W czwartek w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szubinie odbyła się uroczystość jubileuszowa trzech par, które obchodziły złote i szmaragdowe gody. Burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski wraz z przewodniczącą Rady Miejskiej Anną Kijowską i kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Szubinie Danutą Musiał i jej zastępcą Oliwią Wachowską złożył Jubilatom serdeczne życzenia.
Burmistrz w imieniu prezydenta RP udekorował dostojnych jubilatów Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Jubilaci otrzymali również stosowne dyplomy uznania oraz kwiaty i upominki od gminy Szubin. Podczas toastu lampką szampana odśpiewano Sto lat na cześć jubilatów.
Sabina i Wiktor Kluj z Szubina są już razem ponad 55 lat. Pani Sabina pochodzi z Szubina a pan Wiktor z Kowalewa. Poznali się na zabawie ludowej w Szubinie. Pani Sabina była po maturze i wraz z koleżankami poszła się pobawić. Tam poznała swojego przyszłego męża. Po wakacjach rozpoczęła staż w POM-ie w Kowalewie i okazało się, że pracuje tam jej przyszły wybranek. Pobrali się 25 grudnia 1969 roku w Szubinie. Pani Sabina przez lata pracowała jako księgowa, potem pracowała w sklepie. Pan Wiktor był mechanikiem samochodowym, w późniejszym czasie założył firmę transportową. Państwo Klujowie mają dwoje dzieci córkę Justynę i syna Radosława. Doczekali się siedmiorga wnucząt i czworga prawnucząt. Jako emeryci zajmują się działką a pan Wiktor wędkuje i chodzi zbierać grzyby. Zgoda wyrozumiałość, jak jest kłótnia to krótka, a po tym chwila i ze sobą rozmawiamy. - zgodnie mówią Jubilaci
Teresa i Marian Borowiak z Zalesia przeżyli już razem ponad 50 lat. Oboje pochodzą z Zalesia i tam się poznali. Związek małżeński zawarli 27 kwietnia 1974 roku w Szubinie. Pani Teresa pracowała jako krawcowa, a pan Marian pracował w PGR w Zalesiu. Wychowali pięcioro dzieci: Aleksandrę, Radosława, Łukasza, Marcina i Hannę. Mają też siedmiorga wnucząt. Teraz aktywnie działają w miejscowym klubie seniora. Dbają też o ogródek działkowy, jeżdżą do sanatoriów, pomagają przy wnukach. Ich recepta na udane małżeństwo to: - wzajemne zrozumienie, zgoda. Nie zawsze to życie składa się tylko z samych plusów i w tym wszystkim razem trzeba przetrwać. – mówią małżonkowie.
Alina i Henryk Skuza z Szubina pobrali się 29 czerwca 1974 roku w Szubinie. Poznali się na zabawie z okazji Zielonych Świątek. Pani Alina pochodzi z Szubina a pan Henryk z Sierpca. Mają jednego syna: Sławomira oraz 1 wnuka. Pani Alina z zawodu jest cukiernikiem, ale nie pracowała w zawodzie. Prowadziła wraz z mężem działalność handlową. Pan Henryk wcześniej pracował w stolarni.
O swoim małżeństwie pani Alina mówi: jesteśmy bardzo szczęśliwi. Każdemu życzę takiego małżeństwa. Dobry maż jest ważny, a mój, jakby mógł, nosiłby mnie na rękach. Teraz bardzo dużo podróżujemy po całym świecie, byliśmy nawet w Meksyku. Poza tym spacerujemy, jeździmy na koncerty, do opery, do sanatoriów. Korzystamy z życia.
Piotr Bembenek
Galeria: fot. Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze