Zgodnie z wyrokiem Sądu Pracy Andrzej Stawarz ma być przywrócony do pracy w ŻDK fot. Karol Gapiński
Żnin, dom kultury, Andrzej Stawarz, Sąd Pracy, wyrok
Andrzej Stawarz wygrał w sądzie
Sąd Pracy nakazał przywrócenie Andrzeja Stawarza do pracy w ŻDK. Był on tam akustykiem. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Tymczasem w planach nowego dyrektora ŻDK jest zredukowanie w tej instytucji etatów akustyków.
30 października ub.r. Tomasz Gronet, ówczesny dyrektor Żnińskiego Domu Kultury, zwolnił dyscyplinarnie (w trybie artykułu 51 kodeksu pracy) Andrzeja Stawarza pracującego w tej instytucji na stanowisku akustyka. Bezpośrednią przyczyną zwolnienia była jednak praca Andrzeja Stawarza ze Żnińską Orkiestrą Dętą. Akustyk miał zapisane w obowiązkach kierowanie tą orkiestrą i prowadzenie regularnych ćwiczeń. Te odbywały się w Zespole Publicznych Szkół nr 1, gdyż placówka ta jest właścicielem instrumentów, które ŻOD używa. Tomasz Gronet zarzucił Andrzejowi Stawarzowi, że ten opóźniał rozpoczynanie i zbyt szybko kończył planowe zajęcia z muzykami, a orkiestra pod jego kierunkiem nie czyniła postępów. Dlatego zwolnił go z pracy.
Andrzej Stawarz nie zgadzał się z zarzutami. Podkreślał, że ćwiczy z muzykami również w domu. Złożył do Sądu Pracy w Bydgoszczy pozew o przywrócenie do pracy. 14 marca w bydgoskim sądzie zapadł wyrok korzystny dla Andrzeja Stawarza. Ma on zostać przywrócony do pracy. Należy mu się odszkodowanie w wysokości trzymiesięcznej pensji, a pozwany, czyli Żniński Dom Kultury, ma zapłacić koszty sądowe. Wyrok ten jednak nie jest jeszcze prawomocny.
Artur Jakubowski, nowy dyrektor ŻDK, poinformował, że został złożony wniosek do sądu o wydanie pisemnego uzasadnienia wyroku. Zapytaliśmy dyrektora, dlaczego w ŻDK został ogłoszony przez niego konkurs na nowego kapelmistrza, gdy jeszcze nie zakończyła się sprawa przed Sądem Pracy z powództwa Andrzeja Stawarza. Jeśli wyrok się uprawomocni, to dawny kapelmistrz znów będzie pracował w ŻDK i po co wtedy drugi kapelmistrz, który ma zostać wyłoniony w konkursie? Dodajmy, że po zwolnieniu z pracy Andrzej Stawarz nie stracił kontaktu ze żnińską orkiestrą, bo dalej prowadził ćwiczenia z jej muzykami na podstawie uzgodnień z dyrektorem szkoły Jackiem Pietraszką.
Artur Jakubowski odpowiedział, iż jego zdaniem orkiestrę trzeba budować niejako od nowa, od podstaw. Stąd konkurs na nowego kapelmistrza. Andrzej Stawarz był zatrudniony na etacie akustyka. Z wyłonionym kapelmistrzem nie zostanie podpisana umowa o pracę na czas nieokreślony, tylko umowa o dzieło. Nowy dyrektor ŻDK powiedział, że przedstawił też w konkursie, w którym został wybrany, koncepcję zmiany regulaminu organizacyjnego ŻDK. Teraz w instytucji pracuje 3 akustyków, a ma być 2. Zapytaliśmy zatem, czy Andrzej Stawarz po ewentualnym uprawomocnieniu się wyroku sądu wróci do ŻDK, by odebrać wypowiedzenie z uwagi na likwidację stanowiska pracy. Artur Jakubowski powiedział, że jeszcze nie wiadomo, jak będzie.
Przypomnijmy, że przed Sądem Pracy toczy się jeszcze druga sprawa z powództwa byłego pracownika ŻDK, którego zwolnił dyrektor Tomasz Gronet.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1258 (12/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze