Reklama

Zmarł Gustaw Mądroszyk

Nasz doktor, Gustaw Mądroszyk, zmarł w czwartek 20 marca 2008 roku. Miał 65 lat. 40 lat pracował w zawodzie lekarza. Zwyczajny człowiek i nadzwyczajny lekarz.

fot. Jacek Mielcarzewicz.

 

Kilkaset osób odprowadziło na miejsce wiecznego spoczynku na weneckim cmentarzu Gustawa Mądroszyka. Mszę świętą pogrzebową celebrował ks. proboszcz Henryk Kucharski.  Pożegnalną homilię wygłosił ks. proboszcz z Gąsawy Ryszard Kwiatkowski. Mówił o ostatniej podróży, jaką odbył z Gustawem  - na najwyższy szczyt, szczyt wiary. W imieniu rodziny i własnym Gustawa Mądroszyka pożegnała Anna Bańkowska, w imieniu władz samorządowych i mieszkańców gminy - wójt Zdzisław Kuczma, w imieniu pracowników Muzeum  i przyjaciół - Wiesław Zajączkowski.

Reklama

 

 

 

 

Zwyczajny człowiek, ze swoimi radościami, smutkami i problemami. Zwyczajny człowiek, mający swoje pasje, zainteresowania, grono przyjaciół, z którymi chętnie przebywał, dyskutował i nie jedną lampkę wina wypił. Interesował się sportem, polityką, lubił konie i polowania. Często jeździł zwiedzać świat. Zwiedził Brazylię, Argentynę, Mongolię, Indie, był w Związku Radzieckim. Trzykrotnie był na audiencji u naszego Papieża. Cieszył się, że od kilku miesięcy jest dziadkiem.
Nadzwyczajny lekarz, mający talent, wiedzę, powołanie i nad wyraz ludzkie podejście do każdego pacjenta. Jego pacjenci mówili o Nim nie inaczej jak „Gucio” lub „nasz doktor”. I niezależnie czy miałeś rok, dziesięć lat, pięćdziesiąt czy też osiemdziesiąt zawsze byłeś dla Niego najważniejszy. Potrafił niezawodnie postawić diagnozę i wskazać tok leczenia. Pomimo że był specjalistą ginekologiem, potrafił zaradzić różnym schorzeniom od zęba, poprzez ból wątroby, uszu czy wrzodów.
Na Pałuki przybył w 1967 roku i rozpoczął staż w żnińskim szpitalu. Pochodził z Wolsztyna, był absolwentem Akademii Medycznej w Poznaniu. Pracę w Gąsawie rozpoczął w 1969 roku i tutaj ją zakończył. Przez te czterdzieści lat pracy pomógł tysiącom ludzi. Leczył już trzecie pokolenie mieszkańców gminy Gąsawa i okolic. I pewnie każdy z Jego pacjentów ma swoją opowieść o doktorze Guciu.
We wtorek, w Wenecji  pożegnaliśmy i odprowadziliśmy na miejsce wiecznego spoczynku naszego lekarza  Gustawa Mądroszyka.

Reklama

Żegnaj Guciu.  

Jacek Mielcarzewicz
Pałuki nr 841 (13/2008)   Inne teksty o Gustawie Mądroszyku: Dla Gustawa Mądroszyka

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości