Reklama

Zmarł Lech Nowak, legenda żnińskiej Solidarności

Kiedy w 1980 roku rodziła się w Żninie "Solidarność", Lech Nowak był jednym z pierwszych jej działaczy.

Lech Nowak fot. archiwum

      - "W "Spomaszu", gdy zawiązywały się związki zawodowe, został pierwszym przewodniczącym komisji zakładowej. Wybrany został jednogłośnie. Był bardzo konkretny w rozmowach z dyrekcją zakładu. Walczył o prawa pracownicze. Był jednym z nielicznych, którzy w działalność związkową wkładali całe swoje serce" - mówił Edmund Bolewski, ówczesny pracownik "Spomaszu" i obecny przewodniczący powiatowej "Solidarności" w Żninie.
      Lech Nowak jako przewodniczący komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w "Spomaszu", uczestniczył w spotkaniu założycielskim Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ "Solidarność" w Żninie. Został wybrany wiceprzewodniczącym komitetu założycielskiego. Następnie współtworzył "Solidarność Ziemi Pałuckiej" w Żninie, która liczyła ponad 8.000 członków i była Oddziałem Regionu Bydgoskiego. Na pierwszym Walnym Zebraniu Delegatów został wybrany członkiem Zarządu Oddziału, a następnie jego wiceprzewodniczącym. 
      "Był działaczem uczciwym i solidnym - powiedział Henryk Tokarz. - Później z Lechem Nowakiem współpracowałem w strukturach podziemnych, gdzie zapisał się jako jeden z tych odważnych, którzy przed wyborami w 1986 roku wywiesili flagę "Solidarności". 
      Pierwszy przewodniczący żnińskiej "Solidarności" Andrzej Wybrański zapamiętał Lecha Nowaka jako człowieka pracowitego, wrażliwego na ludzkie problemy i prostolinijnego. - "W pierwszym etapie działalności jako Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ "Solidarność" przyjęliśmy zasadę, że nasza praca wykonana tutaj musi być lepsza jak w zakładzie pracy. Lech Nowak tak właśnie pracował. W działalności związkowej dawał całego siebie. Był do dyspozycji każdego dnia i każdej nocy. Jako przewodniczący komisji interwencyjnej pomagał ludziom, był wrażliwy i przeżywał to, co ich spotykało" - wspomina Andrzej Wybrański.
      W chwili wprowadzenia stanu wojennego Lech Nowak nie zawiesił działalności związkowej. Rozwoził m.in. ulotki i żywność dla internowanych.
      Po reaktywowaniu NSZZ "Solidarność" Lech Nowak w 1989 r. na II Walnym Zjeździe Delegatów Oddziału Regionu Bydgoskiego został wybrany przewodniczącym żnińskiej "Solidarności". Otrzymał medal Założyciela "Solidarności".  Pod koniec lat 90. odsunął się od działalności w "Solidarności".
      - "Widział, że w nowej rzeczywistości nie jest w stanie pomagać ludziom, nie mógł sprostać oczekiwaniom ludzi i bardzo to przeżywał" - mówi Andrzej Wybrański.
      - "Odejście Lecha Nowaka dla mnie osobiście i dla pozostałych członków "Solidarności" jest niepowetowaną stratą" - mówił z żalem Edmund Bolewski.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 721 (49/2005)

 

 

SO24LI

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/12/2024 14:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości