Żnin, cukrownia, Arche, inwestycja, hotel, budowa
Arche nie rezygnuje z cukrowni
Właściciel obiektu po byłej cukrowni w Żninie zapewnia, że nie ma zamiaru sprzedawać tej nieruchomości i nie rezygnuje z planów stworzenia w niej obiektu hotelowo-rekreacyjnego z funkcjami konferencyjnymi, ścieżką edukacyjną z manufakturą, basenem, zapleczem żeglarskim i innymi atrakcjami. Chce, aby prace ruszyły w marcu przyszłego roku.
W lipcu br. przekazaliśmy informacje od prezesa Grupy Arche, Władysława Grochowskiego, który w zeszłym roku nabył obiekty po byłej cukrowni w Żninie, że firma nie otrzyma dotacji europejskich dla inwestycji polegających na stworzeniu kompleksu hotelowo-rekreacyjnego w stolicy Pałuk. Mimo tych problemów, Władysław Grochowski zapewnił, że ani nie rezygnuje, ani nawet nie ogranicza swoich pierwotnych zamiarów inwestycyjnych przedstawionych na wizualizacjach podczas konferencji prasowej w listopadzie zeszłego roku. Jednym z pomysłów na dodatkowe finansowanie inwestycji (oprócz środków własnych i kredytów) ma być system condo. Będzie to polegało na sprzedaży 100-200 pokoi hotelowych w żnińskiej cukrowni innym inwestorom w zamian za udział w zyskach.
Tymczasem jeden z tytułów prasowych, które ukazują się w Żninie opublikował artykuł informujący również o braku szans Arche na pozyskanie środków europejskich, i w związku z tym poddający w wątpliwość inwestycje. Wiele pytań w tej sprawie otrzymywaliśmy od znajomych żninian podczas spacerów na Pałuckich Targach Rolnych. Postanowiliśmy zatem skontaktować się z prezesem Arche i sprawdzić, czy zweryfikował on swe plany, co do Żnina.
- Wszystko zostało opatrzone w tym artykule znakiem zapytania. Widziałem, ponieważ burmistrz Żnina przysłał mi ten tytuł. Jest to szukanie sensacji. Trudno, przynajmniej o nas piszą, choć nie mówiłem tego pani z tej gazety tak, jak to ona później ujęła w publikacji. Chcę zapewnić, że my się nie wycofujemy, ani nie weryfikujemy swoich pierwotnych zamiarów, co do inwestycji w Żninie. To zbyt ważny obiekt, by go parcelować i sprzedawać na jakieś działki. Nadal wprawdzie jesteśmy w trakcie prac dokumentacyjnych dla tej inwestycji i w trakcie przygotowywania mechanizmu finansowania, ale zapewniam wszystkich w Żninie, że nie rezygnujemy. Nie tylko nie mam zamiaru sprzedać cukrowni, ale mam jeszcze jeden pomysł, który chciałbym uwzględnić w planach. Taki, który jeszcze zwiększy atrakcyjność całego kompleksu. Niech to będzie jednak niespodzianka. Chcemy z pracami budowlanymi wejść do Żnina w marcu przyszłego roku - powiedział nam Władysław Grochowski.
Koszt inwestycji w Żninie, według obecnych szacunków Arche, będzie na pewno wyższy, niż pierwotnie zakładane 100.000.000 zł.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1280 (34/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze