Radny Tomasz Kaszewski na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Szubinie proponował, aby na rynku w Szubinie wokół fontanny dodać zieleni i dopóki fontanna nie będzie uruchomiona, pomyśleć o kurtynach wodnych, bo mieszkańcy nazywają to miejsce "szubińskim betonem".
W połowie poprzedniego roku okazało się, że szubińska fontanna nie działa. Awaria została wykryta w momencie, kiedy po ponad roku od zamknięcia, fontanna miała być uruchomiona na okres letni. Awarii uległa elektronika sterująca fontanną. Ustalono, że po jakiejś dużej ulewie woda dostała się do kanału pod płytą rynku, elektronika została zatopiona i cały system się spalił.
Gdy wiosną tego roku pisaliśmy o planach remontu fontanny (koszt rzędu ćwierć miliona zł!), radnego Artura Michalaka interesowało, czy zły był już sam projekt, czy wykonanie, czy organizacja dozoru, czy jeszcze coś innego. Burmistrz Mariusz Piotrkowski jako przyczynę uszkodzenia podał na ostatniej sesji, że przyjęte 10 lat temu, przy budowie fontanny, rozwiązania nie sprawdziły się i dlatego instalacje podziemne trzeba gruntownie zmodernizować. Radny Artur Michalak uznaje otrzymywane od burmistrza odpowiedzi za wymijające. Na sesji Tomasz Kaszewski (opozycyjny radny) nazywał prace "naprawą", burmistrz - "modernizacją".
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| Tomasz Kaszewski na sesji Rady Miejskiej w Szubinie mówi na temat fontanny fot. Dominik Księski |
Burmistrz Mariusz Piotrkowski miał nadzieję, że z początkiem wakacji urządzenie zostanie uruchomione - niestety nie udało się. - W całej Unii nie można dostać dwóch specyficznych silników! - tłumaczył opóźnienie na sesji. Ma nadzieję, że jednak przeszkody zostaną pokonane - niewykluczone, że woda z fontanny tryśnie za dwa tygodnie.
Dominik Księski, 29 VI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze