Reklama

Maria Sztylke ze Złotym Medalem za Długoletnią Służbę. Pracuje w zawodzie od ponad 55 lat

- Kocham tę pracę - przyznaje Maria Sztykle, dla której Dom Pomocy Społecznej w Tonowie jest niczym drugi dom. Spędziła w nim 55 lat życia (w lipcu minie 56), oddając serce i poświęcając się pensjonariuszom, służąc każdemu dobrą radą i zarażając optymistycznym podejściem do świata. Za swój trud i pasję wkładaną w pracę pielęgniarki została odznaczona Złotym Medalem za Długoletnią Służbę, wzorowe i wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków. Uroczystość odbyła się w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy.

To kolejne prestiżowe odznaczenie, którym doceniono pochodzącą z Janowca Wlkp. i od wielu lat mieszkającą w Żernikach Marię Sztylke. W ubiegłym roku cały czas aktywna zawodowo pielęgniarka otrzymała Złoty Czepek za wybitne zasługi w działaniu m.in. na rzecz miejscowej społeczności, który przyznała jej Okręgowa Rada Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy. 

Tym razem, 29 kwietnia odebrała z rąk wicewojewody kujawsko-pomorskiego Piotra Hemmerlinga Złoty Medal za Długoletnią Służbę, wzorowe i wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków, wynikających z pracy zawodowej. 

Reklama

Przypomnijmy, że pani Maria jest pielęgniarką koordynującą funkcjonowanie gabinetu pomocy przedmedycznej. Pracuje na etacie w Domu Pomocy Społecznej w Tonowie nieprzerwanie od ponad 55 lat. Rozpoczęła ją po ukończeniu liceum w Gnieźnie, w późniejszym okresie zdobywając tytuł magistra wyższej uczelni. Jej pseudonim wśród personelu to królowa. Jest niekwestionowanym autorytetem, ulubienicą pensjonariuszy, osobą pracowitą, o wielkim doświadczeniu, którą społeczność DPS darzy szacunkiem, życzliwością i sympatią. Ona również odwdzięcza się serdecznością i zdobywa ludzi otwartym sercem. 

- Pani Mario, chylę przed pani dokonaniami czoła, bo praca pielęgniarki, w służbie drugiemu człowiekowi, w ogóle jest pracą niełatwą. Zawsze patrzyłem na nią z wielkim szacunkiem i podziwem. Potrafię docenić wszystko to, co pielęgniarka przeżywa i z wielką dumą dokonuję tego odznaczenia - zaznaczył wicewojewoda Piotr Hemmerling podczas uroczystości wręczenia odznaczeń, która odbyła się w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. 

Reklama

O uhonorowanie zasług Marii Sztylke wnioskowała dyrekcja DPS w Tonowie. - Pani Maria udowodniła, że praca z człowiekiem - w tym przypadku osobami przewlekle chorymi psychicznie - mimo, że jest bardzo trudna, przysparza dużo satysfakcji. Wytrwanie 55 lat w jednym zakładzie pracy jest godne podkreślenia. To pokazuje jej wyjątkowy charakter i oddanie. Była zawsze wsparciem nie tylko dla mieszkańców naszego domu, ale też całego środowiska. W początkowych latach jej pracy na terenie gminy Janowiec nie było wielu pielęgniarek, a ona chętnie wspierała społeczeństwo poprzez pomoc sąsiedzką. Jestem bardzo dumny z faktu, że mogę z nią współpracować - przyznał dyrektor DPS Mirosław Staszewski, dodając, że Maria Sztylke jest wzorem dla młodszych pokoleń, zarówno jako pielęgniarka, jak i człowiek. 

- Jestem bardzo zadowolona, że są osoby, które zauważyły i doceniły moje posłannictwo życiowe. Kocham tę pracę, kontakt z drugą osobą, a szczególnie chorą - zaznaczyła w rozmowie z Pałukami królowa tonowskiego DPS. Nie ukrywała jednak, że nieuchronnie myśli już o przejściu na emeryturę - w listopadzie skończy 75 lat. Nie łatwo jest jednak o jej następczynię lub następcę. Gdy w przyszłości znajdzie więcej wolnego czasu, chciałaby poświęcić go rodzinie, wnukom i pracy w ogrodzie. - Może wybrałabym się też  do sanatorium - nie wyklucza pani Maria.

Reklama

Justyna Kulpińska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/04/2025 15:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości