Reklama

Zlewnia nie dla mieszkańców

Kowalewo
     Zlewnia nie dla mieszkańców
     Caritas przy parafii w Słupach chciałby wykorzystać dawną zlewnię mleka jako magazyn darów. Zlewnia stoi pusta, ale jest własnością kółka rolniczego, które zaprzestało prowadzenia działalności.

Od kilkunastu lat zlewnia mleka w Kowalewie niszczeje. Właściciel, czyli dawne kółko rolnicze, prawnie nie istnieje, nie prowadzi działalności. Nikt nie robi nic z tym, aby ten brzydki budynek w centrum wsi zmienił wygląd.
    fot. Remigiusz Konieczka

     Na grudniowej sesji Rady Miejskiej radny Roman Danielewski powiedział, że w centrum Kowalewa stoi niezagospodarowany budynek po dawnej zlewni mleka. Dodał, że Caritas, który działa przy parafii w Słupach, chciałby nie przejąć, a tylko wykorzystać budynek jako magazyn darów, bo szefowa parafialnego Caritasu trzyma czasami dość spore ilości paczek w domu. Radny zapytał burmistrza Ignacego Pogodzińskiego, czy gmina mogłaby jakoś pomóc Caritasowi w rozwiązaniu tej sprawy.
     Właścicielem działki numer 486 o powierzchni 1.600 metrów kwadratowych, na której wybudowana jest zlewnia, jest kółko rolnicze. Taki wpis znajduje się w ewidencji gruntów w filii nakielskiego starostwa powiatowego w Szubinie oraz w księdze wieczystej zlokalizowanej w szubińskim sądzie. W związku z tym, że właścicielem działki jest kółko rolnicze, burmistrz Szubina bezradnie rozkłada ręce i mówi wprost, że w tej sprawie niewiele może zrobić. Dodał, że kółko rolnicze w Kowalewie nie istnieje jako podmiot i że nie ma z kim w sprawie zlewni rozmawiać.
     Stanisław Przyszlakowski, członek dawnego kółka rolniczego, powiedział nam, że kółko istnieje, choć działalności nie prowadzi. - Właścicielem zlewni jest kółko i kółko zdecyduje, co z nią dalej zrobić - stwierdził nasz rozmówca. - Członkowie zdecydują wtedy, jak przyjdzie na to czas. Każdego to boli, że zlewnia stoi, bo to jest łakomy kąsek. Wielu próbowało to przejąć, ale to kółko zdecyduje - dodał Przyszlakowski.
     W rejestrze podmiotów posiadających numer KRS w gminie Szubin nie ma czegoś takiego, jak kółko rolnicze w Kowalewie. Jest np. kółko rolnicze w Dąbrówce Słupskiej, Retkowie, Królikowie, czy Ciężkowie. Na liście nie znaleźliśmy kółka rolniczego z Kowalewa, choć jest nawet taki podmiot, jak Państwowy Ośrodek Maszynowy w Szubinie w Likwidacji.
     - To kółko rolnicze nie działa. Trzeba je od nowa reaktywować - mówi nam burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński. - Jeśli kółko się reaktywuje, to my wtedy będziemy mogli rozpocząć działania w sprawie ewentualnego przejęcia tej zlewni. W tej chwili nie mamy z kim rozmawiać. Ale trzeba też powiedzieć, że jak kółko się reaktywuje, to będzie mogło zrobić z tym, co chce, łącznie ze sprzedażą i wcale nie musi podejmować tematu z gminą. Natomiast gmina nie ma żadnych argumentów do tego, aby zmusić kółko rolnicze do tego, aby przekazało lub sprzedało nieruchomość gminie.
     Burmistrz Ignacy Pogodziński mówi, że już od dawna gmina próbuje uregulować tę sprawę, aby budynek zlewni nie niszczał. Jednak żaden z członków kółka nie pali się do tego, aby wziąć sprawę w swoje ręce i zrobić porządek. Stanisław Przyszlakowski stwierdził, że członkowie kółka zbiorą się „jak będzie czas”.
     Burmistrz Ignacy Pogodziński powtórzył, że od strony prawnej kółko powinno być reaktywowane: -  Być może chodzi o to, że proces reaktywacji kółka kosztuje. Podobna sytuacja, związana z reaktywacją kółka, była w Dąbrówce Słupskiej. My jako gmina, żeśmy im pomogli i wznowili działalność. Tutaj od 10 lat temat się ciągnie i nie można go rozwiązać. Żeby je reaktywować, musi zebrać się co najmniej około siedmiu osób, które płacą podatek rolny. Trzeba po prostu chcieć to zrobić.
     Dawny radca prawny Urzędu Miejskiego w Szubinie Henryk Klich podpowiada, iż najprościej byłoby reaktywować kółko lub powołać nowe, przyjąć nowy statut, wybrać nowy zarząd i komisję rewizyjną, potem złożyć wniosek o rejestrację w KRS, spełnić wszelkie formalności związane z rejestracją, łącznie z uiszczeniem niezbędnych opłat i z chwilą wpisu podmiot mógłby dysponować nieruchomością.
     Caritas nie może więc marzyć o tym, że w najbliższej przyszłości w zlewni będzie magazyn darów. Nie wiadomo, kiedy zbiorą się członkowie, a nawet, czy w ogóle się zbiorą, a to do nich należy ruch.
Inny członek dawnego kółka w Kowalewie Andrzej Wolnik powiedział, że sprawa zlewni zostanie w najbliższym czasie rozwiązana, a radny Danielewski zadaje głupie interpelacje, bo budynek nadaje się do rozbiórki. Prezes poprzedni nie żyje, zarząd zostanie uzupełniony, a teren ma być przekazany gminie pod świetlicę.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 988 (3/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości