Z listów
Zostawcie nam szkołę w Jadownikach
My rodzice i lokalna społeczność wsi: Jadowniki Bielskie, Jadowniki Rycerskie, Chomiąża Księża i Kierzkowo protestujemy przeciwko likwidacji Szkoły Podstawowej w Jadownikach.
Istnienie budynku szkolnego w dużej mierze zawdzięczamy rodzicom i mieszkańcom, którzy poprzez pracę fizyczną zadbali o obecny wygląd szkoły. Jako swoistą gwarancję na utrzymanie szkoły traktowaliśmy obietnice przedwyborcze składane z ust wybieranych przez nas obecnych samorządowców.
Nasza szkoła jest jedyną placówką kulturalno-oświatową na bardzo rozległym terenie. Tutaj odbywa się wiele pozalekcyjnych działalności oraz spotkań organizowanych na użytek naszych mieszkańców.
Rozumiemy trudną sytuację samorządów obciążonych kosztami reformy oświaty. Jednak nie wszystko co zamierzone okazuje się konieczne, a tym samym trafne. Samorządy stosując w swej działalności dydaktykę i intuicję nie zawsze kierują się istotnymi potrzebami społeczeństwa. W labiryncie wszystkich praw i dokonywanych zmian stoi zagubione dziecko, które ma najmniejsze możliwości obrony. Dziecko to też człowiek tylko odrobinę mniejszy. Zdajemy sobie sprawę z ogromu ciężaru problemów w podejmowaniu tak często niepopularnych decyzji, a gdzie nie zawsze uwzględnia się szeroko pojęte dobro dziecka.
W obliczu takiej sytuacji chcemy dojść do jakiegoś polubownego rozwiązania sporu uwzględniając zarówno realia rachunku ekonomicznego, dobro dziecka, jak i dawny i obecny wkład społeczeństwa. Jednak na takie ustępstwa nie ma ochoty Burmistrz Żnina. Na żaden „handel wymienny” nie wyraża zgody podejmująca uchwały Rada Miejska.
Protestujemy przeciwko traktowaniu naszych dzieci jako przedmiotu sporów, przetargów i manipulacji. Nie pozwolimy, by żyły w ciągłej niepewności, czy nowy rok szkolny rozpoczną we własnej szkole. Miejmy na uwadze również dzieci uczące się w miejskich szkołach. W ten sposób przeprowadzona reforma spowoduje, że wrócą czasy nauki w trybie dwuzmianowym. W zawiłości prawa i konieczności obrony przed „urzędnikami” odwołujemy się do „ludzkiego kompromisu”. W takich czasach jak nasze potrzeba bezpieczeństwa jest dobrem bardziej poszukiwanym niż 10 czy 20 lat temu.
Życie społeczne jest niespokojne, prawo nieskuteczne, a mechanizmy rządzące demokracją nie sprzyjają w budowaniu autorytetów w życiu publicznym. Społeczeństwo nie znajdujące oparcia w samorządach dopatruje się w ich pracy jedynie działań zmierzających do likwidacji szkół wiejskich. Pytanie - co będzie następne, byleby tylko okazało się skuteczne w uratowaniu budżetu. Warto byłoby więc naszym radnym zastanowić się, by jednym nieprzemyślanym głosowaniem nie zniszczyć 100-letniej tradycji, a więc już dzisiaj historii, kultury i jedynego miejsca życia społecznego.
W wieloletniej pogoni życia nie przemyślanie tracimy wiele, ale dobro raz utracone nigdy nie wraca do swojej dawnej świetności. Mamy nadzieję, że poprzez potrzebny naszym radnym „rachunek sumienia” obudzi się w nich chęć rozwiązania wiejsko-gminnego sporu. Liczymy, że uszanujecie nasz trud, że spojrzycie na problem poprzez pryzmat tak bardzo istotnych wartości dla każdego człowieka, a w sposób szczególny naruszany w odniesieniu do każdego dziecka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze