Nekrolog z błędem ortograficznym w słowie wujek znajdował się na słupie ogłoszeniowym w Barcinie jeszcze w dniu pogrzebu. Błąd był efektem pośpiechu w dniu sporządzania nekrologów. Firma pogrzebowa ze Żnina przeprasza bliskich zmarłego za ów błąd.
fot. Karol Gapiński
Barcin, firma, nekrolog, błąd, Jezierscy
Błąd był efektem pośpiechu
Nekrolog z błędem ortograficznym w słowie wujek znajdował się na słupie ogłoszeniowym w Barcinie jeszcze w dniu pogrzebu, który we wtorek odbywał się na cmentarzu w Żninie. Błąd był efektem pośpiechu w dniu sporządzania nekrologów. Firma pogrzebowa ze Żnina przeprasza bliskich zmarłego.
Firma pogrzebowa Jezierscy ze Żnina realizując usługi funeralne rozwiesza - podobnie jak inne zakłady pogrzebowe - również na słupach ogłoszeniowych nekrologi, tzw. klepsydry, w których umieszczone są m.in. informacje o tym, kogo zmarły pozostawił w żalu po swojej śmierci. Czasami zdarza się tak, że nekrolog zmarłego, który mieszkał w Żninie, umieszczany jest na słupach w innych, pobliskich miastach. Dzieje się tak wówczas, gdy zażyczy sobie tego rodzina zmarłego z uwagi na fakt, że w innej miejscowości również posiadał on swoich bliskich i przyjaciół, którzy będą chcieli przybyć na ceremonię pogrzebu.
Tak było też w przypadku śmierci mieszkańca Żnina w zeszłym tygodniu. Jego pogrzeb został zaplanowany na ostatni wtorek. Zmarły Roman Gaczkowski był dla swoich bliskich ukochanym mężem, ojcem, teściem, dziadkiem, bratem, szwagrem i wujkiem. Klepsydry informujące o tym zgonie oraz o terminie pogrzebu zostały przygotowane i rozwieszone na słupach przez firmę pogrzebową. Czytający te nekrologi od razu zwrócili uwagę, że słowo wujek w tym komunikacie napisane zostało przez ó. W firmie pogrzebowej usłyszeliśmy, że tak rzeczywiście było i wynikło to z jednej strony z pośpiechu i natłoku spraw, które miał zrealizować pracownik, a po drugie w firmie szwankował program komputerowy. Dotyczyło to też innego datowania terminów podawanych w nekrologach, niż miało być w rzeczywistości. W tym przypadku termin na klepsydrze był prawidłowy, ale w słowie wujek znalazł się błąd ortograficzny. Firma zaraz zareagowała i poprawione nekrologi zastąpiły te z błędami w ciągu 2 godzin.
Jednak nie wszędzie się tak stało, bo kilka dni później odebraliśmy telefon od kobiety, która wyraziła żal wobec firmy pogrzebowej i stwierdziła, że jest jej bardzo przykro, bo zmarły Roman Gaczkowski był jej wujkiem, a w nekrologu, który przeczytała na słupie ogłoszeniowym przy ul. 4 Stycznia w Barcinie, słowo wujeknapisane jest przez ó. To właśnie ogłoszenia na tym słupie są jednymi z najczęściej czytanych przez mieszkańców, gdyż słup mieści się między starą a nową częścią miasta. Nasza rozmówczyni powiedziała, że przed pogrzebem, który zaplanowano na ostatni wtorek, już nie będzie sygnalizowała swego żalu firmie pogrzebowej, bo mogłoby to spowodować chaos informacyjny dla tych, którzy wybierali się, aby ostatni raz pożegnać jej wujka ze Żnina. Przy okazji dodajmy, że w nekrologu był jeszcze jeden błąd, dotyczący odmiany w języku polskim lutego.
W firmie pogrzebowej usłyszeliśmy wyrazy ubolewania, że tak się stało.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1149 (8/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze