Reklama

Bekanówka woli sama

Dzieci z Bekanówki po wyjściu z autobusu szkolnego. Ich opiekunka na czas dojazdu i przyjazdu ze szkoły w Żninie, Elżbieta Chrzanowska (po lewej) przyznaje, że przystanek w Bekanówce jest najgorszy na całej trasie. Brak zatoczki stwarza niebezpieczeństwo dla dzieci czekających na transport do szkoły.   

       fot. Karol Gapiński

Podział, sołectwo, Sulinowo, Bekanówka
     Bekanówka woli sama
    Grupa 43 mieszkańców Bekanówki złożyła w Urzędzie Miejskim w Żninie wniosek o wyodrębnienie Bekanówki z sołectwa Sulinowo. To oznacza, że już niedługo w gminie Żnin może być 39 sołectw.

     Sulinowo oraz popegeerowskie osiedle zwane Bekanówką od dawna tworzą jedno z sołectw w gminie Żnin. W samym Sulinowie mieszka około 130 osób, a w Bekanówce około 90. Jeśli chodzi o osoby uprawnione do głosowania, to jest ich w całym sołectwie 192. Zebrania wiejskie, w tym oczywiście zebrania w związku z wyborem sołtysa i Rady Sołeckiej, czy też w sprawie ustalenia funduszu sołeckiego odbywają się w świetlicy w Sulinowie. Bekanówka jest położona około 1 km od Sulinowa w kierunku Żnina. Odległość Bekanówki od centrum decyzyjnego sołectwa jest też jedną z głównych przyczyn, dla których nie ma między obydwiema wsiami zbyt dużego stopnia integracji.
     Jednak to nie jedyna przyczyna. Rozmawialiśmy z Ireną Tarczyńską. Urodziła się ona przed 72 laty w Sulinowie, ale od około 30 lat mieszka w Bekanówce. Kobieta podkreśla, że po pierwsze dzieci z Bekanówki, w tym jej wnuk, dojeżdżają do Szkoły Podstawowej nr 2 w Żninie. Z kolei dzieci z Sulinowa dojeżdżają innym autobusem do Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Gorzycach. - Te dzieciaki, jak mój wnuk, w Bekanówce nie mają się gdzie bawić. Nie ma tutaj ani boiska, ani placu zabaw, a do Sulinowa na huśtawkę albo pograć w piłkę nie chcą chodzić, bo to jakby inna wieś, choć sołectwo to samo - mówi Irena Tarczyńska.
     Inna mieszkanka wsi, Henryka Osińska, dodaje, że jest w Bekanówce gminna działka, na której mogłyby powstać i boisko do gry i huśtawki dla dzieci, a nawet świetlica wiejska. Bekanówka chciałaby utworzyć własne sołectwo i rządzić się sama. Od wielu lat mieszkańcy Bekanówki nie tylko nie mieli swego reprezentanta na fotelu sołtysa Sulinowa, ale nawet nie ma ich w Radzie Sołeckiej. W komplecie jest ona obsadzona przez reprezentantów nieco większego Sulinowa.

- My nic do Sulinowa nie mamy, ale samej będzie Bekanówce lepiej - mówi mieszkanka Bekanówki, Irena Tarczyńska. Bekanówka chce się odłączyć od Sulinowa i stworzyć własne sołectwo.

Reklama

      fot. Karol Gapiński

     Według mieszkańców Bekanówki, brak ich aktywności na zebraniach wiejskich wynika nie z tego, że im się nie chce działać, tylko po prostu nie czują związków ze Sulinowem. Dzieci jeżdżą do innych szkół, a Bekanówka należy do parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Żninie. Mieszkańcy Sulinowa należą do parafii w Gorzycach. Ponadto mieszkańcy Bekanówki podkreślają, że w dowodach mają adresy zamieszkania w Sulinowie. Utrudnia to osobom postronnym odnalezienie tych adresatów w rzeczywistym świecie, bo gdy ktoś wie, że ma jechać do Sulinowa, to przejeżdża Bekanówkę tranzytem. - A u nas w Bekanówce są ludzie aktywni i potrafiący działać na rzecz swojej wsi. Choćby taki Jasiu Piwecki czy Marek Bąkowski - usłyszeliśmy od mieszkańców pierwsze nazwiska na giełdzie faworytów do stanowiska sołtysa przyszłego sołectwa.
     To, że dzieci nie mają warunków, aby w Bekanówce spędzać czas na świeżym powietrzu, to jeden problem. Drugim jest ich bezpieczeństwo. Otóż przystanek autobusowy tylko po lewej stronie ma wiatę, a po prawej, czyli tam, gdzie dzieci wsiadają do autobusu jadącego do szkoły, nie ma nie tylko budki, ale też zatoczki. Zresztą istniejąca tylko po jednej stronie wiata pozostawia wiele do życzenia. Dach jest dziurawy i przegniły. Faktem jednak pozostaje, że rano dzieci czekają na autobus pod wiatą, a gdy widzą, że on nadjeżdża, to szybko przebiegają przez jezdnię na drugą stronę, aby wejść do niego. To jest dla tej dziatwy niebezpieczne. Elżbieta Chrzanowska, opiekunka dzieci dojeżdżających do szkoły autobusem, przyznała, że warunki do oczekiwania na transport i warunki samego wsiadania i wysiadania z autobusu są w Bekanówce najgorsze na całej trasie, choć kierowcy są uprzejmi i robią wszystko, by ułatwić dzieciom korzystanie z tego środka transportu.
     Również okręg wyborczy w wyborach samorządowych nie łączy Bekanówki z Sulinowem, co też nie sprzyja integracji. Bekanówka jest w okręgu z Jaroszewem i jej mieszkańcy głosować będą w Żninie. Sulinowo właściwe jest w okręgu z Gorzycami i to tam mieszkańcy wsi Sulinowo będą oddawać swoje głosy na kandydatów do samorządu Żnina.
     Sołtys Sulinowa, a jednocześnie mieszkanka właściwego Sulinowa Ewa Kuśnierek, zapewnia, że stara się też dbać o interes Bekanówki. Nie ma takiej możliwości, by w małym sołectwie były dwie świetlice, czy dwa boiska - osobne dla każdej miejscowości, bo fundusz sołecki by na to nie starczył. Niemniej jednak sołtys pisze regularnie wnioski do Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie o wybudowanie zatoczki dla autobusów w Bekanówce. - Niestety nie ma na to środków finansowych - taką zawsze odpowiedź otrzymuję - mówi pani sołtys.
     Bekanówka od lat walczy też o budowę kanalizacji dla swojego trzyblokowego osiedla. Chcieli być podłączeni do sieci kanalizacyjnej publicznej. - Odległości są jednak zbyt duże przy małym zaludnieniu, aby to się kalkulowało. Jednak gmina nie przestała o tej sprawie myśleć. Rozwiązaniem mają być ekologiczne oczyszczalnie na gminnej działce w Bekanówce, na których zostaną one wybudowane. To nie jest tak, że wszyscy o nich zapomnieli - powiedziała Ewa Kuśnierek.
     Sołtys przyznała, że mieszkańcy właściwego Sulinowa byli nieco zaskoczeni dążeniami mieszkańców Bekanówki do secesji. - Jednak skoro Bekanówka chce być sama, to niech tak będzie - słyszę od mieszkańców - opowiada Ewa Kuśnierek.
     Z uwagi na te wszystkie sprawy 43 mieszkańców Bekanówki zwróciło się do burmistrza Leszka Jakubowskiego i przewodniczącego Rady Miejskiej Lucjana Adamusa z wnioskiem, aby uwzględniając wszystkie więzi społeczne utworzono nową jednostkę pomocniczą w gminie Żnin. Ma się ona nazywać sołectwo Sulinowo-Bekanówka.
     Rajcy Żnina mają teraz w drodze uchwały zezwolić na przeprowadzenie w sprawie podziału sołectwa Sulinowo na dwa odrębne sołectwa konsultacji społecznych z mieszkańcami tych wsi. W oparciu o wyniki tych konsultacji zostaną przygotowane statuty sołectw i określony zostanie podział administracyjny. Następnie rajcy zdecydują lub nie o powołaniu nowej jednostki pomocniczej. Sulinowo-Bekanówka, gdy wyodrębni się jako sołectwo, będzie 39. taką jednostką na terenie gminy Żnin.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1098 (9/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości