Radni Żnina zdecydowali przekazać Muzeum Ziemi Pałuckiej 450.000 zł, bo inaczej nie byłoby na wypłaty dla pracowników. To rezultat drastycznego spadku sprzedaży biletów do muzeum z powodu koronawirusa. W wakacje zmienione zostają zasady zwiedzania, co jest związane z obostrzeniami sanitarnymi. Kolejka nie będzie jeździła codziennie, bo brak jest dodatkowego maszynisty. Za to paradoksalnie remont mostu w Gąsawie może wpłynąć pozytywnie na frekwencję w muzeum w Wenecji.
Kilka tygodni temu informowaliśmy, że szacowane przez gminę Żnin zobowiązania Muzeum Ziemi Pałuckiej wobec Bartosza Styszyńskiego z tytułu umowy na prezentację machin oblężniczych w Wenecji przekroczą milion złotych. Ta kwestia była omawiana na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Żninie. Z tej przyczyny, że przedstawiony został projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy Żnin na 2020 r. Jedną z zaproponowanych przez burmistrza zmian było udzielenie dotacji Muzeum Ziemi Pałuckiej w wysokości 450.000 zł. Te środki mają wspomóc bieżącą działalność muzeum. Zabezpieczą wypłaty dla pracowników na kwartał.
Muzeum utrzymuje się ze środków budżetowych gminy Żnin oraz ma własne wpływy z biletów. Na ten rok muzeum miało dotację podmiotową około 1.113.000 zł. Jednak - jak podkreśla burmistrz Robert Luchowski - plan finansowy był opracowywany na podstawie ruchu turystycznego w poprzednich latach. Nikt się nie spodziewał, że muzeum we wszystkich swych oddziałach nie będzie miało żadnych lub zanotuje tylko minimalne wpływy. A taką rzeczywistość przyniosła pandemia. Od połowy marca i w kwietniu działalność turystyczna była zamrożona. W maju stopniowo odmrażano gospodarkę, ale miesiąc ten oraz czerwiec to dla MZP, a zwłaszcza dla Żnińskiej Kolei Wąskotorowej i muzeum w Wenecji czas, w którym przyjmują dużo wycieczek szkolnych. W tym roku szkoły nie pracowały, więc tradycyjnych wycieczek pod koniec roku szkolnego zabrakło. Co za tym idzie, przychody są niewielkie.
Podczas dyskusji na sesji Rady Miejskiej podkreślono, że ten rok w zasadzie jest drugim kolejnym, w którym w okresie turystycznych żniw (maj - czerwiec i wycieczki szkolne) muzeum nie miało takich wpływów, jaki mieć mogło. Otóż w poprzednim roku wpłynął na to ogólnopolski strajk pracowników oświaty. Dyrektor muzeum Jędrzej Małecki przedstawił nam zestawienie wpływów za styczeń-maj w trzech ostatnich latach. I tak w 2018 r. w tych pierwszych pięciu miesiącach muzeum zarobiło na biletach 427.962 zł, w 2019 - 423.741, a w bieżącym roku zaledwie 66.800 zł. Ta ostatnia kwota wynika rzecz jasna z efektu pandemii, ale dlaczego wpływy w 2018 i w 2019 r. były na podobnym poziomie, mimo iż rok temu był strajk nauczycieli i wycieczek szkolnych było mniej? Dyrektor wyjaśnia, że wynika to z podwyżki cen biletów w zeszłym roku, bo turystów było mniej. I tak w pierwszych pięciu miesiącach 2018 r. było to we wszystkich oddziałach 51.000 ludzi, w 2019 - 38.000 ludzi, a w 2020 zaledwie 3.214 turystów.
Dotacja podmiotowa w wysokości 450.000 zł będzie przeznaczona na płace pracowników. W poprzednich miesiącach, mimo pandemii, wypłaty były wypłacane bez opóźnień. Na sesji dyrektor promocji i rozwoju w gminie Paweł Sikora podkreślał, że w miesiącach zimowych muzeum też nie śpi, przygotowuje się do sezonu, wykonuje różne prace polepszające infrastrukturę. Natomiast dyrektor muzeum poinformował, że w tym roku taką większą inwestycją zrealizowaną z własnych środków w okresie zimowym był konieczny do przeprowadzenia remont przejazdu kolejowego w Gąsawie. Był on mocno rozjeżdżony przez tiry. Przeprowadzony remont kosztował muzeum 35.000 zł.
Niektórzy radni podczas dyskusji nad dotacją dla muzeum obawiali się, że instytucja ta może być studnią bez dna. Chcieli wyliczeń, ile na jaki oddział muzeum potrzeba pieniędzy. Poza tym wskazywano, że może lepiej nie wypłacać 450.000 zł z tytułu dotacji za jednym razem, a przelewać te środki na konto muzeum w transzach. Przewodniczący komisji edukacji, kultury i sportu Sławomir Kujawa wyjaśniał, że te 450.000 zł to już jest właśnie transza, bo nie wiadomo, czy jesienią nie trzeba będzie znów wspomóc muzeum.
Dyrektor Jędrzej Małecki przyznał, że nie wie, jak będzie się sytuacja przedstawiała dalej w bieżącym sezonie turystycznym. Ostatni weekend był dobry. Panowała sprzyjająca aura. Także park machin w Wenecji po odświeżeniu i wzbogaceniu o kolejne sprzęty jest otwarty dla zwiedzających (w zeszłym roku nie był). Według Jędrzeja Małeckiego, nie są te machiny jakimś specjalnym magnesem dla turystów, ale jeśli już można je oglądać, to turyści z tej możliwości korzystają. Natomiast sygnały z Wenecji są przede wszystkim takie, iż na wzrost frekwencji w Muzeum Kolei Wąskotorowej wpłynie zamknięcie mostu w Gąsawie. Ruch odbywa się objazdem drogą z Bożejewic przez Wenecję Dolną. To prawdopodobnie powoduje, że przejeżdżający nawet nie mając w planie wizyty w Wenecji i nie wiedząc o istnieniu muzeum kolejki, widząc te atrakcje za oknami samochodu, zatrzymują się na zwiedzanie. Remont mostu ma potrwać do listopada, ale zaobserwowana tendencja pozwala wysnuć wniosek, ze muzeum może zrobić więcej.
Stałym czynnikiem wpływającym na wzrost zainteresowania ŻKW i muzeum w Wenecji jest wrześniowy festyn archeologiczny w Biskupinie. To, czy się on odbędzie i jaka będzie na nim frekwencja, wpłynie również na wpływy do Muzeum Ziemi Pałuckiej. Poza tym Jędrzej Małecki podkreśla, że nawet jeśli teraz ruch turystyczny jest już dozwolony, to i tak nie oznacza to, że przy tych samych kosztach kolej wąskotorowa ma te same wpływy. Chodzi o to, że nawet jeśli do pociągu chce wejść duża grupa turystów, to nie ma możliwości ze względu na obostrzenia, żeby w otwartych wagonach zajmowali ci turyści miejsca stojące. Z kolei w wagonach zamkniętych obsada pasażerów może wynosić tylko 50%. To oznacza, że aby obsłużyć tę samą ilość pasażerów, ŻKW musi zrobić dwa, a nie jeden kurs.
W poprzednich latach kolej wąskotorowa kursowała 7 dni w tygodniu. Od 1 lipca dyrektor wprowadził zarządzeniem rozkład jazdy tylko od środy do niedzieli. Sławomir Kujawa powiedział, że szkoda, bo kolejka powinna jeździć przez cały tydzień. Dyrektor Jędrzej Małecki wyjaśnił, że ma zatrudnionych 2 maszynistów. Obsługa każdego kursu to maszynista plus kierownik pociągu. Potrzeba zatem 4 pracowników na każdy dzień roboczy. Trudność z obsadą dotyczy maszynistów. Muzeum ma ich tylko 2, a każdemu przysługują 2 dni wolne w tygodniu. W poprzednich latach kolejka żnińska jeździła przez 7 dni, bo muzeum posiłkowało się pracą już emerytowanego maszynisty. Jednak taki maszynista musi mieć nie tylko skończone kursy uprawniające do prowadzenia pociągu, ale też aktualne badania lekarskie zrobione w przychodni kolejowej. Dużą barierą są wymogi dotyczące stanu wzroku. Jędrzej Małecki będzie poszukiwał młodego maszynisty, ale przyznaje też, że warunki płacowe są pewną barierą. Maszyniści nie stoją w kolejce do pracy, to pracodawcy muszą o nich walczyć.
Dyrektor zapewnia, że muzeum ma problemy przede wszystkim przez koronawirusa. Co do zobowiązań wobec Bartosza Styszyńskiego, to dyrektor zaznacza, iż wynikają z wyroku sądu i nie ma możliwości, że nie będą spłacane. Podkreśla, że w poprzednich 2 latach muzeum nie notowało strat i nie musiało wnioskować o dotacje podmiotowe. Dostawało z gminy dotacje celowe, np. na remonty. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Muzeum nie ma wystarczających wpływów z biletów.
Rada Miejska przyjęła w poniedziałek zmiany w budżecie gminy Żnin i muzeum otrzyma dodatkowe 450.000 zł. Będą to pieniądze z rezerwy w budżecie, nie trzeba ich było ściągać z wcześniejszego planu wydatków.
Karol Gapiński, 1 VII 2020
Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie od 1 lipca do odwołania otwarte jest dla zwiedzających:
a) Magistrat i Baszta w Żninie
* od wtorku do piątku od 9.00 do 17.00
* sobota, niedziela od 10.00 do 15.00
b) Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji
* od poniedziałku do niedzieli od 9.30 do 17.30
c) Żnińska Kolej Wąskotorowa w Żninie
* od dnia 1 lipca do odwołania kolejka kursuje od środy do niedzieli zgodnie z rozkładem jazdy
* kurs oznaczony w rozkładzie jazdy * (15.35 ze Żnina i 17:05 z Gąsawy) będzie się odbywał tylko w sobotę i
niedzielę.
2. Do odwołania ogranicza się liczbę osób mogących przebywać jednocześnie w miejscach oznaczonych
stosownymi informacjami. Są to:
a) Magistrat w Żninie piętnaście osób.
b) Baszta w Żninie piętnaście osób.
c) Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji pięćdziesiąt osób.
d) Poczekalnia w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji pięć osób.
e) Zamek w Wenecji pięćdziesiąt osób.
f) W wagonach ekspozycyjnych na terenie Muzeum Kolei Wąskotorowe w Wenecji trzy osoby.
g) W każdym otwartym wagoniku Żnińskiej Kolei Wąskotorowej ogranicza się liczbę miejsc do 30.
h) W każdym krytym wagoniku Żnińskiej Kolei Wąskotorowej ogranicza się liczbę miejsc o połowę, przy zachowaniu zasady, że co drugie miejsce musi być wolne.
3. Do odwołania zawiesza się:
a) Świadczenia usług oprowadzania z przewodnikiem.
b) Zwiedzanie grupowe powyżej 15 osób.
c) Lekcje muzealne.
d) Zajęcia edukacyjne
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze