Najkorzystniejsza oferta wpłynęła od firmy z Krakowa. Czy burmistrz zdecyduje się wdrożyć kontrolę?
Na temat audytu w kcyńskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej rozmowy trwają od początku ubiegłego roku. Ma dotyczyć struktur od 2022 roku do dnia jego zakończenia. Od chwili podpisania umowy powinien zakończyć się maksymalnie w ciągu 90 dni.
Problemem była i jest kwestia finansowa. Miał być sfinansowany z pieniędzy spółki, która jest w 100. procentach własnością miasta. – Zmiana władz w jakiejkolwiek spółce wiąże się z podsumowaniem w formie audytu zewnętrznego bądź wewnętrznego. Ze wskazaniem na ten drugi między innymi z powodu ewentualnego braku obiektywności wewnętrznego. Toczyły się rozmowy na linii spółka samorząd, gdyż audyt wymaga pieniędzy. Po wysłaniu zapytań ofertowych okazało się, że minimalna cena oscyluje wokół 50.000, a bardziej realna przekracza 70.000 zł. Dla spółki to bardzo duża kwota. Wnioskowałem do burmistrza o przesunięcie w czasie, abyśmy sami mogli przygotować najpotrzebniejsze informacje – mówi Maciej Kędzierski nowy prezes zarządu. Burmistrz Mateusz Stachowiak przychylił się do jego prośby.
RADNI
Pytania dotyczące audytu zadawali i zadają miejsko gminni radni. Pytał o niego Tomasz Świerc. Pytała również Dorota Czerwińska podczas 24 sesji. – Jestem radną trzecią kadencję i wielokrotnie prosiliśmy o taki audyt i nigdy nie udało się go uzyskać. Nie wiem dlaczego. Mogę się mylić, ale kosztuje około 70.000 zł. Zastanawiam się, czy to jest dobry moment, kiedy spółka tak naprawdę dźwiga się i próbuje wyjść na prostą, dokonuje zakupu sprzętu i robi coś dla mieszkańców. Czy temat jest istotnie tak bardzo ważny? Może zamiast audytu, kupić jakąś maszynę, która przyniesie spółce dochody. Audytu można dokonać później – konkretyzuje radna.
Celowość audytu potwierdza radny Tomasz Bagnerowski. Oto jego opinia: – Restrukturyzacja spółki przebiega i to widać. Jeżeli chodzi o słowa radnej Czerwińskiej to może audyt jest przeprowadzany o dwie kadencje za późno. Może prezes wchodziłby obecnie w całkiem inne zarządzanie. Temat audytu nie jest moją fanaberią, ale przedstawiciel rady nadzorczej mówi co innego na temat działalności spółki, a prezes co innego. Są rozbieżności, a nam zależy na poznaniu prawdy.
PIENIĄDZE
W połowie ubiegłego roku wznowiono rozmowy o audycie. Niespodziewane wydatki typu zakup śmieciarki, niezbędne i kosztochłonne naprawy sieci typu wymiana filtrów spowodowały, że pieniędzy na pełny audyt kcyńskie przedsiębiorstwo nie ma.
Przeprowadzenie kontroli wiąże się ze startem spółki w przyszłość. – To takie karty już wyłożone z talii. Spółka na połowę minionego roku wykazała stratę około 200.000 zł. Na końcu roku sytuacja finansowa zaczęła się klarować. Spółka strat nie ma i jest na plusie. Mimo to niemożliwe jest wykonanie pełnego audytu z własnych pieniędzy. Od 1997 roku tzn. od chwili remontu hydroforni w złożach aktywnych niewiele się działo. Ja zaczynałem pracę od problemu ze śmieciarką. Ciągłość dostaw wody na terenie miasta i miejscowości przyległych to koszt dla spółki rzędu 115.000 zł. W ubiegłym tygodniu przyszło pierwsze potwierdzenie, że woda nie jest już warunkowo dopuszczona do użytku z powodu procentowego przekroczenia manganu. Wszystko jest naprawdę w porządku – dodaje Kędzierski. Podane wyliczenia za rok 2025 informujące o realizacji podstawowych zadań wytyczonych przez miasto to koszt na koniec grudnia minionego roku rzędu 500.000 zł. Wydanie ponad 70.000 z własnych pieniędzy, przy tak nałożonej liczbie zadań, jest zatem niemożliwe. Jak wspomniał prezes Kędzierski należało wykonać część zadań samodzielnie. Audytor oczekuje przecież gotowych pakietów do oceny i taką pracę komunalne przedsiębiorstwo wykonało. Jest gotowe do przekazania dokumentów. Podpis biegłego rewidenta i adwokata kosztuje około 30.000 zł netto. Jeżeli burmistrz da zielone światło wtedy być może do końca stycznia 2026 roku zewnętrzny audytor wystawi umocowany prawnie dokument, a koszt dla spółki zmniejszy się o mniej więcej 40.000 zł, czyli równowartość pracy wykonanej przez administrację zakładu komunalnego.
BURMISTRZ
Kcyński włodarz jest zwolennikiem audytu. W minionym roku powiedział: - Chodzi o to, aby mieć nie jedną ofertę, ale więcej, do porównania. Mówimy o szerokim audycie, nie jednorocznym, ale sięgającym 2022 roku. Wybierzemy najbardziej atrakcyjną ofertę, ale też taką, która rzetelnie i szczegółowo opisze wszystkie decyzje, zadania inwestycyjne, wszystkie ruchy na przełomie trzech lat. To ważne, ze względu na to, że mamy nowego prezesa. Wypracowaliśmy już pewne decyzje odnośnie przyszłości spółki. Audyt jest też niezbędny dlatego, że radni chcieliby mieć taką wiedzę. Do tej pory trudno było o szczegółowe informacje na temat funkcjonowania spółki, a jednak to spółka, w której gmina jest stuprocentowym udziałowcem, więc w mojej ocenie mamy prawo do rzetelnej, szczegółowej analizy, jak wygląda pod kątem finansowym, itp. Chcielibyśmy, aby spółka się rozwijała, powiększała swoje obszary funkcjonowania. Chcielibyśmy rozwinąć branżę budowlaną, aby nie dochodziło w przyszłości do sytuacji, że zlecamy np. wykostkowanie terenu przed świetlicą albo ułożenie ścieżki czy chodnika firmie zewnętrznej, mając swoich pracowników, swoich mieszkańców, którzy pracują w spółce i chcielibyśmy, żeby to oni zarabiali, żeby te pieniądze zostawały w gminie.
Nieoficjalnie wiadomo, że audyt chcą przeprowadzić firmy z Warszawy, Poznania oraz Krakowa. Najkorzystniejszą finansowo ofertę złożyli krakowianie. Stachowiak jeszcze nie złożył podpisu pod żadną umową.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze