Reklama

Znamy kandydatów z Pałuk

SLD, PO, PSL w blokach startowych, PiS czeka
     Znamy kandydatów z Pałuk
     Najwyższe miejsce spośród kandydatów ubiegających się o mandat posła z powiatu żnińskiego będzie miała Zofia Kozłowska. Kandydatka PSL będzie startować z trzeciego miejsca na liście. Zbigniew Jaszczuk z SLD świadomie wybrał przedostatnie miejsce. Aleksandrze Nowakowskiej z PO przypadło miejsce ósme. Niewiadomą pozostaje tylko miejsce kandydatki PiS. Wiadomo, że będzie nią Maria Warda.

     W minioną sobotę Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej zatwierdziła listy wyborcze do Sejmu i Senatu. Zgodnie z podpisanym wcześniej porozumieniem ponad podziałami, które zainicjował przewodniczący Rady Powiatowej SLD w powiecie żnińskim Robert Luchowski, lokalne struktury Sojuszu dotrzymały słowa i przeforsowały na partyjnym szczeblu wojewódzkim i centralnym SLD jednego kandydata SLD z powiatu żnińskiego do Sejmu - obecnego starostę Zbigniewa Jaszczuka. Robert Luchowski zwraca uwagę, że przeforsowanie jedynego kandydata reprezentującego SLD z powiatu żnińskiego wcale nie było łatwe. Dodaje, iż Zbigniew Jaszczuk otrzymał propozycję startu z wysokiego miejsca na liście, ale zdecydował się kandydować z pozycji przedostatniej, czyli z 23. miejsca na liście.
     - Każdy jest kowalem swojego losu - komentuje Robert Luchowski.
     Starosta wyjaśnia, iż zdecydował się na przedostatnią pozycję na liście, ponieważ w ostatnich wyborach również kandydował z 23. miejsca.
     - Będę miał zatem porównanie wyniku wyborczego w wyborach sprzed 4 lat kandydując dokładnie z tego samego miejsca na liście wyborczej - mówi starosta.
     Podkreśla, że 23 miejsce na liście otrzymał na wyraźne swoje życzenie. Dlaczego nie ostatnie?
     - Chciałem, ale było już zajęte - przyznaje Zbigniew Jaszczuk. I dodaje: - Wie pan, jak ja to traktuję. Ja nie wiem, czy dwa tygodnie bym tam z nimi wytrzymał, gdy patrzę jak parlamentarzyści prezentują się w mediach. Mam wielu kolegów, którzy w przeszłości byli starostami. W poprzedniej i ostatniej kadencji zostali posłami, a teraz tego żałują. Jeden z nich, poseł z partii rządzącej, powiedział mi wprost: „jak byłem starostą, to wiedziałem co robię i za co odpowiadam, a teraz będąc posłem potrzebny jestem najczęściej tylko w głosowaniach. Oczywiście muszę dostosować się do dyscypliny klubowej, choć bardzo często mam zupełnie inne zdanie niż kilku wiodących posłów z kierownictwa klubu parlamentarnego”.
     Robert Luchowski ma nadzieję, że nie miejsce na liście, lecz nazwisko, osobowość, doświadczenie samorządowe i skuteczność w działaniu zadecydują o tym, kto zdobędzie mandat posła. Dlatego Zbigniew Jaszczuk może liczyć na wsparcie i doping partyjnych kolegów.
     - Trzymam kciuki za starostę żnińskiego. Będziemy go wspierać i drużynowo dopingować. Przy rosnących notowaniach SLD pojawia się realna szansa na mandat poselski z powiatu żnińskiego, nie ukrywam, że właśnie dla Zbigniewa Jaszczuka. Wszystko jednak w rękach wyborców, którzy sami zdecydują, która z partii politycznych przedstawia najbliższą im ofertę programową - mówi szef powiatowych struktur SLD.
     Robert Luchowski nie kryje zadowolenia, że szefowie partii politycznych działających na terenie powiatu żnińskiego zadbali o to, by kandydatów do parlamentu było jak najmniej.
     - To zwiększa szanse na posła z Pałuk, który jest nam cholernie potrzebny. Mielibyśmy wtedy swojego przedstawiciela nie tylko w Sejmiku, ale również w Sejmie. Nie tylko przed SLD, ale również przed PO, PSL i PiS nie lada wyzwanie, aby zachęcić mieszkańców powiatu żnińskiego do aktywnego uczestnictwa w wyborach. Razem możemy więcej - uważa Robert Luchowski.
     Liderem listy SLD w okręgu bydgoskim będzie Anna Bańkowska.
     Polskie Stronnictwo Ludowe wystawi w powiecie żnińskim dwóch kandydatów na posła. Z trzeciego miejsca na liście będzie startować Zofia Kozłowska, członek Zarządu Powiatu w Żninie. Dla Ryszarda Kawki, przewodniczącego Rady Gminy w Rogowie, zarezerwowano miejsce w drugiej dziesiątce. Liderem listy będzie Eugeniusz Kłopotek. Zofia Kozłowska twierdzi, że ma dobre miejsce na liście, chociaż nie ukrywa, że mogłoby być lepsze.
     - Tak ustalono na konwencji. Lepiej, gdyby miejsce było wyższe, jednak wiemy, że lokomotywą na liście jest Eugeniusz Kłopotek. Drugie ma pani wojewoda Ewa Mes. Wiadomo stanowisko i funkcja zobowiązuje. Uważam, że miejsce jest dobre. Ja się śmieję, że mieszczę się na podium - zaznacza Zofia Kozłowska.
     Znane są też listy kandydatów Platformy Obywatelskiej. W okręgu bydgoskim listę PO będzie otwierać minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Wiceburmistrz Żnina Aleksandra Nowakowska o mandat posła będzie ubiegać się z ósmego miejsca.
     - Ósme miejsce na listach Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych, które odbędą się na jesień 2011 r. przyjmuję jako bardzo dobrą ocenę mojej dotychczasowej działalności w PO. W roku 2007 startując z 9. miejsca ostatecznie uzyskałam siódmy wynik, a cała lista zdobyła 6 mandatów. Wówczas otrzymałam 3.973 głosów. Myślę, że dla każdego jest oczywiste, że partia rządząca nie ma kłopotów ze skompletowaniem list, a wręcz odwrotnie chętnych jest znacznie więcej niż miejsc. Jeśli popatrzeć na listę, z której ja startuję, to jest to pierwsze miejsce po parlamentarzystach obecnej kadencji oraz radnej Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego i to miejsce postrzegam właśnie w kategorii oceny mojego zaangażowania w sprawy lokalne. Moim zdaniem samo miejsce na liście ma znaczenie tak naprawdę tylko w przypadku lidera. Jest to zawsze osoba znacząca i prawie zawsze jedynka gwarantuje wygraną i mandat. O reszcie decydują wyborcy i przebieg kampanii. To właśnie dzięki prowadzonej kampanii Platforma Obywatelska wygrała wybory parlamentarne w naszym powiecie w roku 2007, gdzie od szeregu lat palmę pierwszeństwa dzierżył Sojusz Lewicy Demokratycznej. Było to doskonale widoczne, jeśli porówna się wybory do Sejmu w roku 2005, gdzie PO zajęła czwarte miejsce. Jestem przekonana, że nie miejsce na liście zadecyduje o wynikach wyborów, a determinacja i i konsekwencja mieszkańców Pałuk, by głosować na swojego kandydata. Wierzę, że wybór posła z Pałuk to tylko i wyłącznie sprawa naszej lokalnej mobilizacji i kolejny raz zachęcam wszystkich wyborców do głosowania zgodnie z trzema zasadami. Pierwsza zasada: głosujemy na lokalnego kandydata. Druga: oceńmy, jakie szanse ma ugrupowanie, które ten kandydat reprezentuje, a trzecia: jaką pozycję zajmuje na scenie politycznej naszego regionu. Czy po wygranych wyborach będzie mógł on swoje obietnice wyborcze przełożyć na faktyczne działania? - wyjaśnia Aleksandra Nowakowska.
     Prawo i Sprawiedliwość nie ogłosiło jeszcze list kandydatów do Sejmu. Z powiatu żnińskiego została zgłoszona kandydatura Marii Wardy.
     - My ją oddelegowaliśmy, ale z Bydgoszczy nie mamy jeszcze odpowiedzi, czy jest akceptacja. Miejsce na liście jeszcze nie jest znane - wyjaśnia Marek Rospenda, szef PiS w gminie Żnin. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że Maria Warda może spodziewać się miejsca w czołówce listy.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1016 (31/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości