Reklama

Dostojni jubilaci z Szubina uhonorowani Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie

26/07/2025 22:05

W czwartek w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szubinie odbyła się uroczystość jubileuszowa trzech par, które obchodziły złote i szmaragdowe gody. Burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski wraz z przewodniczącą Rady Miejskiej Anną Kijowską i kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Szubinie Danutą Musiał i jej zastępcą Oliwią Wachowską złożył Jubilatom serdeczne życzenia.

Burmistrz w imieniu prezydenta RP udekorował dostojnych jubilatów Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Jubilaci otrzymali również stosowne dyplomy uznania oraz kwiaty i upominki od gminy Szubin. Podczas toastu lampką szampana odśpiewano Sto lat na cześć jubilatów.

Sabina i Wiktor Kluj z Szubina są już razem ponad 55 lat. Pani Sabina pochodzi z Szubina a pan Wiktor z Kowalewa. Poznali się na zabawie ludowej w Szubinie. Pani Sabina była po maturze i wraz z koleżankami poszła się pobawić. Tam poznała swojego przyszłego męża. Po wakacjach rozpoczęła staż w POM-ie w Kowalewie i okazało się, że pracuje tam jej przyszły wybranek. Pobrali się 25 grudnia 1969 roku w Szubinie. Pani Sabina przez lata pracowała jako księgowa, potem pracowała w sklepie. Pan Wiktor był mechanikiem samochodowym, w późniejszym czasie założył firmę transportową. Państwo Klujowie mają dwoje dzieci córkę Justynę i syna Radosława. Doczekali się siedmiorga wnucząt i czworga prawnucząt. Jako emeryci zajmują się działką a pan Wiktor wędkuje i chodzi zbierać grzyby. Zgoda wyrozumiałość, jak jest kłótnia to krótka, a po tym chwila i ze sobą rozmawiamy. - zgodnie mówią Jubilaci

Reklama

Teresa i Marian Borowiak z Zalesia przeżyli już razem ponad 50 lat. Oboje pochodzą z Zalesia i tam się poznali. Związek małżeński zawarli 27 kwietnia 1974 roku w Szubinie. Pani Teresa pracowała jako krawcowa, a pan Marian pracował w PGR w Zalesiu. Wychowali pięcioro dzieci: Aleksandrę, Radosława, Łukasza, Marcina i Hannę. Mają też siedmiorga wnucząt. Teraz aktywnie działają w miejscowym klubie seniora. Dbają też o ogródek działkowy, jeżdżą do sanatoriów, pomagają przy wnukach. Ich recepta na udane małżeństwo to: - wzajemne zrozumienie, zgoda. Nie zawsze to życie składa się tylko z samych plusów i w tym wszystkim razem trzeba przetrwać. – mówią małżonkowie.

Alina i Henryk Skuza z Szubina pobrali się 29 czerwca 1974 roku w Szubinie. Poznali się na zabawie z okazji Zielonych Świątek. Pani Alina pochodzi z Szubina a pan Henryk z Sierpca. Mają jednego syna: Sławomira oraz 1 wnuka. Pani Alina z zawodu jest cukiernikiem, ale nie pracowała w zawodzie. Prowadziła wraz z mężem działalność handlową. Pan Henryk wcześniej pracował w stolarni.

Reklama

O swoim małżeństwie pani Alina mówi: jesteśmy bardzo szczęśliwi. Każdemu życzę takiego małżeństwa. Dobry maż jest ważny, a mój, jakby mógł, nosiłby mnie na rękach. Teraz bardzo dużo podróżujemy po całym świecie, byliśmy nawet w Meksyku. Poza tym spacerujemy, jeździmy na koncerty, do opery, do sanatoriów. Korzystamy z życia.

Piotr Bembenek

Galeria: fot. Piotr Bembenek

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/07/2025 14:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości