Reklama

Medale za długoletnie pożycie małżeńskie przyznane rezydentom RP w Łabiszynie | Seria uroczystości w Urzędzie Stanu Cywilnego

Cztery pary odebrały w z rąk burmistrza Łabiszyna Jacka Idziego Kaczmarka medale prezydenta RP za długoletnie pożycie małżeńskie. Małżonkowie przeżyli ze sobą ponad 50 lat.

Do Łabiszyna dotarły już medale prezydenta RP za długoletnie pożycie małżeńskie. Dlatego w tutejszym Urzędzie Stanu Cywilnego rozpoczął się serial uroczystości związanych z wręczaniem tych medali, które przysługują jeden tylko raz i wyłącznie z okazji 50 rocznicy ślubu. W poniedziałek 13 listopada świętowały 4 pary. Małżonkowie podczas uroczystości w Urzędzie Stanu Cywilnego nie tylko zostali udekorowani medalami. Otrzymali też kwiaty, legitymacje i dyplomy pamiątkowe. Były także życzenia i toast wzniesiony lampką szampana. Życzenia oprócz burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka składał im również kierownik USC w Łabiszynie Artur Czaja.

REGINA I IRENEUSZ ZACHAJOWIE

Reklama

Regina i Ireneusz Zachajowie fot Karol Gapiński

Regina i Ireneusz Zachajowie mieszkają w Rzywnie. Jego rodzina pochodziła z Lubelszczyzny, ale przeprowadziła się do Będzitowa. Stąd niedaleko i do Łabiszyna i Nowego Dąbia. I właśnie w tej ostatniej miejscowości doszło do pierwszego ich spotkania. Ona wychowywała się w Rzywnie. Spotkanie przyszłych małżonków miało miejsce w noc sylwestrową 1971/1972. Nowy rok świętowano w świetlicy w Nowym Dąbiu. Wkrótce po tamtym sylwestrze zostali parą a małżeństwo zawarli w 1973 r. w kościele pw. św. Mikołaja w Łabiszynie. Ona pracowała w zakładach rowerowych w Bydgoszczy, a on w jednostce wojskowej też w mieście nad Brdą. Po kilku latach skoncentrowali się na prowadzeniu gospodarstwa w Rzywnie. Mają troje dzieci: Barbarę, Marię i Adama. Doczekali się czworo wnucząt: Marcina, Patryka, Michała i Weroniki oraz prawnuczki Zofii. Zgoda, zdolność do kompromisów to ich sposób na trwałe i szczęśliwe małżeństwo.

Reklama

ZENONA I ZBIGNIEW WYSOCCY

Zenona i Zbigniew Wysoccy fot. Karol Gapiński

Zenona i Zbigniew Wysoccy mieszkają w Nowym Dąbiu. Ona pochodzi z Pszczółczyna. Jego rodzina, gdy miał 8 lat przeprowadziła się do Antoniewa koło Łabiszyna. Poznali się w klubokawiarni we Władysławowie. Obydwoje chodzili tam na zabawy. Pani Zenona chwali pana Zbigniewa za umiejętności taneczne. Gdy się poznawali w październiku 1971 r. na takiej potańcówce, zrobił na niej duże wrażenie w tańcu. Do tego był grzeczny, dobrze wychowany, lojalny. Ich narzeczeństwo kwitło i w 1973 r pobrali się w kościele w Rynarzewie. Ślub cywilny mieli w Łabiszynie. Po ślubie przez 4 lata mieszkali z rodzicami pani Zenony i budowali jednocześnie własny dom w Nowym Dąbiu, gdzie wprowadzili się w 1977 r. Ona pracowała w Stomilu Łabiszyn w laboratorium w Kąpiach, a następnie poświęciła się wychowywaniu dzieci i prowadzeniu gospodarstwa domowego. On był operatorem sprzętu budowlanego. Pracował w Kobylarni na budowach na dróg, a później w Bydgoszczy. Mają czworo dzieci: Roberta, Joannę, Kingę i Grzegorza. Doczekali się 10 wnuków. Trzeba żyć ze sobą a nie obok siebie i zawsze szukać kompromisów. To ich sposób na trwałe i szczęśliwe małżeństwo.

Reklama

STANISŁAWA ANNA I STEFAN SZKLARSCY

Stanisława Anna i Stefan Szklarscy fot. Karol Gapiński

Stanisława Anna i Stefan Szklarscy mieszkają w Łabiszynie. Obydwoje też pochodzą z tego miasta. Spotkali się ze sobą i zakochali w kawiarni, która kiedyś działała przy OSP na ul. Sienkiewicza. Zaczęli też chodzić tam na zabawy, bo i potańcówki tam organizowano. Ślub zawarli w kościele pw św Mikołaja w Łabiszynie. Zamieszkali początkowo w domu rodzinnym młodej małżonki, a po jakimś czasie przeprowadzili się do mieszkania w bloku. Teraz mieszkają w starym budownictwie. Ona pracowała jako serowar w łabiszyńskiej mleczarni. Była też ekspedientką, m.in. w sklepie tytoniowym na rynku w Łabiszynie, gdzie nomem omen samej udało jej się rzucić palenie. On pracował jako kierowca, początkowo w PKS w Bydgoszczy. Następnie był kierowcą tirów, w tym na trasach zagranicznych. Ona działa społecznie. Była jedną z założycielek Stowarzyszenia Kobiety z pasją w Łabiszynie i jest jego przewodniczącą. Mają syna Tomasza i wnuków Kacpra i Fryderyka. Kompromis i zdolność do szybkiego zażegnywania nieporozumień, jeśli już się takie zdarzą, to ich rada dla młodych par na szczęśliwe długie pożycie.

Reklama

MARIA I BOGDAN ROBACZEWSCY

Maria i Bogdan Robaczewscy fot. Karol Gapiński

Maria i Bogdan Robaczewscy mieszkają w Łabiszynie. Obydwoje też z tego miasta pochodzą. Ich miłość narodziła się na spotkaniach na mieście. Spotykali się m.in w kawiarniach w straży pożarnej oraz na rynku, bo pół wieku temu takie tam działały. Pan Bogdan ujął przyszłą małżonkę swoim poczuciem humoru. Zresztą tak samo ona i wtedy i dzisiaj jest optymistyczną, wesołą osobą. - Gdyby nie poczucie humoru i śmiech, to pewnie byśmy że sobie 50 lat nie wytrzymali - twierdzą zgodnie jubilaci. Ślub zawarli w kościele św Mikołaja. Zamieszkali w domu rodzinnym pana Bogdana. Mają 2 synów Rafała i Roberta. Doczekali się też 5 wnucząt: Marcina, Huberta, Klaudii, Oliwii i Alexandra. Pani Maria przez 25 lat pracowała w zakładach mięsnych w Bydgoszczy. On zaś pracował jako tokarz w firmach w Bydgoszczy, Łabiszynie, także w NRD, a najdłużej w Przyłękach.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości