Dla 700 pacjentów
Zmiany w poradni
Dyrektor SPZPOZ chce zmniejszyć liczbę używanych pomieszczeń w przychodni w Laskach Wielkich.
W przychodni w Laskach Wielkich przyjmuje lekarz Jan Marańda, który zajmuje mieszkanie na piętrze przychodni. Na parterze natomiast znajdują się poczekalnia, rejestracja, gabinet lekarski, gabinet zabiegowy i pokój socjalny. Właścicielem budynku jest gmina. Beata Szczęsna, dyrektor SPZPOZ zwróciła się do gminy o zmniejszenie liczby użytkowanych przez SPZPOZ pomieszczeń.
Dyrektor SPZPOZ wyjaśniła, że w tej chwili zakład użytkuje cały budynek. Jest również administratorem mieszkania przyjmującego w Laskach Wielkich lekarza.
- Wielokrotnie otrzymywałam sygnały od mieszkańców dotyczące złego stanu okien - powiedziała Beata Szczęsna. - Środków z NFZ nie mogę przeznaczyć na remonty, a konieczna jest wymiana okien. Pieniądze z czynszów wystarczają zaledwie na opał. Poważnych remontów nie ma za co wykonać. Plany dyrektora wiążą się z tym, aby użytkować tylko część pomieszczeń, przekształcić przychodnię w punkt medyczny i skorzystać z usług palacza ze szkoły w Laskach Wielkich.
Członkowie Rady Społecznej mają podjąć decyzję po wizytacji przychodni lekarskiej w Laskach.
- Zaoszczędzone pieniądze chcę przeznaczyć na doposażenie ośrodka - stwierdziła Beata Szczęsna. - Nie ma mowy o likwidacji ośrodka. Będę dążyła do tego, aby utrzymać lekarza. Nie chcę zostawiać ludzi bez opieki.
- O zamykaniu nie może być mowy. Gmina jest zainteresowana tym, aby ten ośrodek utrzymać, nawet gdyby trzeba było do niego dopłacać - zadeklarował wójt Zdzisław Kuczma.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze