Dyrektor zapowiada: 4 olimpijczyków rocznie
Żnińskie LO na 271 miejscu
Liceum Ogólnokształcące w Żninie zajęło 271 miejsce w ogólnopolskim rankingu szkół ponadgimnazjalnych organizowanym przez redakcję miesięcznika „Perspektywy". W województwie kujawsko-pomorskim żnińskie Liceum uplasowało się na 20 pozycji.
Na początku tego roku redakcja Perspektyw po raz jedenasty ogłosiła ogólnopolski ranking szkół ponadgimnazjalnych. W rankingu uwzględniono licea i technika, które w poprzednim roku szkolnym miały co najmniej dwóch uczniów - finalistów lub laureatów olimpiad przedmiotowych i zawodowych. Spośród 384 szkół ponadgimnazjalnych z całej Polski, które spełniły wymogi rankingu, Liceum Ogólnokształcące ze Żnina znalazło się na 271 miejscu. W skali województwa kujawsko- pomorskiego żniński ogólniak w najnowszym, tegorocznym rankingu, zajął 20. lokatę.
Marta Rychert, redaktor prowadząca portal edukacyjny Perspektywy.pl poinformowała nas, jakie miejsca żnińskie LO zajmowało w poprzednich edycjach rankingu. W 2000 r. znalazło się na 211. miejscu, w 2001 - 203., w 2002 - 155. (13. w województwie), a w 2004 r - 205. (16. w województwie). W pozostałych latach szkoła nie była uwzględniona w rankingu, ponieważ nie spełniała kryteriów, tzn. nie posiadała odpowiedniej liczby finalistów lub laureatów olimpiad.
Andrzej Kurek, dyrektor żnińskiego liceum uważa, że miejsce w rankingu jest dużym sukcesem z perspektywy blisko 300 szkół ponadgimnazjalnych, które znajdują się w województwie kujawsko-pomorskim.
- Nie znaczy to, że jest to koniec pracy i trzeba spocząć na laurach. Będę dążył do tego, żeby w danym roku było w naszej szkole od 4 do 5 olimpijczyków. Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej - zapewnia dyrektor.
Andrzej Kurek wyjaśnia, że w 2002 roku szkoła znalazła się na 155. miejscu w skali kraju, ponieważ wówczas, by zostać sklasyfikowanym w rankingu, wystarczył 1 olimpijczyk. Teraz - zdaniem dyrektora - poprzeczka została przez redakcję Perspektyw podniesiona, i szkoła, by znaleźć się w rankingu, musi mieć dwóch olimpijczyków.
- Wynika to z tego, że jest więcej olimpiad. My nie zawsze braliśmy udział w olimpiadach, które są ujęte w spisie kuratoryjnym czy ministerialnym - dodaje dyrektor.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 883 (2/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze