policzek dla całej prezentowanej dotąd w Żninie tradycji.
Dominik Księski, 16 IX 2023
Jesień na Pałukach i Jarmark Sztuki Ludowej zaczyna się w niedzielę 17 września w Żninie o godzinie 10.00, zakończenie o 17.00
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze