Dla zdrowych na ciele i umyśle
Żninianie przewietrzyli nieco Poznań
Radykalna Frakcja Medialna Mazut ze Żnina zaprezentowała na trwającym od 26 do 30 czerwca VI Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Malta "96 w Poznaniu akcję uliczną pod tytułem Przewietrzenie.
Grupa nie jest znana szerszej publiczności. Została założona w 1993 roku przez aktorów Teatru im. Alberta Tison ze Żnina - Pawła Hałaburdzina i Romana Andrzejewskiego. Jednym z publicznych wystąpień był udział w wystawie Architektura wiatru, która odbyła się we wrześniu 1993 roku w piwnicach Centrum Sztuki w Poznaniu.
Na tegorocznym festiwalu występowali przez dwa dni, codziennie po cztery godziny. Ich występ od początku był owiany tajemnicą Przed jedną z bram na ulicy Wielkiej, gdzie miała rozpocząć się akcja, gromadziła się spora grupka ludzi, tłocząc się mocno w oczekiwaniu na wejście. Co kilka minut Paweł Hałaburdzin ubrany w czarny strój, ze stetoskopem zawieszonym na szyi wprowadzał kolejną osobę do pomieszczenia za czarnym płótnem.
Zainteresowanie pobudzał fakt, ze już przewietrzone osoby nie chciały uchylić rąbka tajemnicy, co się wewnątrz dzieje. Obawy budziły również zmiksowane głosy aktorów, które przez głośnik oznajmiały: - Jeżeli jesteś histerykiem, łatwo wpadasz w depresją, cierpisz na choroby serca i nerwicę, jesteś w podeszłym wieku, piłeś - daruj sobie! Życie jest cenniejsze! Zrób miejsce innym. Po wejściu do środka okazało się, że nie jest to nic strasznego. Czekał tam Romek Andrzejewski ubrany w strój podobny do stroju Burdzina. Podsuwał do podpisania oświadczenie (m.in. trzeba było podpisać, że jest się zdrowym na ciele i umyśle). Następnie podawał pacjentowi strój terapeutyczny. Składał się on z czapki pilotki i długiego, białego szalika Następnie przewietrzany siadał przed wentylatorem o blisko metrowej średnicy. Gdy wentylator został puszczony w ruch, siedzącemu wydawało się, że leci. Było to naprawdę wspaniałe uczucie. Po wyjściu z sali odczuwało się specyficzne uczucie lekkości i świeżości. Akcja żninian była jednym z niewielu alternatywnych przedsięwzięć na festiwalu. Sądząc po reakcjach ludzi, odbierali całą akcję bardzo dobrze. Traktowali to jako pewnego rodzaju artystyczny żart, czym ta akcja chyba miała być.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze