Żnin, szpital, umowa, konkurs, dyrektor, zarząd
Będzie konkurs na dyrektora szpitala
31 marca wygasa umowa dyrektorowi żnińskiego szpitala Romanowi Cieślewiczowi. Zarząd Powiatu nie przedłuży z nim umowy. Wkrótce zostanie ogłoszony konkurs na dyrektorski fotel.
Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że w najbliższym czasie zostanie ogłoszony konkurs na dyrektora żnińskiego szpitala.
Dyrektorowi Romanowi Cieślewiczowi umowa o pracę wygasa 31 marca. Dyrektor ma zwolnienie do 6 lutego. Czy wróci jeszcze do pracy w żnińskim szpitalu, nie wiadomo.
Członek Zarządu Powiatu Zofia Kozłowska powiedziała, że konkurs zostanie ogłoszony jak najszybciej, gdyż wszystko wskazuje na to, iż Roman Cieślewicz już do pracy nie wróci. Zofia Kozłowska zapewniła, że Roman Cieślewicz po wygaśnięciu kontraktu nie otrzyma żadnej odprawy:- "Jego zatrudnienie było na czas określony. To nie była stała praca i żadnymi konsekwencjami finansowymi nie będzie to obciążało budżetu powiatu. 31 marca wygaśnie umowa i z tym dniem pan dyrektor pożegna się z pracą. Przy tej funkcji trzeba mieć trochę menadżerstwa i charyzmy osobistej. Tych cech panu Cieślewiczowi zabrakło. Na to miejsce ktoś o innym charakterze musiałby być" - dodała Zofia Kozłowska.
O ogłoszeniu konkursu na dyrektora szpitala decydowali po części członkowie Zarządu Powiatu, choć ostateczne słowo należało do starosty.
Są już pierwsze spekulacje dotyczące ewentualnych kandydatów na fotel dyrektora. Żadna z ustalonych przez nas osób nie powiedziała wprost, że będzie kandydować na to stanowisko.
Barciński radny Janusz Lewandowski zdementował jakoby chciał ubiegać się o dyrektorski fotel. Radny powiatowy Wiesław Kwaśniewski również nie zamierza skorzystać z nadarzającej się okazji (przypominamy, że kandydował już na dyrektora szpitala w 2000 r. Przegrał wówczas ze Zdzisławem Bąkiem). Kandydowania nie wyklucza za to żniński radny Andrzej Kujawa. Zapytany czy będzie się ubiegał o stanowisko dyrektora powiedział: - "Być może. Wolałbym być jednak czarnym koniem. Musiałbym wiedzieć kto będzie kandydować. Na pewno jest to wyzwanie i sprawdzenie się. Nie należy bać się trudnych spraw".
Przed rokiem o fotel dyrektora szpitala w Żninie ubiegał się Andrzej Bera z Inowrocławia. Czy w tegorocznym konkursie również przystąpi do konkursu?
- "Nie wiem. Na tym etapie trudno mi powiedzieć. Jak pan wie, byłem bardzo zainteresowany tą pracą. Szpital w Żninie nigdy nie był źle postrzegany. To ciekawa praca i ogromne wyzwanie. Dziś panu nie mogę powiedzieć, czy będę kandydować. Przyznaję, że to jest ciekawa praca w tym miejscu właśnie. W ubiegłym roku szpital żniński nie stał najgorzej. Nie było jeszcze dużego zagrożenia. Być może rozpatrzę kwestię kandydowania" - powiedział Andrzej Bera.
Obecnie szpitalem zarządza wicedyrektor Jacek Koszek, który otrzymał wszelkie pełnomocnictwa.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 625 (6/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze